wielu
  • Odległa negacja

    16.02.2022

    Szanowni Językoznawcy,

    mam problem z zaprzeczoną konstrukcją więcej niż tylko.

    Nie powinno być kłopotu z zakupieniem czegoś więcej niż tylko kartofli? Czy jednak: Nie powinno być kłopotu z zakupieniem czegoś więcej niż tylko (niż same) kartofle?

    Nie będzie mogła rozwinąć skrzydeł i pokazać czegoś więcej niż tylko pięknej kreacji? Czy: Nie będzie mogła rozwinąć skrzydeł i pokazać czegoś (coś?) więcej niż tylko piękna kreacja?

    A może obie formy są dopuszczalne?

    Pozdrawiam

    Anna

  • Co się z czym łączy?
    15.03.2017
    15.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam dwa pytania składniowe.
    1. Jeśli czytelnikiem takiego tekstu jest osoba wrażliwa językowo, to takie drobne akcenty mogą go/ją bardzo przychylnie nastawić do autora.
    Jegoczytelnika czy osobę?
    2. Techniki motywacyjne, czy też filozoficzne podejście do motywacji, które tutaj prezentuję, jest/są owocem wielu lat moich zmagań się z samym sobą.
    techniki czy jestpodejście?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
  • Kolejny

    31.03.2022
    31.03.2022

    Szanowni Państwo,

    mam pozornie (?) proste pytanie: o znaczenie słowa kolejny. Czy kolejny to nowy, niewystępujący wcześniej, zupełnie osobny (rok, kupiony samochód -- nawet identyczny, jak poprzedni, obejrzany spektakl teatralny, przeczytany tomik wierszy), czy też, jednak, powtarzający się, jeden z wielu takich samych co do rodzaju, znaczenia, przeznaczenia etc.

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozostaję z szacunkiem.

    PD.

  • koniec poradni?
    31.10.2015
    31.10.2015
    Szanowni Państwo,
    czy to koniec poradni? Pytam, ponieważ nie odpowiadają Państwo na moje (i pewnie innych czytelników) pytania. Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Z poważaniem
  • Magać / majgać i majgany

    3.09.2018
    3.09.2018

    Moje pytanie dotyczy określenia majgany/a. Moja koleżanka często go używa do określenia osoby żywej, sprytnej, obrotnej. Twierdziła, że to zwrot z gwary podhalańskiej, jednak ja spotkałam się raczej z określeniem śwarny, a majgany słyszałam po raz pierwszy od niej, mimo że na Podhalu się wychowałam.


    Zatem chciałam zapytać, z jakiej gwary czy też regionu Polski pochodzi to określenie? Serdecznie dziękuję!

  • Miłościom a miłością

    15.11.2020
    15.11.2020

    Spieramy się o końcówki w wyrazach. Żona mówi, że nie mam racji w przypadku słowa miłościom, np. Całe życie poświęciłem wielu miłościom (tak jak wielu zajęciom, zainteresowaniom, pracom – liczba mnoga).

    Nadmieniam, że słownik w telefonie podkreśla, jakby to było źle. Ja uważam, że mam rację, jeśli chodzi o liczbę mnogą.

  • Ormowiec
    3.09.2016
    3.09.2016
    Szanowni Państwo,
    w pewnej dyskusji internetowej natknęłam się na rozmówcę, który nagminnie używa słowa ormowiec, odnosząc się do osób, które (jego zdaniem) nazbyt gorliwie zgłaszają policji czy też straży miejskiej łamanie drobnych przepisów. Czy można potraktować takie słownictwo jako obraźliwe?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Dominika
  • Staropolszczyzna w wersji audio?

    12.03.2013
    12.03.2013

    Gdzie można znaleźć nagranie audio brzmienia starodawnej polszczyzny, tj. rekonstrukcji aktorskiej sposobu, w jakim dawniej potocznie mówiono?

  • teolożka
    9.01.2002
    9.01.2002
    W naukowym periodyku teologicznym pojawia się dość często forma teolożka. Znajduje się ona zasadniczo tylko w artykułach pisanych przez autorki o poglądach feministycznych. Czy jest ona dopuszczalna?
  • Zgromadzenie Małych Braci
    5.04.2002
    5.04.2002
    Szanowni Profesorowie,
    Przy tłumaczeniu autobiografii Carlo Caretto, „Zakochany w Bogu”, borykam się z pewną trudnością natury terminologicznej. Rozwiązałem ją samodzielnie, lecz zwracam się do Was, jako ekspertów w języku polskim, o przypieczętowanie Waszym autorytetem mych rozwiązań bądź też ich zakwestionowanie. Ostateczny wybór uzależniam od Waszego stanowiska. Moją i Waszą wypowiedź zamierzam umieścić we wstępie książki.

    Zgromadzenie Małych Braci, powstałe w roku 1933 z duchowej inspiracji Karola de Foucald, zatwierdzone przez Stolicę Apostolską w 1967, w Polsce istnieje od roku 1977. I dość wiele jest u nas publikacji na ich temat (mam przed sobą na biurku 10 książek), lecz jeszcze więcej terminologicznego bałaganu.
    W oficjalnym „Leksykonie Zakonów w Polsce”, wydanym przez KAI, są oni objęci terminem zgromadzenie, tak jak wszystkie inne zgromadzenia, jednakże już w ich konstytucji, jak i w wielu innych polskich tekstach gromadzą się pod słowem Fraternité, zachowanym we francuskiej formie graficznej, np. „Rozprzestrzenianie Fraternité na całym świecie…” lub „Zwierzęta miały swoje miejsce we Fraternité…”. Ci zakonnicy zdecydowanie różnią się od wszystkich innych występujących w „Leksykonie”, mieszkają bowiem nie w klasztorach, ale po dwóch, trzech w blokach, pracują w fabrykach, w sklepach, ubierają się po cywilnemu, dlatego uzasadnione wydaje się to terminologiczne wyodrębnienie.
    Fraternité dosłownie znaczy 'braterstwo' i najlepszym polskim odpowiednikiem byłoby, moim zdaniem, wyciągnięte z lamusa słowo fraternia ('braterski stosunek, zbratanie, przyjaźń' – według słownika Doroszewskiego). Jestem bardzo wyczulony na ekspansję obcych wyrazów do polszczyzny, jednakże obecnie to przede wszystkim kupieckie words nas po chamsku atakują, zaśmiecają media, dlatego wobec eleganckiej francuszczyzny, sromotnie wypartej znad Wisły, byłbym tolerancyjny, a nawet przyjazny. Zwłaszcza, że to zgromadzenie jest jakoś szczególnie związanie nie tyle z samą Francją, co z językiem francuskim, traktowanym jako język misyjny wśród krajów arabskich. Przyjmuję zatem do mojego tłumaczenia termin Fraternité (zawsze z dużej litery), w znaczeniu Zgromadzenia Małych Braci (lub Sióstr).
    A jak nazywać poszczególne wspólnoty? Prócz neutralnego słowa wspólnota, używane są dwa inne, francuskie i jego dosłowne tłumaczenie: fraternité i braterstwo. „Kroniki poszczególnych fraternité, chociaż…”, „Żadnemu Braterstwu [całkowicie nieuzasadniona duża litera – mój przypis] nie wolno…”. I tu się całkowicie nie zgadzam z tłumaczami, którzy mnie poprzedzili. Braterstwo w znaczeniu jakiejś konkretnej wspólnoty jest dość niezręczne, a fraternité trochę dziwaczne i aż się prosi, aby je spolszczyć na fraternię, co też czynię w mym przekładzie. Zdumiewające jest niezwykle częste traktowanie z dużej litery braterstwa czy fraternité, co niewątpliwie bierze swe źródło z oryginalnych tekstów. Mój Carlo Caretto pisze: „Questa Fraternità di Spello dovrebbe…”, ale przecież nie napiszę w tłumaczeniu: „Ta Fraternia (czy Wspólnota) ze Spello powinna…”, a tylko: „Ta fraternia (czy wspólnota) ze Spello…”. Nie znajduję żadnego uzasadnienia, aby w języku polskim zastosować dużą literę (we włoskim również).
    Natomiast już nie tylko zdumiewają mnie, lecz wręcz gorszą bardzo nagminne w wielu publikacjach zdania, jak na przykład: „Żaden Mały Brat nie powinien…” czy „Idąc ulicą spotkałem dwie Małe Siostry, które…”. Mały brat jest tu użyty w znaczeniu pospolitym, jak franciszkanin, czy jezuita i zgodnie z regułami powinien być mały, tym bardziej, że podstawową zasadą duchowości małych braci (tu mógłbym już chyba napisać Małych Braci, w znaczeniu Zgromadzenia, Fraternité, co kładzie nieco inny akcent) jest życie w ukryciu, na wzór Jezusa z Nazaretu. I faktycznie, w życiu, w bloku mieszkalnym czy w zakładzie pracy, sąsiedzi, koledzy często nawet nie wiedzą, że rozmawiają z małym bratem, z prawdziwym zakonnikiem. Czemuż więc chcą się wyróżnić w piśmie?

Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego