słowotwórstwo

 
Znajdują się tu szczegółowe informacje o budowie wyrazów i sposobach ich tworzenia. Można tu poznać neologizmy i dowiedzieć się, jakie są powody ich powstawania.
  • Kiczkiczowaty. Dlaczego nie kiczowy?
    10.02.2016
    Szanowni Państwo,
    dlaczego przymiotnikiem od słowa kicz jest kiczowaty, a nie *kiczowy? Skąd taka prawidłowość?
    Za odpowiedź serdecznie dziękuję!
    Przyrostek -owaty wskazuje na to, że coś, co jest określone zawierającym go przymiotnikiem, ma cechy rzeczy, zjawiska, osoby itp. nazwanej rzeczownikiem. Bluszczowate pnącze zatem to ‘pnącze podobne do bluszczu’ (a nie: ‘pnącze bluszczu’ – je nazwalibyśmy pnączem bluszczowym), wężowaty strumyk to ‘strumyk przypominający węża’ (podczas gdy wężowa skóra to ‘skóra węża’) itd.
    Strukturalnie kiczowaty znaczy więc ‘mający cechy kiczu’. Dawniej jednak kicz miał nieco węższe znaczenie, niż ma obecnie – odnosił się do mało wartościowego dzieła malarskiego o sentymentalnej treści mającego wywoływać proste i jednoznaczne emocje. Był więc nazwą obrazu wykonanego w specjalnej estetyce. Sądzę (bo pewności nie mam, a materiał z korpusu i z dawnych słowników nie pozwala prześledzić dokładnego rozwoju znaczeń i użyć interesujących nas wyrazów), że przymiotnik kiczowaty łączył się początkowo z nazwami innych „dzieł” niż malarskie. Doszło wówczas do przypisania cech przysługujących obrazowi, który nazywamy kiczem, utworom z innych dziedzin (np. wierszom). Wówczas wyrażenie kiczowaty wiersz odczytywano: ‘wiersz taki, jak kiczowaty obraz – mało wartościowy, o sentymentalnej treści…’ (podobnie jak wężowaty strumyk to ‘strumyk taki jak wąż – wąski i wijący się’). Gdy rzeczownik rozszerzył swój zakres użycia i zaczął nazywać też powieści, wiersze, piosenki itp., przyrostek -owaty przestał nieść swoiste znaczenie (‘mający cechy…’), w związku z czym przymiotnik kiczowaty zaczęliśmy traktować jako relacyjny względem rzeczownika kicz.
    Dodam, że kilka lat temu (o ile dobrze pamiętam – w 2007 roku lub nieco później) część środowiska artystycznego i dziennikarskiego zajmującego się fenomenem kiczu starała się wprowadzić do użytku przymiotnik kiczowy, jednak, jak pokazał czas, bezskutecznie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Forma żeńska rzeczownika tubylec
    31.01.2016
    Od rzeczowników męskich zakończonych na -ec nazwy żeńskie tworzone są na różne sposoby, por.:
    bywalecbywalczyni,
    strzelecstrzelczyni,
    topielectopielica,
    komsomoleckomsomołka.

    Wydaje się, że najtrafniejszy jest tu przyrostek -ini, gdyż dodaje się go do rzeczowników zakończonych nie tylko na |c|, lecz także na |k| (por. członek – członkini, potomekpotomkini itd.). Dlatego proponowałabym nazwę tubylczyni.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Dżihadystyczny
    30.01.2016
    Szanowna Poradnio,
    chciałabym spytać, czy poprawna jest forma dżihadystowski czy dżihadystyczny.
    Chodzi o ruch dżihadystowski/dżihadystyczny, wykorzystujący w swoich działaniach ideologię dżihadyzmu.
    Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź.
    Słowniki języka polskiego nie notują ani rzeczownika dżihadyzm, ani (tym bardziej) przymiotnika, który miałby być od niego utworzony. Oczywiście, nie oznacza to, że słowa te nie istnieją – słowniki po prostu powstały w czasach, w których zjawiska te zapewne nie były szerzej znane.
    Dżihadyzm ma budowę podobną do nazw innych ideologii: socjalizm, komunizm, nacjonalizm itd. Utworzone od nich przymiotniki to: socjalistyczny, komunistyczny, nacjonalistyczny, a zatem będziemy też mieli dżihadystyczny. Taka forma zresztą jest już w użyciu, podczas gdy dżihadystowskiego wyszukiwarka Google nie odnalazła.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zrzec się – zrzeczenie się
    1.01.2016
    Ma Pani rację – rzeczownikiem utworzonym od czasownika zrzec się jest zrzeczenie się. Rzeczowniki zakończone na -cie tworzy się od czasowników zakończonych na -ąć, np. błysnąćbłyśnięcie, wysunąćwysunięcie, chudnąćchudnięcie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Golemokształty
    30.12.2015
    Szanowni Państwo,
    czy wyraz złożony człekokształtny nie powinien mieć raczej formy człekokształty? W drugiej części, jeżeli się nie mylę, nie pochodzi od przymiotnika kształtny, lecz od rzeczownika kształt.
    Poruszam kwestię rozstrzygniętą w słownikach, ponieważ chciałbym wprowadzić do tekstu neologizmy golemokształty, chrząszczokształty i wymagane przez słownik n wydaje mi się (zwłaszcza w pierwszym przypadku) zbędne.
    Z poważaniem
    Marek Kornacki
    Przymiotnikiem utworzonym od rzeczownika kształt jest kształtny, a nie kształty. Oprócz człekokształtnego istnieje kilka innych, podobnych, np. wielokształtny, jednokształtny, kłosokształtny. Tak więc neologizmy golemokształty i chrząszczokształty nie wpisywałyby się w ten model słowotwórczy.
    Możliwe jest jednak tworzenie przymiotników w sposób paradygmatyczny, to znaczy tylko przez dodanie końcówki wskazującej na przynależność do części mowy. Tak powstały przecież owczy (od owca), rybi (od ryba), psi (od pies) itd. W ten sposób powstało też poetyckie określenie różanopalcy (‘mający palce w kolorze jasnoróżowym’). Na potrzeby utworu literackiego można zatem, jak sądzę, stworzyć przymiotnik złożony, którego drugim elementem będzie kształty, a nie kształtny.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Frytkownica
    29.12.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałbym poprosić o wyjaśnienie różnicy między wyrazami frytownica i frytkownica.
    Wygląda na to, że oba wyrazy stosowane są zamiennie przez sklepy i producentów sprzętu AGD w zależności od własnego widzimisię w danej chwili. Gryzie mnie to od dłuższego czasu, więc chciałbym zapytać czy wyraz frytownica jest w ogóle poprawny (w słowniku nie figuruje)? Czy też może posiada ukryte znaczenie i nie należy mylić frytownicy z frytkownicą?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Podstawą nazw narzędzi (urządzeń) z przyrostkiem -nica jest czasownik, por. korkownica ‘przyrząd do korkowania butelek’, kolczykownica ‘szczypce do kolczykowania zwierząt’, groszkownica ‘maszyna do groszkowania skór’. W wypadku frytkownicy podstawą byłby więc czasownik frytkować, a dla frytownicy &nddash; frytować.
    Ten pierwszy istnieje, bo istnieje rzeczownik, od którego on z kolei powstał – frytka. Aby mógł istnieć frytować, musiałby istnieć rzeczownik fryta, tej jednak język nie zna. A zatem frytownica nie ma racji bytu, bo w języku polskim nie ma wyrazów, od których miałaby powstać: bezpośrednio (frytować) i pośrednio (fryta).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szaroszeregowiec
    13.12.2015
    Czy poprawne jest użycie wyrazu szaroszeregowiec (członek Stowarzyszenia Szarych Szeregów)?
    Pozdrawiam
    A.P.
    Rzeczownik szaroszeregowiec został utworzony regularnie z użyciem sufiksu -owiec, który tworzy w polszczyźnie nazwy członków organizacji różnego typu (w tym wojskowych i paramilitarnych), partii i stronnictw politycznych, uczestników ruchów religijnych i społecznych itp., por. akowiec, bechowiec, kapepowiec, peeselowiec, narodowiec, ohapowiec, ormowiec, petetekowiec. Nazwy tego typu mogą być derywowane od wyrażeń przymiotnikowo-rzeczownikowych (także nazw własnych) lub od utworzonych od takich wyrażeń przymiotników. Tworzone są regularnie, por. staroobrzędowiec (‘przedstawiciel grupy wyznaniowej powstałej w XVII w. w Rosji, będący zwolennikiem starego obrządku’), drugoligowiec (‘zawodnik biorący udział w rozgrywkach drugiej ligi’).
    Wyraz, o którym mowa w pytaniu, spełnia też kryterium uzualne (użycia), por.
    Każdy szaroszeregowiec był harcerzem kierującym się w życiu prawem harcerskim, co w warunkach okupacyjnych nie było rzeczą łatwą.
    W Kielcach dnia 15 września 1990 r. zorganizowano zebranie, na które przybyło sporo byłych szaroszeregowców.
    W czasie wojny szaroszeregowcy rozkolportowali dwa fałszywe wydania niemieckiej gadzinówki „Goniec Krakowski”.
    Wśród powstańców, w tym również szaroszeregowców, było wielu, którzy po wojnie osiedlili się na Ziemiach Zachodnich.

    Nie ma zatem przeciwskazań, aby nie używać rzeczownika szaroszeregowiec w odniesieniu do członków Szarych Szeregów (konspiracyjnej organizacji harcerzy ZHP działającej w latach 1939–1945), w tym także żyjących członków tej organizacji, którzy w 1989 roku utworzyli Stowarzyszenie Szarych Szeregów.
    Adam Wolański
  • Pierogarnia, pierożarnia
    2.12.2015
    Mam pytanie dotyczące nazwy miejsca – pierożarnia lub pierogarnia. Czy są to nazwy poprawne słowotwórczo? Nie byłam w stanie znaleźć tych nazw w słowniku poprawnej polszczyzny.
    Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Agnieszka Rak
    Istotnie, żadnej z tych nazw nie rejestruje jeszcze ani SO PWN, ani SJP PWN. Obie są jednak poprawne, obie też są w użyciu, przy czym pierogarnia występuje o wiele częściej.
    Przyrostek -arnia wymaga zmiękczenia tylko niektórych spółgłosek tematycznych. Są to: n, m, b, p, w, f (por. winowiniarnia, kawakawiarnia). Mniej regularnie zmiękczają się t, s, z, d (por. kwiatkwiarciarnia, ale: bażantbażantarnia, choć poprawna jest też forma bażanciarnia). Spółgłoski tylnojęzykowe, a taką jest g zmiękczają się sporadycznie (por. królikkrólikarnia, ale: burakburaczarnia).
    Brak zmiękczenia występuje w nazwie księgarnia, która powstała przecież od rzeczownika zawierającego tylnojęzykowe g: księga. Jak więc widać, nazwa pierogania ma swój wzorzec w języku. Trudniej byłoby znaleźć analogię do pierożarni – jedynymi rzeczownikami, w których przed przyrostkiem -arnia występuje ż, notowanymi przez Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza (jego elektroniczna wersja daje możliwość wyszukiwania alfabetycznego a tergo, czyli według końcowych liter słów), są: mnożarnia i spiżarnia. Oba jednak powstały od wyrazów zawierających ż, nie g: czasownika mnożyć i nieistniejącego już rzeczownika spiża (oznaczającego żywność).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pierogarnia, pierożarnia
    2.12.2015
    Mam pytanie dotyczące nazwy miejsca – pierożarnia lub pierogarnia. Czy są to nazwy poprawne słowotwórczo? Nie byłam w stanie znaleźć tych nazw w słowniku poprawnej polszczyzny.
    Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Agnieszka Rak
    Istotnie, żadnej z tych nazw nie rejestruje jeszcze ani SO PWN, ani SJP PWN. Obie są jednak poprawne, obie też są w użyciu, przy czym pierogarnia występuje o wiele częściej.
    Przyrostek -arnia wymaga zmiękczenia tylko niektórych spółgłosek tematycznych. Są to: n, m, b, p, w, f (por. winowiniarnia, kawakawiarnia). Mniej regularnie zmiękczają się t, s, z, d (por. kwiatkwiarciarnia, ale: bażantbażantarnia, choć poprawna jest też forma bażanciarnia). Spółgłoski tylnojęzykowe, a taką jest g zmiękczają się sporadycznie (por. królikkrólikarnia, ale: burakburaczarnia).
    Brak zmiękczenia występuje w nazwie księgarnia, która powstała przecież od rzeczownika zawierającego tylnojęzykowe g: księga. Jak więc widać, nazwa pierogania ma swój wzorzec w języku. Trudniej byłoby znaleźć analogię do pierożarni – jedynymi rzeczownikami, w których przed przyrostkiem -arnia występuje ż, notowanymi przez Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza (jego elektroniczna wersja daje możliwość wyszukiwania alfabetycznego a tergo, czyli według końcowych liter słów), są: mnożarnia i spiżarnia. Oba jednak powstały od wyrazów zawierających ż, nie g: czasownika mnożyć i nieistniejącego już rzeczownika spiża (oznaczającego żywność).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ozdóbeczka
    18.11.2015
    W poradzie http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/kosciol-kosciolek-kosciolek-koscioleczek;13419.html można przeczytać, że (i dlaczego) nie kościółeczek, tylko kościołeczek. Czy analogicznie będzie: nie ozdóbeczka tylko ozdobeczka? ,br/>
    Głoska zapisywana za pomocą graficznego znaku ó jest umotywowana historycznie w formie zdrobniałej ozdóbka pochodzącej od rzeczownika ozdoba. W języku polskim w takich parach (bez względu na to, czy są to formy staropolskie, czy powstałe lub zapożyczone w późniejszych czasach) pojawia się alternacja samogłoskowa o do ó (por. woda : wódka, wdowa : wdówka) będąca wynikiem opisanego już przez dr Krystynę Długosz-Kurczabową wzdłużenia zastępczego.
    W zdrobnieniu drugiego stopnia od rzeczownika ozdoba nie ma historycznych przesłanek do takiej alternacji, ponieważ w hipotetycznej formie staropolskiej byłyby w niej dwa jery, z których jeden zwokalizowałby się kosztem drugiego, żaden nie spowodowałby jednak wzdłużenia zastępczego, jak w wyrazie ozdóbka. Zwróćmy jednak uwagę, że jest to rzeczownik powstały dawno po procesie wzdłużenia zastępczego (nie jest zresztą notowany przez żaden słownik czy Narodowy Korpus Języka Polskiego, choć powszechny w języku internautów). Formą o wiele bardziej naturalną jest zatem ozdóbeczka, zachowująca bez alternacji rdzeń bazy, a utworzona na wzór rzeczowników wdóweczka, wódeczka, w których ó również nie jest uzasadnione historycznie. Jest to zatem sytuacja nieco inna niż w wypadku wyrazu kościołeczek, notowanego chociażby w Słowniku języka polskiego J. Karłowicza, A. A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego z lat 1900&ndash1927, a jeszcze wcześniej w pismach I. Kraszewskiego, czyli znacznie starszy niż ozdóbeczka.
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski
  • Tkliwie, tkliwo
    14.11.2015
    Czy jest poprawnym użycie złożenia tkliwo-romantycznie, czy jednak powinno być tkliwie-romantycznie?
    Wiele przysłówków ma współcześnie wciąż oboczne formy o zakończeniu -o, -ie (np. smutno i smutnie, bujno i bujnie, nadaremno i nadaremnie, luźno i luźnie, raźno i raźnie). Dawne słowniki języka polskiego odnotowywały również obydwa brzmienia: tkliwie i tkliwo, jednak z adnotacją, że to drugie jest rzadsze (vide: S. Szober, Słownik poprawnej polszczyzny, wyd. VI, Warszawa 1966, s. 640, czy Słownik języka polskiego PWN, red. W. Doroszewski, Warszawa 1967, t. IX, s. 148).
    Dzisiaj zamieszcza się już wyłącznie formę tkliwie, dlatego lepiej mówić i pisać tkliwie-romantycznie. Owo ustalenie normatywne lingwistów potwierdza Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN (red. A. Markowski, Warszawa 2004, s. 1178): tkliwie (nie: tkliwo).
    Nie znaczy to jednak, że złożenie tkliwo-romantycznie należy traktować jako błędne. Tkwi w nim jedynie (w pierwszym członie) forma przysłówkowa dawna, już przed stuleciami uznawana za wychodzącą z użycia.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
    1. 14.11.2015
      Przywołane w pytaniu złożenie nie ma charakteru systemowego. W polszczyźnie zazwyczaj złożenia tworzą liczebnik i rzeczownik (np. ćwierćinteligent, dwuszereg, półetat, stulecie), przysłówek i czasownik (np. dalekowidz [daleko + widzieć], szybkobiegacz [szybko + biegać]) oraz czasownik i rzeczownik (np. bawidamek, moczymorda, nosiwoda). Przymiotniki złożone tworzone są regularnie z użyciem interfiksu -o- od dwóch rzeczowników (np. rybokształtny, sokolooki, szablorogi), rzeczownika i czasownika (np. chorobotwórczy, czasochłonny, krwiotwórczy), przymiotnika i rzeczownika (np. ciemnowłosy, długodystansowy, długonogi) oraz dwóch przymiotników, przy czym przymiotniki złożone z członów nierównorzędnych znaczeniowo pisze się łącznie (np. jasnoniebieski, pełnosprawny), a z członów równorzędnych znaczeniowo – z łącznikiem (np. biało-czerwony, przemysłowo-rolniczy).
      Autor pytania nie podał niestety podstawy przywoływanego złożenia ani kontekstu jego użycia. Musimy zatem domniemywać, od czego owo compositum mogło zostać utworzone. Po pierwsze, podstawą słowotwórczą złożenia może być wyrażenie o członach nierównorzędnych znaczeniowo, w którym pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi – przymiotnikiem określanym przez ten przysłówek. Wyrażenia tego typu traktowane są jako zestawienia i zapisywane rozdzielnie, por.
      Bardzo trudno komukolwiek wytłumaczyć, dlaczego spędzamy czas przed ekranem, śledząc taniutką, tkliwie romantyczną historię trójkąta miłosnego… do tego z wampirami!
      Może być jednak tak, że złożenie powstało, ponieważ jego autor – kierując się tendencją do skrótu – nie chciał użyć dwóch przysłówków o równej randze znaczeniowej połączonych spójnikowo lub bezspójnikowo, por.
      Trudno byłoby o nich pisać tkliwie i sentymentalnie.
      Było tkliwie, romantycznie. Były wspólne śpiewy i tańce oraz bisy.
      Jeśli podstawą jest wyrażenie tkliwie romantyczny, to w zasadzie w polszczyźnie nie ma wzorca słowotwórczego do utworzenia omawianego tu compositum przysłówkowego. Jeśli natomiast mamy do czynienia z członami równorzędnymi znaczeniowo, możemy skorzystać z wzorca na tworzenie przymiotników złożonych z użyciem interfiksu -o-, a więc tkliwo-romantycznie, tkliwo-sentymentalnie na wzór: (podświetlone na) biało-czerwono, (wydrukowane na) czarno-biało.
      Adam Wolański
  • redaktor naczelna
    22.10.2015
    Szanowni Państwo,
    piszę, ponieważ chciałam zapytać o formę redaktor naczelna. Czytałam Państwa porady à propos tej formy, ale ciągle mam wątpliwości. Jeśli akceptujemy taką formę, jak ją odmieniać (redaktora naczelnej, redaktorzy naczelne etc.? )? Czy warto łączyć rzeczownik i przymiotnik, skoro nie zgadzają się pod względem rodzaju? Poza tym, często w gazetach, w których używa się formy redaktor naczelna, widzę formy żeńskie typu: ministra, żołnierka, psycholożka lub odwrotnie – sekretarz.
    Redaktor naczelna nie budzi takich wątpliwości jak np. ministra czy żołnierka. Myślałem nawet, że nie budzi żadnych. Rzeczownik pozostaje nieodmienny, a przymiotnik odmienia się zgodnie z płcią referentki, np. redaktor naczelnej. Jest wiec tak samo jak w konstrukcjach z nazwiskiem, por. redaktor Kowalska, redaktor Kowalskiej.
    Formy, które Pani wymieniła w pytaniu, różnią się stopniem upowszechnienia i temperaturą sporów, które wywołują. Najgorętsza pod tym względem jest ministra. Wszystkie uważam za potrzebne polszczyźnie, gdyż zwiększają jej możliwości jako narzędzia komunikacji, ekspresji i społecznej identyfikacji. Nie oznacza to oczywiście, że należy ich używać w każdej sytuacji, i nie ma nic wspólnego z popieraniem feminizmu. Można się z krytyką feministyczną zgadzać albo nie, ale formy żeńskie rzeczowników męskoosobowych warto popierać ze względów czysto językowych.
    Nie rozumiem funkcji słowa sekretarz na końcu pytania. Chciała Pani powiedzieć, że sekretarz tak się ma do sekretarki jak żołnierka do żołnierza? Tak nie jest: królowie i możnowładcy mieli swoich sekretarzy, zanim pojawiły się sekretarki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • siekiera czy rąbajka?
    14.10.2015
    Dzień dobry.
    Chciałbym się dowiedzieć, jak to z tą siekierą było. Skoro czynność łupania drewna to rąbanie (bezokolicznik: rąbać), a drwal to dawniej rębacz, to dlaczego mówimy siekiera, a nie mamy np. słowa, które usłyszałem od mojego pięcioletniego syna: rąbajka lub rombajka (też rodzaju żeńskiego)?
    Dziękuję.
    Radek
    Etymologia siekiery nie jest jasna, a takie przykłady rozbieżności czy też pozornych nielogiczności, jakie zilustrował Pan swoim przykładem, są częste w języku (na pewno znajdzie Pan ich więcej). Synowi proszę pogratulować wyczucia językowego.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • XXI-wieczny
    29.06.2015
    Szanowni Państwo,
    czy dozwolonym jest używanie w piśmie słowa dwudziestopierwszowieczny (XXI-wieczny)? Choć byłaby to forma powstała analogicznie do osiemnastowieczny, nie spotkałam jej dotąd w jakiejkolwiek publikacji.
    Nowy wiek stawia nowe wymagania, musimy im sprostać, także językowo. Proszę zatem próbować: ktoś musi zrobić pierwszy krok, zanim pójdą za nim inni.
    Opory wobec słowa XXI-wieczny mogą mieć swoje źródło nie tylko w tym, że dopiero piętnasty rok żyjemy w nowym stuleciu. Takie same wątpliwości budzą formy z początku naszej ery: I-wieczny, II-wieczny itd. Nie wiadomo, czy barierą jest liczba (jeśli za mała, to mamy problem), czy frekwencja słowa. Tego dylematu nie da się chyba rozstrzygnąć, gdyż w polskich tekstach chodzi zazwyczaj o polską historię, a ta się zaczyna dopiero w X wieku. W zrównoważonej części NKJP z przedziału od I do X wieku n.e. są tylko dwa wystąpienia formy VII-wieczny i jedno wystąpienia formy X-wieczny. Potem frekwencja gwałtownie rośnie, ale ciekawe, że dla XX wieku jest znacząco niższa niż dla XIX.
    Opory są jeszcze większe, gdy próbujemy zapisu literowego, tzn. dwudziestopierwszowieczny, gdyż do poprzednich trudności dochodzi jeszcze długość słowa. Mimo to przypuszczam, że w przyszłości ludzie nie będą mieli problemu z mówieniem np. o dwudziestopierwszowiecznych, a tym bardziej XXI-wieczny, innowacjach w polszczyźnie. Słowo XXI-wieczny nie jest może szczególnie pomysłowe, ale do tych innowacji należy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • kompetencja czy kompetetność?
    7.06.2015
    Wg słownika (np. http://sjp.pwn.pl/sjp/kompetencja;2564077.html) kompetencja to zakres. Brak znaczenia odpowiadającego słowu kompetentność (por. http://sjp.pwn.pl/sjp/kompetentny;2564078.html w znaczeniu 2). Jeśli zatem ktoś jest rzetelny, dobrze wypełniający swoją rolę, udzielający pewnych i wiarygodnych informacji, to cenimy go tylko za kompetentność czy również za kompetencję?
    Rzadko używa się słowa kompetentność, ponieważ to samo znaczenie ma kompetencja, por. w ISJP: „Nasze kompetencje w jakiejś dziedzinie to nasza zdolność do prawidłowego wypełniania należących do niej obowiązków, wynikająca z naszej wiedzy i doświadczenia”. Definicja pochodzi sprzed prawie 20 lat, dziś napisałbym ją nieco zwięźlej, ale co do treści – tak samo. ISJP informuje, że w tym znaczeniu kompetencje pojawiają się zwykle w liczbie mnogiej.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • uprać i uprasować
    30.05.2015
    Dzień dobry!
    Czy forma uprać i uprasować jest poprawna? Wydaje mi się, że w języku literackim występuje tylko wyprać i wyprasować. Będę wdzięczna za odpowiedź!
    Z góry dziękuję
    Pragnę Panią uspokoić, że zarówno uprać, jak i uprasować są bez zarzutu. Różnie można rozumieć słowa język literacki, ale np. w słowniku Doroszewskiego pierwszy z tych czasowników został zilustrowany cytatem z Orzeszkowej, a drugi z Gojawiczyńskiej. Nowsze przykłady z literatury można znaleźć np. w NKJP.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pięciopalcowy czy pięciopalczasty?
    23.05.2015
    Dzień dobry,
    kiedy jest chłodno, zazwyczaj noszę rękawice. Mam komplet palców oraz odwieczną wątpliwość, czy odzież, którą przywdziewam jest pięciopalcowa, czy pięciopalczasta. Proszę rozwiać moje wątpliwości.
    Z poważaniem
    Jarosław Baranowski
    W NKJP są rękawiczki pięciopalczaste i pięciopalcowe, ale tych pierwszych jest więcej. Znalazłem też rękawiczki o pięciu palcach.
    Inaczej na polskich stronach WWW: kwerenda ”rękawiczki pięciopalcowe” (w cudzysłowie) daje wielokrotnie więcej wyników niż kwerenda ”rękawiczki pięciopalczaste”. Podobnie jak w NKJP najrzadsze są tu "rękawiczki o pięciu palcach”, choć ta forma akurat wydaje mi się najlepsza i najprostsza (mimo że długa). Na stronach WWW dominują oferty sprzedaży, a sprzedającym potrzebna jest nazwa o strukturze: rzeczownik plus przymiotnik, gdyż takie nazwy nadają się na określenie kategorii przedmiotów i znamionują ich stałe cechy. Tym można tłumaczyć proporcje w wynikach kwerend.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • szermierka
    12.05.2015
    Szermierka: mężczyzna – szermierz; kobieta - ????
    Kobieta też szermierka. Podobnie jak harcerzharcerka.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • język tuvalu czy tuwalski?
    16.04.2015
    Pytanie dotyczy języka tuvalu. Skoro istnieje przymiotnik tuwalski, czy nie mógłby on określać nazwy języka? Tak jak jest z językiem fidżyjskim czy samoańskim?
    Można by mówić język tuwalski, tak jak np. po angielsku (Tuvaluan language) lub po niemiecku (tuvaluische Sprache). W czeskim, który chętniej tworzy derywaty słowotwórcze niż polszczyzna, jest nawet w użyciu nazwa tuvalština.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • przymiotni od gest
    3.04.2015
    Dzień dobry!
    Uprzejmie proszę o rozwianie moich wątpliwości – czy istnieje możliwość utworzenia przymiotnika od rzeczownika gest i jaka będzie w takim przypadku jego poprawna forma (gestykalny, gestykularny)?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam!
    Gestyczny. Słowo takie jest na liście haseł WSO PWN, razem z przymiotnikiem gestycznie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego