pisownia

 
Tu dowiesz się wszystkiego o pisowni. Poznasz odpowiedzi ekspertów na pytania: czy dane słowo pisze się dużą czy małą literą; jak zapisać nie z innym słowem: razem czy osobno; jaka jest pisownia skrótów; jak zapisać nazwy stanowisk, nazw własnych, tytułów; kiedy stosować zapis łączny, kiedy rozdzielny, a kiedy z łącznikiem; jak dzielić wyrazy na granicy wierszy.
  • pół widok, pół przekrój
    21.02.2015
    Dzień dobry,
    w rysunku technicznym stosuje się często zabieg polegający na przedstawieniu jednej części obiektu w widoku, a drugiej w przekroju. Tadeusz Dobrzański w Rysunku technicznym maszynowym nazywa to półwidokiem-półprzekrojem. Czy poprawnie?
    Zaniepokojony inżynier
    Powinno być pół widok, pół przekrój, por. podobny przykład w zasadach pisowni WSO PWN (27.3): pół zabawa, pół nauka.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sto pięćdziesiąt cztery zł
    20.02.2015
    Czy liczebniki można pisać razem, czy tylko osobno, np. stopięćdziesiątczteryzłote czy sto pięćdziesiąt cztery złote? Czy po skrócie piszemy kropkę?
    Wielowyrazowe nazwy liczb piszemy rozdzielnie (inaczej niż po niemiecku). Po skrócie (podobnie gr) nie używamy kropki. Napiszemy więc np. sto pięćdziesiąt cztery zł (kropka w tym miejscu może oznaczać tylko koniec zdania).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • temat wiadomości
    19.02.2015
    Szanowny Panie Profesorze,
    nie spotkałem się jeszcze z programem pocztowym lub interfejsem poczty w przeglądarce, w których nie byłoby pola typu temat wiadomości. Analogia między tym a tytułem porad jest może chybiona, ale nie przychodzi mi do głowy żadna lepsza, tzn. nie wiem, jak podejść do wielkiej litery w tytułach mejli, z czym można by to bliżej porównać i na jakiej podstawie rozstrzygnąć, czy to dobre rozwiązanie.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie jestem pewien, czy chodzi Panu o pisownię nazwy temat wiadomości, czy o pisownię tematu wiadomości. Z ciekawości obejrzałem tematy wiadomości w mailach w swojej skrzynce pocztowej i widzę, że niektóre pisane są wielką literą, a inne małą, choć prawie zawsze mogłoby być na odwrót. Myślę, że to jest stan pożądany, obszar swobody, której zasady pisowni nie zdołały jeszcze ograniczyć. Wolność wyboru – choć jej niektórzy nie lubią – jest nam bardzo potrzebna. Bez niej nigdy nie poczujemy się odpowiedzialni za swój język.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • SKA
    18.02.2015
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy spółki komandytowo-akcyjnej. Jaki jest jej prawidłowy skrót? W publikacjach często pojawia się S.K.A. Ale czy nie powinniśmy zapisywać tego skrótu bez kropek, tak jak SA? A jeśli w tekście pojawiają się też sp. z o.o., sp. j., sp. k., to czy możemy te spółki zapisywać małymi literami, a tylko SA i S.K.A./SKA dużymi? I czy powinniśmy ten skrót jakoś odmieniać np. w zdaniu „Dotyczy to kilku SKA”?
    Z wyrazami szacunku
    Nie znalazłem takiego wyrazu w słowniku ortograficznym ani słowniku skrótów i skrótowców. Można oprzeć się na ogólnych regułach, aby uzasadniać, że poprawny zapis to SKA (bez kropek). Skrótowce zapisujemy z reguły bez kropek, a skróty z kropkami, stąd różnica między np. SA a sp. z o.o. Skrótowca SKA proponuję nie odmieniać. Jego odmiana na wzór innych podobnych skrótowców rodzaju żeńskiego, np. UNRRA, Unry, Unrze, sprawiłaby, że podstawową formę trudno by było rozpoznać, por. SKA, Ski, Sce.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tytuły porad
    18.02.2015
    Szanowni Państwo,
    po pytaniu http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-Nie-wszystkie-b-tytuly-zaczynaja-sie-mala-litera;15534.html cały czas zastanawiam się nad wielką literą w tytułach wiadomości mejlowych. Do tej pory zawsze tak zaczynałem, ale może najlepiej byłoby stosować taką zasadę jak Państwo? Choć w mejlach oficjalnych pisanych do osób wyżej postawionych mała litera wygląda mi niezręcznie.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nawiązuje Pan do odpowiedzi na pytanie dotyczące tytułów naszych porad, a jednocześnie pisze o mailach do osób wyżej postawionych. Przyznam się, że nie widzę związku między jednym a drugim, maili przecież nie opatruje się w tytuły. Czasem trzeba dać tytuł lub śródtytuł w piśmie urzędowym i wtedy stosuje się ogólne zasady ortografii, które każą w tej sytuacji użyć wielkiej litery na początku, zupełnie tak jak w artykule w książce lub w poważnym czasopiśmie. W prasie popularnej, a także na stronach internetowych tytuły służą czasem celom nie tylko informacyjnym, ale i estetycznym, dlatego bywają zapisywane w całości małymi literami. W naszej poradni – jak wyjaśniałem w przywołanej przez Pana odpowiedzi – małą literą zaczynamy tytuły, które nie są zdaniem (por. tytuł niniejszej porady), a wielką literą tytuły zdaniowe. Często w tytule porady pojawia się słowo lub wyrażenie, o które pyta korespondent, a wtedy zapis małą literą jest analogiczny do zapisu wyrażeń hasłowych we współczesnych słownikach.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie i już!
    15.02.2015
    Dzień dobry,
    spotkałem się gdzieś na portalu społecznościowym z określeniem nieheteroseksualny. Zżera mnie ciekawość czy istnieje w języku polskim takie słowo, a jeśli istnieje, to co oznacza (niestety sam nie poradziłem sobie z odpowiedzią na to pytanie ze 100% pewnością)? W przypadku jeśli jednak nie istnieje takie słowo w języku polskim, a jest to pewnego rodzaju słowotwórstwo, chciałbym wiedzieć jak się mają do tego heteroseksualny i homoseksualny. Jeśli to możliwe, proszę o odpowiedź.
    Oczywiście istnieje takie słowo, wystarczy dodać cząstkę nie do ogólnie znanego przymiotnika i powstanie słowo, o które Pan pyta. Taka operacja prawie zawsze się udaje, tzn. można dodać nie do zdecydowanej większości przymiotników.
    Nieheteroseksualny ma znaczenie przeciwstawne do heteroseksualny, czyli takie jak homoseksualny.
    Zamiast ze 100% pewnością trzeba napisać ze stuprocentową pewnością. W prywatnym tekście można by napisać też ze 100-procentową pewnością, ale ponieważ pewność nie jest roztworem ani niczym takim, co specjaliści mierzą w procentach, lepiej poprzestać na zapisie słownym.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 15.02.2015
      Pewne środowiska podają, że nieheteroseksualna osoba to osoba homoseksualna, ale i biseksualna. I tutaj, jeśli nieheteroseksualny jest niejako synonimem homoseksualnego, to w nieheteroseksualnym nie może się również zawierać biseksualny (bo homoseksualny to TYLKO odczuwanie popędu płciowego do płci tej samej). I czy tutaj używanie określenia nieheteroseksualny nie jest trochę błędnym i mylącym zabiegiem, kojarzącym to określenie z homoseksualnym?
      Pozdrawiam
    2. 15.02.2015
      Szanowny Panie Profesorze,
      chciałbym krótko odnieść się do pytania Czytelnika. Przypuszczam, że pytanie to wynikało nie tyle z wątpliwości czysto leksykalnych, ile z pewnego przeświadczenia, iż używanie przymiotnika nieheteroseksualny jest jedynie próbą maskowania rzeczywistości i pudrowania terminologii. U podstaw takiego poglądu leży przekonanie, że kto nie jest heteroseksualny, tego opisać można jako „homoseksualnego''; w tym kontekście litota w postaci nieheteroseksualności widziana jest jako unikanie jasnego postawienia sprawy.
      W istocie, co może dopełni odpowiedzi, orientację seksualną najczęściej umiejscawia się na kontinuum rozpiętym pomiędzy wyłączną heteroseksualnością a wyłączną homoseksualnością. Ludzkie przeżycia, uczucia, odczucia i preferencje o emocjonalnym charakterze bardzo trudno jest opisać w schemacie biały-czarny, stąd badacze potrzebują szerokiego spektrum terminologii. Gdy powiemy o nieheteroseksualności, wiemy wówczas, iż odnosimy się w wypowiedzi do ogółu zjawisk poza tym, co znajduje się na „najpopularniejszym końcu skali''.
      Pozwolę sobie jeszcze na spostrzeżenie: język polski nie jest chyba najlepiej przygotowany do opisów różnorodnych czy nienormatywnych zachowań w tej dziedzinie. Na domiar złego stróże politycznej i zarazem językowej poprawności piętnują próbę naukowego opisu, dostrzegając w nim – co nader popularne w polskiej debacie publicznej! – próbę indoktrynacji i przemycania wrogiej ideologii.
      Z wyrazami szacunku
      Piotr Orzechowski
    3. 15.02.2015
      Dziękuję obu Korespondentom za próbę wymyślenia się w intencje zawarte w pytaniu. Mam nadzieję, że wzmianka o stróżach politycznej i językowej poprawności, którzy przykłady naukowego opisu traktują jako przejaw indoktrynacji i przemycania wrogiej ideologii, nie odnosi się do naszej poradni. Na tym jednak chciałbym zamknąć dopiski do pytania, które potraktowałem czysto leksykalnie, a które – jak się okazało – ma także inne aspekty.
      Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jak uciszać?
    13.02.2015
    Szanowni Państwo,
    zwracam się o pomoc w rozwiązaniu problemu związanego z uciszaniem bohaterów. Ostatnio podczas lektury taniej książki spotkałem się z zapisem Cśśś! Zaintrygowany wywołałem dyskusję wśród znajomych, podczas której zaproponowano jeszcze zapis Ćśśś. Sam zawsze posługiwałem się zwykłym Ciii. Które z powyższych form są poprawne? Czy którakolwiek?
    Z góry dziękuję za poświęcony czas.
    P.W.
    Tego rodzaju wyrazy wykazują dużą wariancję, która może służyć celom ekspresywnym i imitacyjnym (np. Ciiiii to zapewne dłuższy dźwięk niż Ciii). Należy więc korzystać ze swobody i uciszać bohaterów (książki, jak się domyślam) tak, jak rozum i dusza dyktują.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • A jednak gotyk
    13.02.2015
    Szanowni Państwo!
    Od kilku dni zastanawia mnie kwestia pisowni nazewnictwa styli architektonicznych, ze szczególnym uwzględnieniem gotyku. Dotąd, w żadnym opracowaniu naukowym, nie spotkałam się z pisownią tego słowa z użyciem wielkiej litery; nie proponuje tego także moje wydanie Słownika wyrazów obcych PWN, choć jest ono dosyć stare... Znajoma osoba jednakowoż bardzo upiera się przy pisowni Gotyk, powołując się na fakt, że słowo to jest pochodzenia obcego oraz na słownik (nie znam wydania).
    Obce pochodzenie nie ma tu nic dorzeczy. Wprawdzie Polacy są podobno uprzejmi wobec obcych (albo tak lubią myśleć o sobie), ale nie posuwają się aż do tego, aby obce wyrazy pisać wielka literą. Słownik ortograficzny PWN informuje, że „wielką literą można zapisać nazwy okresów, epok, prądów kulturalno-filozoficznych”, co ilustruje przykładami „Średniowiecze, Odrodzenie, Romantyzm”, ale odradzam taką pisownię słowa gotyk. Z drugiej strony, jeśli ktoś bardzo chce, to może właściwie każde słowo zapisywać wielką literą, naciągając trochę inną regułę tego samego słownika, zilustrowaną przykładami „Ojczyzna, Kraj, Orzeł Biały, Naród, Państwo, Rząd”, a także „Powstanie Styczniowe, Powstanie Warszawskie, Unia Lubelska” (zasadniczo jednak i tutaj pierwszeństwo ma zapis małą literą).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • aby zwrócić uwagę na dany wyraz
    8.02.2015
    Witam.
    Mam pytanie dotyczące poprawnej pisowni. Czy można stosować wielkie litery w całych słowach w celu zwrócenia uwagi na dany wyraz? Np. „Mam ochotę na TEN film”.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam
    W praktyce wydawniczej używa się rozstrzelenia, aby zwrócić uwagę na jakieś słowo. Wersaliki zanadto zwracają na siebie uwagę, ale w tekstach prywatnych, a także np. w grafice można je stosować.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • podzielona pauza
    1.02.2015
    Chciałabym się zapytać jak podzielić prawidłowo wyraz zgodnie z zasadą przenoszenia wyrazów? Np. słowo pauza: czy ma być to pa-u-za, czy pau-za?
    Pau-za – jak pał-ka. Zgodnie z wymową.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • podpis wielką czy małą literą?
    1.02.2015
    Proszę wybaczyć niezręczność, ale kogo mam spytać, jeśli nie Państwa? Podpisując się jako czytelnik, zawsze mam wątpliwość co do wielkiej litery. (Abstrahuję od tego, że mamy prawo do wyróżnienia siebie). Z jednej strony skromność w korespondencji przemawia za małą, z drugiej szacunek do adresata wiąże się z szacunkiem do samego siebie. Kiedy podpisujemy się wielką, to tak jakbyśmy nadawali naszej wypowiedzi wartość, zaznaczając, że adresatowi nie zawraca głowy byle kto, tylko konkretna osoba.
    Podpis składamy wielką literą, dotyczy to zarówno imienia i nazwiska, jak i pseudonimu czy też przydomka. Skracając podpis do inicjałów, też zwykle używamy wielkich liter. Słowo Czytelnik w podpisie Pana poprzednich listów było równoważne nazwisku, identyfikowało konkretną osobę, w istocie miało charakter nazwy własnej. Miał Pan więc wszelkie powody, aby używać dużego C.
    Owszem, wymóg skromności jest wpisany w polskie normy grzecznościowe, ale warto zauważyć, że jest to często skromność fałszywa, minoderyjna. Jeśli ktoś mówi mi, że nie zawiadomił mnie o czymś ważnym dla mnie, gdyż nie chciał mi przeszkadzać, nie chciał mnie absorbować swoją skromną osobą, to nabieram o nim jak najgorszego przekonania i mam poważne wątpliwości co do szczerości jego intencji.
    Pamiętam, że kiedyś e-maile do znajomych podpisywałem inicjałami mb, gdyż duże litery wydawały mi się za ciężkie (nawiasem mówiąc, MB znaczy 'megabajt', czyli całkiem dużo). Potem mi to przeszło i dziś używam całego imienia albo nawet imienia i nazwiska, zależnie od adresata. Nie wydaje mi się, żebym w ten sposób grzeszył pychą. Zresztą gdyby iść w przeciwną stronę, to szczytem skromności byłoby nieskładanie podpisu w ogóle. Anonimy urosłyby do rangi najgrzeczniejszych pism (przynajmniej pod tym względem).
    Proszę wybaczyć, że odpowiedź trochę w tonie osobistym, ale Pana pytanie też takie było.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • igrek i ipsylon
    1.02.2015
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie związane z grecką literą ipsylon. Słownik podaje formy ipsylon i ypsylon, podczas gdy w różnych tablicach matematycznych spotykam formy ypsilon, ipsilon i chyba gdzieś słyszałem też o upsilonie. Skąd taka chwiejność w wypadku nazwy tej jednej litery greckiej? Z epsilonem takich kłopotów nie ma.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    W adaptacji wyrazów obcych wariancja tego rodzaju nie jest niczym wyjątkowym. Wynika stąd, że czasem rodzima postać wyrazu dostosowuje się do obcej pisowni, czasem do obcej wymowy, a czasem częściowo do jednej, częściowo do drugiej. Zasadniczo piszemy ipsylon, w słowniku ortograficznym PWN jest tylko taka forma. Pisownia z inicjalnym i występuje też w innych wyrazach pochodzenia greckiego, za ypsylonem, przytoczonym jako rzadszy wariant w słowniku wyrazów obcych PWN, przemawia zaś chyba tylko to, że jest nazwą litery odpowiadającej głosce y. Podobną parę stanowią igrek i ygrek: drugiego wariantu nie ma w słownikach, ale trafia się nawet u znanych autorów. Wyrazom igrek i ipsylon poświęciłem kiedyś krótkie hasełko w Małym słowniku wyrazów kłopotliwych (2003). Kończy się ono zdaniem: „Dopóki słowniki nie uwzględnią wariantywnej pisowni, pomocne może być kojarzenie litery y z literą x, jak w tytule książki Iksy i Igreki (W. Krysickiego)”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 1.02.2015
      W kwestii ipsylona: w języku niemieckim nazwą Ypsilon określa się nie tylko literę grecką, ale i łacińską, choć z greki kiedyś przejętą literę Y. Zaś upsilon nazywa się owa grecka litera po angielsku. Widocznie pod wpływem tych języków spotyka się i takie formy pisowni?
      ŁB
    2. 1.02.2015
      Angielskie słowo upsilon odnosi się tylko do litery greckiej, niemieckie Ypsilon – zarówno do greckiej, jak i łacińskiej. Po polsku dwudziesta litera alfabetu greckiego nosi nazwę ipsylon, czasem ypsylon, ale np. u Kopalińskiego w Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych (1988, s. 563) jest ypsilon. Etymologicznie upsilon (czyli po polsku ipsylon) to 'smukłe U' (od greckiego psilos 'smukły'; nazwa powstała z potrzeby odróżnienia upsilona od dyftongu oi, które w później grece brzmiały jednakowo).
      MB
  • wielkie litery w zaimkach
    30.01.2015
    Witam,
    mam wątpliwości w temacie pisania zaimków wielkimi literami. Przykłady:
    Poprosiłam Go, żeby przyniósł mi kubek – powiedziałam Mu, że chciałam niebieski, a On się wtedy zdenerwował. Więcej z Nim nie będę rozmawiać [o partnerze]
    Dałam Jej rękę, żebyśmy mogły bezpiecznie przejść przez ulicę. Nagle Ona wyrwała mi się i straciłam Ją z oczu! Wołałam Ją, ale bezskutecznie! Tak bardzo się o Nią bałam! [o córce]
    Czy powyższe jest poprawne? (Źródło: forum internetowe).
    Dziękuję za odpowiedź
    Zaimki trzeciej osoby rzadko są pisane wielką literą. Mogą wtedy odnosić się do zmarłych lub osób o wyjątkowym prestiżu, np. wybitnych uczonych świętujących swój jubileusz.
    Zamiast „mam wątpliwości w temacie pisania...” lepiej: „mam wątpliwości co do pisania...” lub „mam wątpliwości, jeśli chodzi o pisanie...”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • śmierć przez wielkie Ś
    28.01.2015
    Czy wyraz śmierć (w odniesieniu do personifikacji śmierci) można zapisać z dużą litera na początku? W sprawdzanych przez mnie słownikach takiej dopuszczalności nie zauważyłem, ale w korpusie PELCRA część tekstów tak właśnie notuje ten wyraz (w tym znaczeniu). Nadmienię, że moja wątpliwość dotyczy zwięzłego objaśnienia (atrybut Śmierci), więc z kontekstu nie można domyślić się, o jaką definicję śmierci chodzi, a wielka litera (przynajmniej moim zdaniem) rozwiałaby wszelkie wątpliwości.
    PELCRA nie jest korpusem, lecz jedną z dwóch wyszukiwarek obsługujących NKJP. Nazwisko jej twórcy pominąłem niechcący w pewnym tekście, więc teraz będę w ramach odkupienia powtarzał od czasu do czasu: autorem PELCR-y (naprawdę świetnej wyszukiwarki) jest doktor Piotr Pęzik.
    Jeśli chodzi o Śmierć, to nie ona jedna może się zaczynać od wielkiej litery, jeśli tylko piszący ma takie życzenie. Użycie wielkiej litery może wynikać ze względów emocjonalnych albo świadczyć o personifikacji śmierci. W niektórych wydaniach poezji Stanisława Koraba-Brzozowskiego w wierszu O przyjdź! śmierć pojawia się tylko raz na samym końcu, ale za to z wielką literą.
    Pisząc o atrybucie śmierci, chyba nie użyłbym wielkiego Ś, ale wiele zależy od intencji i kontekstu, więc sztywnych reguł tu nie ma.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • weń
    28.01.2015
    Witam Państwa,
    spotkaliśmy się z problemem zasadności użycia słowa weń w znaczeniu: 'w nim', 'tego dnia', 'w ten dzień'. Przytoczę tekst (piosenki) dla pełniejszego zobrazowania:
    Dzisiaj czeka cię ten cudowny dzień...
    Niezwykły to dzień, świętujmy weń!
    Tak, dzisiaj
    Czeka cię ten cudowny dzień!
    Proszę o opinie, czy użycie w tej formie słowa weń jest poprawne. Uprzejmie dziękuję za pomoc.
    Z poważaniem
    M Kopiec
    Weń znaczy w niego, powstało z połączenia przyimka z zaimkiem osobowym w bierniku. W zacytowanym fragmencie mamy właśnie biernik: świętujmy weń znaczy 'świętujmy w ten dzień'. Tak więc wszystko jest w porządku, przynajmniej z punktu widzenia gramatyki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cykliczny czy niecykliczny?
    23.01.2015
    Szanowni Państwo,
    nie rozumiem przepisu SO o zapisywaniu wielkimi literami wszystkich członów nazwy tych programów radiowych i telewizyjnych, które mają charakter cykliczny. Przecież prawie wszystkie poza filmami fabularnymi i dokumentalnymi można za takie uznać. Dlaczego więc wśród tych niecyklicznych wymienia się np. Sportową niedzielę albo Niedzielny poranek filmowy? Czyż nie są nadawane cyklicznie – co niedzielę?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie mogę dyskutować o przykładach, ponieważ nie znam tych programów. Intencja kodyfikatorów jest jasna, przykłady być może źle dobrane. Inna rzecz, czy wymieniona reguła (18.19.2 w WSO PWN) jest słuszna, czy w nazwach programów radiowych i telewizyjnych każdy wyraz rzeczywiście powinien być pisany wielką literą. Zwyczaj taki się upowszechnił i słowniki ortograficzne starają się go jakoś okiełznać, wyznaczyć mu pewne granice. Dopuszcza się (ale nie nakazuje) użycie wielkich liter w nazwach programów cyklicznych, ponieważ są one pod tym względem podobne do czasopism, których tytuły też piszemy wielkimi literami (i to obligatoryjnie).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jedyna politechnika w mieście
    18.01.2015
    Szanowni Państwo,
    w Warszawie znajduje się kilka uniwersytetów i jedna politechnika, dlatego samo słowo uniwersytet nie jest jednoznaczne i na ogół piszę UW. Z politechniką jest inaczej: tutaj odruchowo sięgam po wielką literę, mając na myśli tę jedną jedyną. Przepisy ortograficzne chyba nie rozstrzygają takich kwestii jednoznacznie. Czy Państwa zdaniem wielka litera jest tu odpowiednia?
    Z poważaniem
    Czytelnik

    PS. Czy zapis kampus centralny (UW) wymaga wielkich liter?
    Jeśli w jakimś mieście jest tylko jedna politechnika, to nie ma konieczności przytaczać jej pełnej nazwy ani skrótowca, nie trzeba też pisać Politechnika wielką literą. Mała litera w zupełności wystarczy, choć i duża nie byłaby błędem, zob. par. [93] (18.36) WSO PWN.
    Z kampusem centralnym jest tak samo: można podnieść jego rangę, używając wielkich liter. Jest to technika znana z Kubusia Puchatka, zwanego słusznie Misiem o Bardzo Małym Rozumku.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Na czym można stracić?
    16.01.2015
    Witam,
    chciałabym dowiedzieć się, jak poprawnie należy zapisać wyraz nie/wywiązywanie się: czy łącznie, czy oddzielnie. Słowo to użyte zostało w zdaniu: „Nie wywiązywanie się z czynności zawartych w niniejszej instrukcji prowadzić może do utraty gwarancji”. Z góry bardzo dziękuję za naprowadzenie mnie na właściwy tor.
    Pozdrawiam
    Poprawny jest zapis łączny: „Niewywiązywanie się z czynności zawartych w niniejszej instrukcji prowadzić może do utraty gwarancji”. Dla utrwalenia jeszcze jeden przykład: „Nieprzestrzeganie zasad ortografii może prowadzić do utraty zaufania”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sportowiec wszech czasów
    16.01.2015
    Czy dopuszczalna jest już pisownia łączna określenia wszech czasów? W Praktycznym słowniku współczesnej polszczyzny pod red. H. Zgółkowej (t. 46, s. 219) czytamy: „wszechczasy ('czas jako absolut, każdy czas'), w dop. l. mn. wszechczasów i przykłady: sportowiec, artysta, przebój itp. wszechczasów. Może to krok w dobrym kierunku? Przedrostek wszech- z rzeczownikami piszemy przecież razem.
    Wolałbym nie podejmować dyskusji, czy byłby to krok w dobrym, czy w niedobrym kierunku. W słowniku ortograficznym PWN jest tylko jedna pisownia (rozdzielna), z przykładem sportowiec wszech czasów.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • o adwokacie
    16.01.2015
    Jeśli napisze Pani łącznie, to na pewno będzie dobrze.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski