słowotwórstwo

 
Znajdują się tu szczegółowe informacje o budowie wyrazów i sposobach ich tworzenia. Można tu poznać neologizmy i dowiedzieć się, jakie są powody ich powstawania.
  • 22.03.2017
    Szanowni Państwo,
    mam pewną uwagę odnośnie do porady nt. pleonazmów. Otóż autorka pisze:

    Nie wszystkie jednak konstrukcje redundantne są błędne – nie uznalibyśmy na przykład za niepoprawne zdań: Zszedł schodami na dół czy Wjechał windą na górę (a przecież nie można zjechać schodami do góry czy zejść windą na dół – schodzi się zawsze schodami, na dół, a wjeżdża się tylko windą, i tylko do góry.

    Zgadzając się co do meritum – wymienione konstrukcje są prawidłowe – pozwolę sobie zakwestionować ich pleonastyczny charakter. Przynajmniej w niektórych kontekstach.
    • Schodami jak najbardziej można zjechać. Czasem nie trzeba nawet dodawać, że chodzi o schody ruchome (którymi skądinąd można także zejść, jeśli chwilowo nie działają).
    • Można zbiegać po schodach i jest to zdecydowanie coś innego niż schodzić.
    • Schodzić i wchodzić można po trapie, po drabinie, po zboczu itp. Miewa to znaczenia dla odmalowania sytuacji przed oczyma wyobraźni odbiorcy. Np. dziecko wbiegło na szczyt pagórka po zboczu, a jego opiekun spokojnie wszedł po prowadzących tam schodach.
    • Określenie na dół oznacza w tym przypadku najniższe piętro (poziom), a zatem sprecyzowanie, że schodzi się na dół wyklucza pewne możliwości, np. zejście z 3. piętra na 2. lub na półpiętro.
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    A.
    Szanowny Panie,
    istotnie, wchodzimy nie tylko po schodach, lecz także po drabinie, trapie itd., a jeździmy nie tylko windą, lecz także np. schodami ruchomymi. Jednak czasowniki wchodzić, wjeżdżać zawsze oznaczają ruch do góry, a schodzić, zjeżdżać zawsze odnoszą się do ruchu w dół. Nie ma tu znaczenia, czy zjedziemy widną z 13. piętra na parter, czy też z 6. na 5. piętro – jeśli w takim wypadku powiemy zjechałem windą na dół / w dół – użyjemy konstrukcji redundantnej semantycznie. Podobnie – jeśli powiemy wjechał windą na górę (niezależnie od tego, czy mamy na myśli 6. czy ostatnie piętro) – posłużymy się pleonazmem (który oczywiście będzie poprawny, co do czego się zgadzamy).

    Łączę pozdrowienia
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Antarktydzianie?
    27.02.2017
    Szanowni Państwo,
    zachodzę w głowę, jak poprawnie nazwać hipotetycznych mieszkańców Antarktydy (np. w utworze z gatunku fantastyki) – Antarktyjczycy, Antarktydzi (przez analogię do Atlantydów) czy też może Antarktyd(i)anie? Czy miejscem ich zamieszkania byłby zatem kontynent antarktyczny, czy też może antarktydzki?

    Z poważaniem
    „Zocha”
    Przymiotnikiem utworzonym od nazwy Antarktyda jest antarktyczny (notowany przez WSO; http://sjp.pwn.pl/szukaj/antarktyczny.html).
    Trudniej byłoby stworzyć nazwę hipotetycznego mieszkańca tego kontynentu, nie rządzi tu bowiem żadna reguła – w Europie żyją Europejczycy, w AmerykachAmerykanie (choć, moim zdaniem, nazwa ta odnosi się do obywatela USA, a w odniesieniu do mieszkańca któregoś z kontynentów amerykańskich używana jest sporadycznie), w AzjiAzjaci, w Afryce – Afrykanie, w Australii i Oceanii – Australijczycy (z takim samym zastrzeżeniem co przy Amerykanach).
    Najbardziej naturalna wydaje się nazwa Antarktydzianin (w liczbie mnogiej – Antarktydzianie).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Uczę się w biol.-chem.-fizie
    27.02.2017
    Szanowni Państwo,
    W liceum mamy profile: np. matematyczno-chemiczny, biologiczno-chemiczny, co w skrócie napiszemy, jak rozumiem, mat.-fiz., biol.-chem. Jednak takie skróty zaczęły funkcjonować jako samodzielne wyrazy. Mówi się: Idę do biol-chemu, Jestem po mat-fizie. Jak to zapisywać? Czy tak, jak to zrobiłem, tj. bez kropek i z łącznikiem?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Proponuję zachować kropkę po skrócie pierwszego członu, a więc pisać idę do biol.-chemu; jestem po mat.-fizie. Kiedy wchodzą w grę skróty trzyelementowe, kropka powinna się znaleźć po dwóch pierwszych członach, np. uczę się w biol.-chem.-fizie; jednego kolegę mam w inf.-mat.-fizie, drugiego w pol.-his.-wosie, a trzeciego w mat.-his.-geo (geo trudno odmienić…). Zachowanie łącznika wydaje się koniecznością, żeby z tych po trosze zleksykalizowanych skrótów (z odmieniającym się członem ostatnim) nie utworzyły się koszmarki słowotwórcze typu biolchemfiz, infmatfiz, polhiswos czy mathisgeo. Nikt by już chyba wtedy tego nie odszyfrował…
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Czy istnieją przymiotniki od wyrażeń orzech laskowy, okręt podwodny
    7.02.2017
    Interesują mnie zasady tworzenia przymiotników od określeń składających się z rzeczownika i przymiotnika, np. orzech laskowy, okręt podwodny itp. O ile orzechowo-laskowy brzmi jeszcze znośnie (choć mylnie sugeruje dwa składniki, więc może orzechowolaskowy, wzorem rzymskokatolickiego?), okrętowo-podwodny pozostawia według mnie nieco do życzenia.
    Z pozdrowieniami
    Piotr Zaborski
    Teoretycznie da się utworzyć złożenie przymiotnikowe derywowane od konstrukcji nierównorzędnych rzeczownikowo-przymiotnikowych orzech laskowy, okręt podwodny. Wtedy jednak człon przymiotnikowy powinien występować na rzeczownikiem i być pisany bez łącznika (laskowoorzechowy, podwodnookrętowy), jak to się dzieje w adiectivach powstałych od dwuwyrazowych nazw geograficznych, np. południowoamerykański (od: Ameryka Południowa) czy północnoeuropejski (od: Europa Północna). Szkopuł w tym, że haseł laskowoorzechowy i podwodnookrętowy słowniki nie rejestrują, a więc w razie wątpliwości nie możemy się do niczego odwołać. Już pobieżna kwerenda w internecie pokazuje, że częściej pisze się laskowo orzechowy (dwa wyrazy) lub laskowo-orzechowy (z dywizem), np. Krem laskowo orzechowy Nugeta, Wafelek z masą laskowo orzechową czy aromat laskowo-orzechowy. Z pewnością znajdą się i tacy, którzy napiszą przemysł podwodno okrętowy lub podwodno-okrętowy. Leksemy z odwróconą kolejnością członów (orzechowolaskowy, okrętowopodwodny czy orzechowo-laskowy, okrętowo-podwodny, czy orzechowo laskowy, okrętowo podwodny) należy odrzucić jako źle zbudowane.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Rzeczownik od przymiotnika sprężysto-plastyczny
    22.01.2017
    Szanowni Państwo,
    mamy przymiotnik sprężysto-plastyczny. Rzeczownik będzie wyglądać tak: sprężysto-plastyczność? Podobnie: sprężysto-lepkość?

    Z poważaniem
    Czytelniczka
    Jest przymiotnik złożony o członach równorzędnych znaczeniowo sprężysto-plastyczny, mogą być np. odkształcenia sprężysto-plastyczne (‘i sprężyste, i plastyczne’). Nie ma jednak w zasobie leksykalnym polszczyzny rzeczownika sprężysto-plastyczność (tak jak nie ma słowa słodko-gorzkość itp.). W badaniach materiałowych i fizyce ciała stałego operuje się oddzielnymi terminami sprężystość i plastyczność (także sprężystość i elastyczność). Jeśli więc chcemy użyć złożenia rzeczownikowego, musimy napisać sprężystość-plastyczność, sprężystość-elastyczność albo użyć połączenia wyrazowego sprężystość i plastyczność, sprężystość i elastyczność.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Buciarnia
    14.01.2017
    Kiedyś znajomy Grek (mieszkający od niedawna w Polsce i uczący się dopiero języka) określił sklep z butami jako buciarnię przez analogię do kwiaciarni. I nie był w stanie zrozumieć, na jakich zasadach są u nas tworzone tego typu nazwy. A co gorsza – ja też nie umiałem tego wyjaśnić: czemu jest kwiaciarnia, ale także sklep z butami. A lekarstw nie kupuje się w lekarstwowni albo sklepie z lekarstwami, tylko w aptece. Oczywiście, takie przykłady można mnożyć. Czy są jakieś zasady to regulujące?
    Pański znajomy wykazał się bardzo dobrą intuicją językową – cudzoziemcy uczący się języka polskiego oraz dzieci w wieku przedszkolnym spontanicznie tworzą słowa przez analogię do istniejących nazw. Nie wiedzą, niestety, że słowotwórstwo nie rządzi się ścisłymi regułami. Choć bowiem mamy przyrostek -arnia tworzący nazwy miejsc (kwiaciarnia, drukarnia, wózkarnia, malarnia, szklarnia, cieplarnia, stolarnia, piekarnia, księgarnia itd.), to nie każdą taką nazwę utworzymy za jego pomocą (por. sklep mięsny, apteka, perfumeria itd.). Nie ma na to reguły – dla części tego typu lokali używamy wyrazów zapożyczonych (apteka, perfumeria, drogeria, pizzeria), część nazwaliśmy w sposób opisowy (sklep spożywczy, sklep mięsny, sklep papierniczy – wydaje się, że ten model przeważa w nazwach sklepów), a część rzeczywiście nazywamy za pomocą rzeczownika z przyrostkiem -arnia (kwiaciarnia, księgarnia).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Dorotadorocin/Dorocin/dorociny/Dorociny
    27.11.2016
    Czy poprawne jest sformułowanie Dorotowa (Agatowa, Michałowa itp.) zabawka (klasa, samochód itp.)?
    Powtórzę to, co pisałam parę tygodni temu w odniesieniu do hipotetycznego przymiotnika utworzonego od imienia Bronka (zob. tę poradę): Przymiotniki od imion żeńskich tworzymy bardzo rzadko, współcześnie w zasadzie niesystemowo. Przez analogię do form zosin/zosiny, mamin/maminy można by utworzyć przymiotniki: dorocin/dorociny i agacin/agaciny (a więc: dorocina zabawka, agacina klasa).
    Jeśli chodzi o przymiotniki dzierżawcze od imion męskich, to tu już nie powinno być wątpliwości – michałowe auto.
    Odrębną kwestią jest zapis tego hipotetycznego przymiotnika – małą lub wielką literą. Reguluje ją zasada [69] WSO.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Bronkabronkowy, broniny?
    11.11.2016
    Jak utworzyć przymiotnik od Bronki? Świat bronkowy?, bronczyński?
    Przymiotniki od imion żeńskich tworzymy bardzo rzadko, współcześnie w zasadzie niesystemowo. Formą, która jako pierwsza przychodzi na myśl jako przymiotnik od imienia Bronka, jest bronin/broniny (analogiczna do zosin/zosiny, mamin/maminy itd.). Forma bronkowy też wydaje się poprawna, choć mniej ugruntowana w tradycji.
    Istotny jest też zapis tego hipotetycznego przymiotnika – małą lub wielką literą. Tę kwestię reguluje zasada [69] WSO.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Chippewas, Chipewyan, Czipewejowie, Czipewianie, Czipewejanie
    24.10.2016
    W polskiej literaturze, niestety także naukowej, dwa zupełnie różne ludy tubylcze Ameryki Północnej, Chippewas i Chipewyan, bywają tłumaczone w ten sam sposób: jako Czipewejowie. W istocie Czipewejowie powinno odnosić się wyłącznie do Chippewas, którzy nie mają nic wspólnego z Chipewyan. Czy warto próbować spolszczać Chipewyan? Jeśli tak, to czy np. Czipewianie z punktu widzenia polskiego słowotwórstwa byłoby wersją poprawną? Jak wyglądałaby wtedy liczba pojedyncza – Czipewianin?
    Jeśli chodzi o sprawę ściśle formalną, to oczywiście forma rodzaju męskiego liczby pojedynczej od Czipewianie to Czipewianin, a forma r. żeńskiego – Czipewianka (jak np. MazowszanieMazowszanin, Mazowszanka).
    Pozostaje jednak pytanie, czy tak właśnie należałoby spolszczyć nazwę Chipewyan. W pewnym zakresie jest to kwestia umowna, zawsze bowiem – podczas adaptacji obcej nazwy – w jakim stopniu ją zniekształcamy. Może jednak – gdyby zależało nam na większej bliskości do oryginału fonetycznego – zaproponować formy: Czipewejanie, Czipewejanin, Czipewejanka?
    Agata Hącia
  • Samozagęszczalny czy samozagęszczający?
    16.10.2016
    Która forma będzie poprawna – beton samozagęszczalny czy beton samozagęszczający?
    Przymiotniki samozagęszczający i samozagęszczalny są bliskoznaczne – ich budowa wskazuje na to, że obiekt nazwany określanym przez nie rzeczownikiem (tu: beton) sam się zagęszcza.
    Oba są też utworzone poprawnie. Samozagęszczający powstał na wzór takich słów jak samopiszący, samoopalający, samosterujący czy samonaprowadzający, natomiast samozagęszczalny – podobnie jak samopowtarzalny, samospłacalny czy samoutwardzalny.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Futbolówka a inne piłki
    3.10.2016
    Interesuje mnie proces słowotwórczy, który stoi za słowem futbolówka (które mnie osobiście irytuje). Dlaczego mamy futbolówkę, a w tenisie nie mamy tenisówki, w koszykówce koszykówki, czy – mniej drastycznie – w golfie golfówki?
    Czy proces, który stoi za utworzeniem tego słowa jest (był) w pełni poprawny?
    Futbolówka to ‘piłka do futbolu’ – nazwa złożona z kilku wyrazów została zastąpiona jednym słowem. Proces taki, zwany uniwerbizacją, jest bardzo chętnie wyzyskiwanym mechanizmem słowotwórczym, gdyż sprawia, że powstają formy ekonomiczne.
    W języku potocznym dość często tworzy się nazwy za pomocą przyrostka -ówka (por. podstawówka ‘szkoła podstawowa’, kablówka ‘telewizja kablowa’, balonówka’ ‘guma balonowa’ itd.). Nie ma jednak tu regularności – to, że piłka do futbolu została nazwana futbolówką, nie musi oznaczać, że inne piłki, używane do innych gier, powinny także dostać jednowyrazowe nazwy zakończone na -ówka.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Demellowski . – przymiotnik dzierżawczy od nazwiska de Mello
    24.09.2016
    Szanowni Państwo,
    jak powinna wyglądać pisownia przymiotnika dzierżawczego od nazwiska de Mello? Demellowski?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Tak. Przymiotnik dzierżawczy wywiedziony z nazwiska de Mello brzmi: czyj? Demellowski (stąd wielka litera, np. piękne Demellowskie słowa „Co za pożytek z oczu, gdy serce jest ślepe?”, ale jaki? demellowski, np. demellowski język). Adiectivum musi być zrostem (de- + mell- owski), nie ma innego wyjścia (wykluczona jest pisownia de mellowski).
    W pytaniu chodzi z pewnością o Anthony’ego de Mello, niezwykle popularnego autora książek z dziedziny duchowości, hinduskiego jezuitę, mistyka, „chrześcijanina Wschodu”, zmarłego w 1987 roku.
    Potwierdzenie mojego stanowiska co do zapisu Demellowski znajduję w wypowiedzi:
    (…) spróbowałem medytacji zgodnie z radami de Mello, które zawarł w książce „Sadhana. Ścieżka do Pana Boga”. Po pewnym czasie – odpowiednio oddychając – zacząłem spontanicznie recytować Credo. Zabrzmiało ono w jakiś nowy, radosny sposób. Czyli taka rzecz jest możliwa nawet w tym podejrzanym „sosie demellowskim” (z wypowiedzi Stanisława Obirka, jezuity, historyka, filozofa kultury, tłumacza de Mello).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Piotrusiówna?
    15.09.2016
    Szanowni Państwo,
    formy nazywające żony i córki tworzono dawniej od zawodów, przezwisk, imion, nazwisk ich mężów i ojców. Czy tworzono formy od zdrobniałych imion ich mężów i ojców (np. Jaśkowa – ‘żona Jaśka’, Jaśkówna – ‘córka Jaśka’, Piotrusiowa – ‘żona Piotrusia’, Piotrusiówna – ‘córka Piotrusia’ itd.)?

    Z poważaniem
    Czytelnik
    Formalnie jest możliwość utworzenia form typu Jaśkowa, Piotrusiowa, gdyż przyrostek -owy jest charakterystyczny dla przymiotników (istnieją zresztą nazwy z takimi przymiotnikami, por. Jaśkowa Dolina). Przyrostek -ówna natomiast wyspecjalizował się wyłącznie w tworzeniu nazw córek (Krukówna).
    Nie zetknęłam się z tym, by tworzono nazwy odmężowskie i odojcowskie od zdrobniałych imion (Jasiek, Piotruś) – jeśli tak się działo, to raczej okazjonalnie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Czterokroć, czterykroć
    15.07.2016
    Czy poprawne jest wyrażenie po czterokroć? Słowniki notują wyłącznie formę czterykroć (choć obocznie wielekroć i wielokroć), jednak w tekstach, zwłaszcza współczesnych, wariant czterokroć występuje wcale nie tak rzadko. Co zaś do wielekroć i wielokroć, czy którejś z tych form należy dawać pierwszeństwo?
    Przysłówki i zaimki przysłowne złożone z elementu liczebnikowego i cząstki -kroć są przestarzałe, w związku z czym współcześnie takich formacji się już nie tworzy. Od dawna w polszczyźnie istnieje forma czterykroć (podobnie jak np.: wielekroć, dwakroć i trzykroć), będąca zrostem (cztery + kroć; podobnie jak: dwa + kroć, trzy + kroć, wiele + kroć), czyli wyrazem powstałym w wyniku „sklejenia” dwóch słów (tu drugim składnikiem jest dawny wyraz kroć ‘raz’).
    Tymczasem wielokroć, a także np. siedmiokroć czy pięciokroć to złożenia, czyli wyrazy powstałe z połączenia tematów dwóch wyrazów (a nie – jak w zrostach – całych słów); połączenia ich za pomocą interfiksu (zwanego czasem wrostkiem) -o-.
    Liczebniki i zaimki liczebne, które kończą się samogłoską (jak cztery, dwa czy wiele) tworzyły wraz z cząstką kroć zrosty, a te, które są zakończone spółgłoską – złożenia (gdyż potrzebna była dodatkowa samogłoska – w postaci interfiksu -o- – do połączenia obu elementów).
    Jednak inne przymiotniki złożone utworzone od liczebnika cztery (oraz powstałe od tych przymiotników przysłówki) mają już charakter złożeń, a nie zrostów, czyli zawierają interfiks -o- dodany do tematu liczebnika (a więc do cząstki czter-): czterokrotny, czterokrotnie, dawniej funkcjonujące obok zapomnianych już: czterykrotny, czterykrotnie. Nie bez znaczenia jest zapewne też to, że wszystkie inne wyrazy złożone powstałe od liczebnika cztery to właśnie złożenia, a nie zrosty – czterolecie, czteroklasowy, czteropalnikowy, czterogodzinny itp. Nic więc dziwnego, że użytkownicy języka tworzą formę czterokroć. W języku bardzo silnie działa prawo analogii, co sprawia, że powstają formy czasem nieuzasadnione historycznie, ale wpisujące się w model współczesny. Moim zdaniem czterokroć jest wyrazem poprawnym, bo mającym umocowanie w systemie języka.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • O nazwie metamfetamina
    3.06.2016
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie w związku z substancją metamfetamina. Słownik nie notuje tego wyrazu. Czy nie powinien on brzmieć metaamfetamina jako dodanie przedrostka meta- do amfetaminy? A jeśli tak, to czy skrócenie dwóch liter „a” do jednej jest w porządku, czy jednak wzorcowo powinno się pisać i mówić o metaamfetaminie?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Jak udało mi się ustalić (dziękuję dr. Michałowi Śliwie z Instytutu Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN w Krakowie), nazwa metamfetamina nie składa się z przedrostka meta- i słowa amfetamina (tak jak np. nazwa metaksylen, w nomenklaturze Międzynarodowej Unii Chemii Czystej i Stosowanej IUPAC 1,3-dimetylobenzen), co dałoby jej taką właśnie uproszczoną postać graficzną (meta- + -amfetamina metaamfetaminametamfetamina).
    Metamfetamina to organiczny związek chemiczny, synonim dłuższej nazwy N-metyloamfetamina (inaczej mówiąc, N-metylowa pochodna amfetaminy). Jak widać, w omawianej nazwie początkowy człon met- jest skrótem przymiotnika metylowy (met- + amfetamina; litera N oznacza to, że grupa metylowa połączona jest bezpośrednio z atomem azotu grupy aminowej). Potocznie na metamfetaninę rzeczywiście mówi się meta i stąd złudne przekonanie niektórych osób, że cała nazwa pozostaje haplologią (metaamfetaminametamfetamina).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Algorytm zeszytowoszkolny / szkolnozeszytowy
    1.06.2016
    Czy algorytmy właściwe lekcjom matematyki, czyli pojawiające się w zeszytach szkolnych, to algorytmy szkolnozeszytowe, czy zeszytowoszkolne? Wydaje mi się, że pierwsza wersja, bo skoro przymiotnik pochodzi od wyrażenia złożonego z rzeczownika i określającego go przymiotnika, to potem ten określający przymiotnik powinien się znaleźć na pierwszym miejscu złożenia, jako człon określający. Z drugiej strony przykład prawnoautorskiego (porada nr 13186) pokazuje, że nie zawsze się tak postępuje.
    W polszczyźnie dość regularnie tworzymy przymiotniki od wyrażeń składających się z rzeczownika i określającej go przydawki dopełniaczowej, por. teoria literatury – teoretycznoliteracki, historia literatury – historycznoliteracki, kultura języka – kulturalnojęzykowy, teoria mnogości – teoriomnogościowy itp. W formie pochodnej zachowany jest szyk podstawy. W wypadku wyrażeń rzeczownikowo-przymiotnikowych oryginalny szyk nie zawsze jest zachowany, por. np. prawo autorskie – parwnoautorski lub autorskoprawny, prawo karne – prawnokarny albo karnoprawny, lecz prawo cywilne – cywilnoprawny. Decyduje tu uzus.
    Podstawa słowotwórcza omawianych powyżej konstrukcji liczyła dwa wyrazy. W pytaniu natomiast mamy do czynienia z wielowyrazową strukturą o charakterze nominalnym (algorytm obecny w zeszytach szkolnych), która w efekcie procesu słowotwórczego ma dać wyrażenie dwuwyrazowe. Tymczasem polszczyzna nie ma gotowych wzorców słowotwórczych na tego typu sytuacje. Wbrew temu, co chcieliby niektórzy, badania z zakresu fonetyki akustycznej to nie są badania fonetycznoakustyczne ani badania fonetyczno-akustyczne. Przy tego rodzaju konstruktach nie chodzi bowiem ani o kolejność elementów, ani też o pisownię z łącznikiem bądź bez łącznika. Najistotniejsza jest tu przejrzystość znaczeniowa takiej formacji, a konkretnie jej brak. Podobnie jest z algorytmem szkolnozeszytowym (albo zeszytowoszkolnym) – z budowy tego wyrażenia nie da się szybko i jednoznacznie odczytać znaczenia całej formacji.
    Adam Wolański
  • Derywat na -iana od słowa szarada
    23.05.2016
    Szanowna Redakcjo,
    przedmioty, m.in. kolekcjonerskie, dotyczące życia i twórczości Mikołaja Kopernika to kopernikana, różne dokumenty, książki związane z Warszawą i interesujące kolekcjonerów to varsaviana. A jak analogicznie będą nazywały się wszystkie rzeczy związane z szaradziarstwem (stare wydania krzyżówek, pamiątki z turniejów szaradziarskich, rzeczy związane z działalnością klubów szaradziarskich itp.)? Szaradziana? Szaradziarsiana??? A może jeszcze inaczej?
    Proszę o odpowiedź.
    Niestety, polszczyzna nigdy nie miała i nie ma wyrazu, który by nazywał „stare wydania krzyżówek, pamiątki z turniejów szaradziarskich, rzeczy związane z działalnością klubów szaradziarskich itp.”. Od apelatywów nie tworzy się derywatów z sufiksem -iana na wzór cracoviana, varsaviana, balzakiana, kochanoviana, mickiewicziana, sienkiewicziana, szopeniana, napoleoniana (wyjątkowo kopernikana).
    Jak widać, formą podstawową musi być nazwa miejscowa (w dodatku latynizm) lub nazwisko (Balzak, Kochanowski, Mickiewicz, Sienkiewicz, Szopen, Napoleon, Kopernik). Zresztą wszelkie ewentualne twory na -ina, które by się dało wywieść ze słowa szarada (fr. charade), są nieudane (szaradiana, szaradziana, szaradziariana, szaradziarsiana, szaradzistyka).
    Krzysztof Oleszczyk, autor książki „Szarada”, również uważa, że oficjalnie takiego słowa nie ma. Sam używa wymyślonego przez siebie określenia szaradalia.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Poczwórnić, a może poczworzyć?
    22.05.2016
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się, czy można utworzyć sensowny odpowiednik angielskiego quadruple, tj. 'czterokrotnie zwiększyć'. Czy mogłoby to być poczwórnić?
    Google notuje kilka użyć. Swoją drogą zastanawiające, że w angielskim takie jedno słowo było potrzebne, a w polskim jakoś mniej. Ciekawe, czy można to jakoś wyjaśnić.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Powiększyć coś dwa razy to zdwoić oraz podwoić. Powiększyć coś trzy razy to potroić. Może zatem powiększenie czegoś czterokrotnie to poczworzenie? Czasownik poczworzyć jest rejestrowany (jako dawny) przez tzw. słownik warszawski (J. Karłowicz, A.A. Kryński, W. Niedźwiedzki, Słownik języka polskiego, Warszawa 1900–1927, t. 4, s. 328): ‘powiększyć, pomnożyć w czwórnasób’ (Kupują zboże tanio, a poczwarzają cenę przy sprzedaży).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Żołądek – mały żołądź?
    22.04.2016
    Jak będzie wyglądać hipotetyczne zdrobnienie od słowa żołądź (w znaczeniu karcianym lub jako owoc dębu)?
    Czy możliwe jest utworzenie, brzmiącego na pozór absurdalnie, słowa żołądek (na podobnej zasadzie jak łabędź – łabądek)? A może żołędzik (jak śledźśledzik)?
    Zdrobnieniem żołędzia mógłby być i żołądek, i żołędzik. Obie formy byłyby (są) utworzone w sposób typowy dla rzeczowników męskich zakończonych spółgłoską miękką. Przyrostek -ik mamy w takich zdrobnieniach jak gwoździk, konik, śledzik, sufiks -ek – np. w rzeczownikach: listek, łabądek.
    Forma żołądek jako zdrobnienie żołędzia jest notowana przez słownik wydany na początku XX wieku (J. Karłowicz, A.A. Kryński, W. Niedźwiedzki, Słownik języka polskiego, Warszawa 1900–1927, t. 8, s. 714), jednak nie ma przy niej ilustracji przykładowej, w związku z czym nie wiadomo, czy rzeczywiście była używana.
    Sądzę, że jeśli zajdzie potrzeba utworzenia zdrobnienia od nazwy żołądź, to raczej będzie to żołędzik, gdyż żołądek – jak wiadomo – ma zupełnie inne znaczenie. Gdyby kilkuletnie dziecko pochwaliło się rodzicom: „Znalazłem piękny żołądek!”, mogłoby nieświadomie wprawić ich co najmniej w zdumienie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Obraz Wszechświata – PTOLEMEJSKI czy PTOLEMEUSZOWSKI? A może PTOLEMEUSZOWY?
    11.04.2016
    Szanowni Państwo,
    ptolemejski czy ptolemeuszowski obraz Wszechświata?

    Dziękuję i pozdrawiam
    Czytelniczka
    Od rzeczowników zapożyczonych z łaciny zakończonych na -eusz, będącymi nazwami osobowymi, tradycyjnie tworzyło się przymiotniki przez dodanie przyrostka -ejski, por. Prometeuszprometejski, faryzeuszfaryzejski. Jednak możliwe są też formy zakończone na -owski, por. np. faryzeuszowski (rzadsze niż faryzejski). WSO rejestruje tylko ptolemeuszowski (oraz Ptolemeuszowski), nie notuje zaś przymiotnika ptolemejski.
    Jednak Narodowy Korpus Języka Polskiego nie poświadcza ani jednego użycia tej formy, za to rejestruje kilkanaście cytatów z PTOLEMEJSKIM (zapisywanym od małej i od wielkiej litery) – wchodzi on w połączenia z m.in. rzeczownikami: kosmologia, ptolemejska, ptolemejski, czyny. Znajdujemy tam również trzy zdania z z PTOLEMEUSZOWYM (także zapisywanym dwojako), zawsze w połączeniu z wyrażeniem układ świata.
    Jak więc widać, w użyciu są aż trzy przymiotniki utworzone od nazwy Ptolemeusz – zapewne różnią się one nieco zakresem łączliwości. W tekstach, które wyświetliły się w wyszukiwarce internetowej, z wyrażeniem układ Wszechświata oraz rzeczownikami układ, Wszechświat, system, model itp. łączy się przeważnie (i zdecydowanie przeważa nad innymi) przymiotnik PTOLEMEJSKI (pisany raz małą, raz wielką literą). Rzadko występuje ptolemeuszowy, a ptolemeuszowskiego nie znalazłam.
    Można więc sądzić, że utrwalił się już pewien typ połączeń – właśnie: układ, Wszechświat, model itp. Ptolemejski / ptolemejski – i nie ma powodu, by uważać je za niepoprawne.
    Warto przy tym zwrócić uwagę na pisownię – Ptolemejski czy ptolemejski? Moim zdaniem w połączeniu z wyrażeniami układ Wszechświata, model Wszechświata, Wszechświat itd. należałoby używać wielkiej litery, ponieważ przymiotnik ma w nich charakter dzierżawczy – odpowiada na pytanie czyj? (czyli w tym wypadku: stworzony przez kogo?). Pisownia małą literą byłaby właściwa, gdybyśmy mieli do czynienia z ogólnym nawiązaniem do postaci Ptolemeusza, czyli gdyby był to przymiotnik jakościowy, odpowiadający na pytanie jaki?.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!