To ciekawe

 
To ciekawe
Zebraliśmy tu różne ciekawostki językowe z niemal wszystkich dziedzin języka. W tym miejscu dowiesz się czegoś, co Cię z pewnością zainteresuje.
  • Czuć pismo nosem
    Czyli: przewidywać niebezpieczeństwo, czyjeś złe zamiary. Ktoś, kto czuje, co się święci (ten święty czasownik też zwiastuje coś niedobrego), może tego uniknąć.
  • Czytać między wierszami
    Czyli: odbierać informacje ukryte, nie podane wprost. W wierszach, linijkach tekstu, zawarty jest komunikat, który każdy umiejący czytać potrafi przeczytać, a umiejący posługiwać się rozumem – zrozumieć.
  • Dać komuś arbuza
    Czyli: odmówić ręki konkurentowi do niej. Można dawać też czerninę, inaczej czarną polewkę, można dawać kosza. Ważne, by się dawało właśnie kosza i arbuza, a nie kosz czy arbuz.
  • Dawać czemuś wyraz
    Czyli: okazywać swój stan wewnętrzny – przekonania, emocje, wrażenia. Dajemy wyraz, wyrażając coś, nie tylko wyrazami.
  • DEBATA
    to dyskusja, obrady, publiczne omawianie problemów. W debacie, nawet parlamentarnej, często nie brak słów ostrych — to cecha gorących dyskusji.
  • DEKA
    Aby poprawnie używać słowa deka (nie deko!), można brać przykład z kaczki dziwaczki, tytułowej bohaterki wiersza J. Brzechwy: „Tuż obok była apteka: Poproszę mleka pięć deka”.
  • DEMAGOG
    to człowiek, który dla zdobycia zwolenników lub dla przekonania słuchaczy używa haseł i argumentów nieetycznych; który posługuje się pochlebstwem, kłamstwem, obietnicami bez pokrycia.
  • DEMENTOWAĆ
    czyli zaprzeczać jakiejś informacji, prostować, odwoływać. Zwykle dementuje się publicznie informacje podane wcześniej także publicznie.
  • DESU
    Desu, obocznie dessous, a potocznie desusy oznaczono w tym słowniku jako słowa żartobliwe. W czym się może przejawiać żartobliwe użycie słowa?
  • DESYGNOWAĆ
    czyli powoływać na stanowisko, mianować. Desygnowanie ma charakter oficjalny i dotyczy ważnych urzędów (ministra, prezesa).
  • DESZCZ
    Laicy czasem pytają językoznawców, jaki jest mianownik od dżdżu, być może w oczekiwaniu, że usłyszą dżdż.
  • Dlaczego Kraków to Kraków?
    Różne są opinie na temat pochodzenia tej nazwy. Aleksander Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego (Wiedza Powszechna, Warszawa 1989) wywodzi ją od kraka, czyli kruka.
  • DOKŁADNIE
    Zwroty Dokładnie!, Dokładnie tak! są oceniane krytycznie, słowniki poprawnej polszczyzny radzą je zastępować czymś innym. Wybór jest duży, np. Właśnie!, Właśnie tak!, Ależ tak!, Otóż to!
  • Dostać szkołę
    Czyli: doświadczyć trudności, być poddanym ciężkiej próbie. Szkoła to albo budynek, albo pewien cykl kształcenia. Tę pierwszą rzadko się daje i dostaje,
  • DO SYTA
    Do syta to pozostałość dawnej rzeczownikowej odmiany przymiotnika syt.
  • Drugie dno
    Czyli: znaczenie ukryte, podtekst. Mówiąc, że czyjaś wypowiedź lub w ogóle jakaś sprawa ma drugie dno, pokazujemy w pewien sposób głębię tej sprawy – i własną też.
  • Dwa grzyby w barszcz
    Czyli: dwie rzeczy, gdy potrzeba jednej. Jeden grzyb ma wystarczyć, niekiedy to powiedzenie rozbudowywano o zapowiedź niestrawności.
  • Dwoić się i troić
    Czyli: być niezwykle aktywnym i ruchliwym. Samo dwoić się okazuje się za słabe, a przy tym odnosi się czasem do figlów świadomości; troić się daje poczucie ominięcia ważnego etapu poprzedniego, czyli właśnie dwojenia.
  • DYWIZ
    Dywiz to inna nazwa łącznika, czyli znaku, który występuje np. w słowie esy-floresy.
  • Dziesiąta woda po kisielu
    Czyli: krewny, ale daleki. Ta woda może być dziesiąta, dziewiąta albo zgoła piąta. U Mickiewicza jest ona dziesiąta, ale nie po, lecz na kisielu.
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego