pisownia

 
Tu dowiesz się wszystkiego o pisowni. Poznasz odpowiedzi ekspertów na pytania: czy dane słowo pisze się dużą czy małą literą; jak zapisać nie z innym słowem: razem czy osobno; jaka jest pisownia skrótów; jak zapisać nazwy stanowisk, nazw własnych, tytułów; kiedy stosować zapis łączny, kiedy rozdzielny, a kiedy z łącznikiem; jak dzielić wyrazy na granicy wierszy.
  • nie podjęty do tej pory problem
    17.04.2015
    Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu wątpliwości odnośnie do zapisu partykuły nie w zdaniu: „[...] dotyczy nie podjętego do tej pory problemu”. Czy proponowany przeze mnie zapis: nie podjęty należy łączyć z nie podjęto?
    Z poważaniem
    Danuta Stolarczyk
    Nie wiem, czy dobrze rozumiem pytanie. Zdanie: „[...] dotyczy nie podjętego do tej pory problemu” jest poprawnie zapisane, a nawet – powiedziałbym – lepsze w tej pisowni niż w łącznej (niepodjętego). Formę nie podjętego można oczywiście łączyć – czyli kojarzyć – z nie podjęto na zasadzie podobieństwa znaczenia i budowy. Ich ortografia jednak jest różna: pierwszą można pisać łącznie (zawsze) albo rozdzielnie (jeśli warunki jej użycia na to pozwalają), druga natomiast ma tylko zapis rozdzielny.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • skrócona nazwa własna
    14.04.2015
    Dzień dobry,
    czy w przypadku niepełnych nazw ministerstw należy zastosować pisownię małymi literami? Czyli np. Ministerstwo Obrony Narodowej, ale ministerstwo obrony albo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale ministerstwo kultury?
    Jeśli używamy skróconych nazw w referencji jednostkowej, takiej samej, jaka przysługuje pełnej nazwie własnej, to możemy pisać je wielkimi literami. WSO PWN nie nakazuje takiej pisowni, informuje tylko, że jest możliwa (zob. par. [93]).
    Pisząc małymi literami ministerstwo obrony lub ministerstwo kultury, możemy mieć na myśli jakąkolwiek instytucję tego typu, różnie nazywaną. Możemy też odnosić się w taki sposób do konkretnego ministerstwa, nie dbając o jego dokładną nazwę. Warto postarać się o to, żeby dla odbiorcy było jasne, co właściwie chcemy powiedzieć.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • mistrz ortografii czy Mistrz Ortografii?
    11.04.2015
    Proszę o wyjaśnienie wątpliwości, czy w zdaniu Co roku powtarza się ta sama historia w przypadku zmagań o miano mistrza ortografii człon mistrz ortografii powinien być zapisany małą czy wielką literą? Wyraz miano oznacza tytuł, więc chyba powinna być duża litera.
    Dziękuję
    W przytoczonym przykładzie błędu nie ma. Wyrażenie mistrz ortografii jest przecież apelatywem, a nie nazwą własną, chodzi nie o konkretnego zwycięzcę, ale o kogoś, kto w danym roku okazuje się najlepszy w napisaniu dyktanda, o jednego z mistrzów.
    W Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (Warszawa 2006, s. 1214) natrafimy na podobny przykład utwierdzający nas w przekonaniu, że w tym wypadku powinna obowiązywać pisownia małymi literami (tzn. mistrz ortografii): „Zdobyć tytuł mistrza Polski w boksie”.
    Opowiadając się za wielką literą, z pewnością zasugerowała się Pani prawie że powszechną pisownią Mistrz Ortografii w rozmaitych ogłoszeniach, na plakatach i w informacjach prasowo-internetowych, np. XIV Konkurs o tytuł Mistrza Ortografii w Powiecie, Konkurs o tytuł Mistrza Ortografii Miasta Dębicy, VII Gminny Konkurs Ortograficzny o tytuł Mistrza Ortografii i Pióro Wójta. W tego typu sformułowaniach wszystko jest jednak w porządku, o uchybieniu ortograficznym nie może być mowy. Mamy przecież do czynienia z pełną, rozwiniętą nazwą własną, o czym świadczy bądź rzymski liczebnik porządkowy stojący na początku, bądź dodatkowa informacja dotycząca gminy czy miasta.
    Zdarza się niekiedy, że interesujące nas określenie oddawane jest (dla bezpieczeństwa redagujących komunikat) wersalikami. Na moim dyplomie sprzed wielu lat widnieje napis: „Pan Maciej Malinowski zdobył I miejsce i uzyskał tytuł MISTRZA POLSKIEJ ORTOGRAFII ANNO DOMINI 1990’’. Nawiasem mówiąc, powinno być raczej zajął I miejsce i uzyskał tytuł MISTRZA ORTOGRAFII POLSKIEJ ANNO DOMINI 1990…
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
  • marki i egzemplarze
    8.04.2015
    Interesuje mnie pewna niekonsekwencja. W WSO PWN jest: ZIŁ (firma, marka) i ził (auto tej marki), podobnie z ZIS-em (zisem). Za to UAZ w rzeczonym słowniku jest w obu tych znaczeniach pisany dużymi literami. A co w takim razie z nieujętym w słowniku GAZ-em (gazem)? Lepiej wygląda zdanie: „Przejechał gazem pół Syberii” czy „Przejechał GAZ-em pół Syberii”?
    Zgodnie z zasadą [109] zawartą w tymże słowniku powinno się odróżniać UAZ i uaz, a także GAZ i gaz. Że jest to zasada czasem nieżyciowa, dobrze wiadomo i od dawna o tym pisano, a podane przez Pana przykłady to potwierdzają: „Przejechał gazem pół Syberii” poza kontekstem będzie niezrozumiałe, ktoś gotów pomyśleć, że gazem znaczy tu 'pędem', czyli 'szybko', a komuś innemu może przyjść na myśl jazda na tzw. podwójnym gazie. W tej sytuacji zapis „Przejechał GAZ-em pół Syberii” byłby na pewno bardziej racjonalny.
    Wymienioną zasadę łatwo byłoby poprawić: nazwy marek należałoby pisać wielką literą jak każdą nazwę własną, a nazwy egzemplarzy tych marek fakultatywnie, według oceny piszącego. Jest też możliwe mniej śmiałe rozwiązanie: nazwy egzemplarzy określonych marek piszmy zasadniczo małą literą, chyba że jakieś okoliczności przemawiają przeciwko. Nieoficjalnie taka zasada obowiązuje już dziś.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • do wiadomości w skrócie
    1.04.2015
    Jak prawidł‚owo napisać skrót do wiadomoś›ci: dw., d w , Dw., d.w?
    Powinno być dw., analogicznie do ds. (do spraw) czy np. (na przykład). Szkoda, że WSO PWN ani Słownik skrótów i skrótowców (1999) nie mają takiego hasła.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pisownia nazw serii wydawniczych
    31.03.2015
    Witam,
    proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu zapisu serii wydawniczej Z prawem co dnia. W moim odczuciu powinna być ona zapisywana tak jak powyżej, czyli pierwsza litera duża, reszta małymi literami (zgodnie z zasadami zapisu tytułów czasopism i nazw serii). Bardzo proszę o potwierdzenie.
    Agnieszka Rychlewicz
    Chyba ma Pani stary słownik ortograficzny. Tytuły czasopism i serii wydawniczych pisze się teraz wielkimi literami, nawet gdy są nieodmienne. Uchwałę w tej sprawie Rada Języka Polskiego podjęła w 2008 r., zob. par. [72] WSO PWN, gdzie podano m.in. przykłady: Biblioteka Wiedzy o Prasie oraz Typy Broni i Uzbrojenia. Jak widać, wielkiej litery ustrzegły się tylko przyimki i spójniki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • 21.03.2015
    Szanowni Państwo,
    czy poprawna jest pisownia przedziału wartości o różnych jednostkach, np. 20 Hz – 15 kHz, z użyciem półpauzy i spacji po obu stronach? Czy można w takim zapisie zastosować dywiz bez spacji?
    Podany zapis jest poprawny, półpauzy na dywiz bez spacji zamienić nie można.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • km/h
    20.03.2015
    Szanowni Państwo,
    często spotykany jest zapis np. km/h, czytany jako kilometry na godzinę. A co w przypadku, gdy chciałabym zapisać to bez użycia skrótu? Prawidłowy byłby zapis kilometry/godzina, kilometry/godzinę, a może taki zapis w ogóle jest niedopuszczalny? W grze komputerowej spotkałam się z zapisem Punkty Życia/Turę i wydał mi się on błędny, skłoniłabym się raczej do użycia słowa tura w mianowniku.
    Łączę wyrazy szacunku
    Ewa
    Zapisy typu km/h nie są elementem języka naturalnego, lecz formuł matematycznych, podobnie jak np. 100/25. I tak jak nie zapisuje się rachunków słownie, np. sto/dwadzieścia pięć, tak też nie należy pisać kilometry/godzinę ani kilometry/godzina. Można napisać za to np. sto kilometrów na godzinę. We wspomnianej grze komputerowej też należałoby przejść na zapis słowny, np. „Program oblicza liczbę punktów na turę”, a może: „Program oblicza liczbę punktów w jednej turze” (użyłem małych liter, gdyż nie widzę powodu, aby stosować duże: punkty życia ani tura nie należą chyba do nazw własnych?).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • kwestie dwie
    10.03.2015
    Dzień dobry,
    mam następujące dwa pytania:
    1. Czy dopuszczalne jest tworzenie polskich form liczby mnogiej od łacińskich nazw chmur (cumulusy, cirrusy itp.)?
    2. Powierzchnia Ziemi czy powierzchnia ziemi? W moim odczuciu, gdy omawia się bilans energetyczny planety, powinno się pisać o powierzchni Ziemi (do której dociera promieniowanie itd.), a na małą literę można pozwolić sobie np. gdy mowa o warstwie atmosfery przylegającej do ziemi (z pominięciem słowa powierzchnia).
    Łacińskie nazwy chmur – w każdym razie te dwie przytoczone w pytaniu – mają liczbę mnogą.
    Jeśli chodzi o Ziemię/ziemię, to WSO PWN objaśnia, że pierwszy zapis dotyczy planety, a drugi skorupy ziemskiej, gruntu, gleby, wreszcie terenu lub krainy, np. ziemia sandomierska (ale w nazwach własnych inaczej, np. Ziemia Ognista). Użycie słowa powierzchnia nie rozstrzyga, czy użyć wielkiej, czy małej litery, por. „Brak wreszcie chociażby wzmianki o tym, że niektóre z nich [meteoroidów] nie wyparowują całkowicie i uderzają w powierzchnię Ziemi, stając się meteorytami” i „Królik, przebywając na powierzchni ziemi , znajduje się przeważnie w ciągłym ruchu”. Skoro jednak chodzi o bilans energetyczny planety, to wielka litera jest uzasadniona. Druga przykładowa sytuacja wymieniona w pytaniu przypomina tę z cytatu: „Podszycie albo las dolny przylegający do ziemi sięga 20 metrów i tworzy największy gąszcz, gdzie ledwie przenikają resztki światła” (wszystkie cytaty z NKJP).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jeszcze raz o McDonald's i podobnych nazwach
    10.03.2015
    Wielki słownik ortograficzny PWN dopuszcza odmianę w przypadku haseł Levi’s i Lloyd’s, natomiast hasła Christie’s, McDonald’s, Saint George’s i Saint John’s traktuje jako nieodmienne. Z czego może wynikać tego rodzaju niekonsekwencja?
    Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych oraz Słownik nazw geograficznych dra Jana Grzeni również podają, że Saint George’s i Saint John’s są nieodmienne. Nie powinno to raczej dziwić: te egzotycznie brzmiące nazwy karaibskich stolic występują w polskich tekstach niezmiernie rzadko, nie tworzy się też od nich ani nazw mieszkańców, ani przymiotników. Natomiast w kontekście hasła Lloyd's zapis McDonald's ndm wydaje się rzeczywiście zbyt kategoryczny. Hasło: „W McDonald's spotkajmy się” i teksty reklam skłaniać mogą do nieodmieniania tej nazwy, niemniej na pewno nie mogą być przesądzającym argumentem za odrzucaniem funkcjonujących przecież w mowie form: w McDonald’sie, z McDonald’sa. Z kolei nazwa Christie’s jest zwykle używana w połączeniu ze słowem dom, np. w domu (aukcyjnym) Christie’s, co wymusza (i utrwala) jej nieodmienność.
    Michał Gniazdowski
    1. 10.03.2015
      Prosimy zajrzeć też do wcześniejszej odpowiedzi pt. do McDonalda.
      MB
  • lata sześćdziesiąte
    9.03.2015
    Czy można używać sformułowania lata sześćdziesiąte XX w., czy wyłącznie lata 60. XX w.?
    Można pisać i tak, i tak. W beletrystyce jednak unika się cyfr.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Kodeks postępowania karnego
    9.03.2015
    Witam!
    Zastanawia mnie pisownia nazw aktów prawnych np. Kodeks postępowania karnego, w tekstach prawniczych. Czy stosujemy tutaj wytyczne słownika, który wskazuje na wielką literę?
    Tytuły aktów prawnych należy pisać tak jak tytuły książek czy artykułów: tylko pierwsze słowo wielką literą. Niektóre – na przykład ten przytoczony w pytaniu – mają charakter opisowy i równie dobrze nadają się na nazwę pospolitą, czego świadectwem jest użycie małej litery. W określonym kontekście nazwa taka zyskuje jednak jednostkową referencję i pod tym względem staje się równoważna nazwie własnej, por. w NKJP: „Środowiska prawnicze wysuwają różne postulaty zmian w kodeksie postępowania karnego (...)” lub „Dawno już minął rok, który kodeks postępowania karnego dawał prokuratorom na zakończenie śledztwa (...)”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwie wiosny
    7.03.2015
    Jak poprawnie zapisać ARABSKĄ WIOSNĘ: arabska wiosna jak aksamitna rewolucja czy Arabska Wiosna jak Wiosna Ludów?
    Dziękuję i pozdrawiam!
    Nazwy wydarzeń dziejowych zwykle pisze się małymi literami, por. art. [105] (20.6) WSO PWN. Wyjątkiem są nazwy ustabilizowane w innej pisowni, prócz Wiosny Ludów np. Okrągły Stół i Bitwa Warszawska (przykłady z ww. słownika). W krótką serię wyjątków układają się nazwy typu Marzec ’68 czy Grudzień ’70, na ich wzór można tworzyć inne podobne.
    Poza tym słowniki ortograficzne pozwalają używać wielkiej litery ze względów emocjonalnych, por. [99] (19.3) w WSO PWN. Przejawia się w tym swoiste wartościowanie, jedni więc mogą pisać Powstanie Warszawskie, a inni powstanie warszawskie, zależnie od swojego stosunku do tego wydarzenia. Warto jednak pamiętać, że podstawowa i neutralna przez to jest pisownia małymi literami. Można więc w użyciu wielkich liter dopatrywać się chęci dowartościowania czynu powstańczego, natomiast nie jest zasadne zarzucać osobom używającym małych liter, że go deprecjonują.
    Po tym wszystkim możne Pani już sama podjąć decyzję w sprawie ARABSKIEJ WIOSNY.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pisownia skrótów
    7.03.2015
    Dzień dobry!
    Czy istnieją żeńskie poprawne formy od słów magister, inżynier, profesor? Jeśli tak, czy w żeńskiej formie skrót (nie kończący się już na tą samą literę, np. magistra) będzie dalej zapisywany bez kropki – dla mężczyzny mgr Paweł Nowak (od magister), dla kobiety mgr. Anna Nowak (od magistry)? Czy taka zasada stosuje się do słów druh/druhna, z kropką dla kobiety, bez kropki dla mężczyzny (dh. i dh)?
    Pozdrawiam
    Mateusz Winnicki
    Żeńskie odpowiedniki form magister, inżynier, profesor to magisterka (ewentualnie magistra, na wzór pary ministerministra), inżynierka i profesorka. Są poprawne w tym sensie, że poprawnie zbudowane. Dla każdej z nich można wskazać model słowotwórczy, według którego powstały też inne wyrazy polskie. Wiele nowych nazw żeńskich przyjmuje się z oporami, niektóre osoby (w tym kobiety) uważają je za mało prestiżowe, a nawet dziwaczne. Od jakiegoś czasu jedna formy te się upowszechniają, co uważam za korzystne dla polszczyzny, gdyż zwiększają jej możliwości jako narzędzia komunikacji.
    Jeśli chodzi o pisownię skrótów, to zasada jest taka, jak Pan napisał (nie wprost): skróty zawierające ostatnią literę skracanego wyrazu nie są zamykane kropką, pozostałe są zamykane. Warto pamiętać o wyjątkach, należą do nich np. jednostki miar: cm, kg, s (sekunda), ale s. (strona) i sek. (sekunda). Zasadniczo więc o pracę może się starać mgr Paweł Nowak i mgr. (magistra, magisterka) Anna Nowak. Na razie jednak społeczna dyskusja toczy się o pełnych nazwach, nie o skrótach, a w staraniach o pracę radziłbym zostać przy formach tradycyjnych i używać odpowiednich skrótów.
    Skrót od druh zgodnie z ogólną regułą to dh, w przypadkach zależnych z kropką albo końcówką fleksyjną, np. dh. Kowalskiego albo dha Kowalskiego (analogicznie mgr. Nowaka albo mgra Nowaka). Od druhna – zgodnie z regułą – dh., np. dh. Anna Kowal. Jeśli za pomocą wyszukiwarki Google wykonać kwerendę "dh Anna" (imię pierwsze z brzegu), to znajdzie się zarówno zapisy z kropką po dh, jak i bez kropki, co nie najgorzej świadczy o piszących: przynajmniej niektórzy wiedzą o stosownej regule.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • gabinet weterynaryjny
    5.03.2015
    Szanowni Eksperci,
    jestem lekarzem weterynarii. Jak powinna wyglądać pisownia nazwy mojej działalności gospodarczej: Gabinet Weterynaryjny „I Pies i Kot” Joanna Gonicka, czy może gabinet weterynaryjny „I pies i kot” Joanna Gonicka?
    Pozdrawiam
    Joanna Gonicka
    Jeśli słowa Gabinet Weterynaryjny chce Pani uczynić częścią nazwy (dokładniej: nazwy własnej gabinetu), to należy je pisać wielką literą. Słowa „I pies, i Kot”', jak rozumiem, na pewno do tej nazwy należą, więc zapis wielkimi literami obu rzeczowników jest uzasadniony. Proszę tylko pamiętać, że przed drugim i, musi stać przecinek. W tekście ciągłym powinien też znaleźć się jakiś znak interpunkcyjny przed Pani imieniem i nazwiskiem, np. myślnik. Na szyldzie, pieczątce, druku firmowym itp. miejsce tego znaku może zająć koniec wiersza, a zamiast cudzysłowów wolno zastosować np. inny krój liter albo inny kolor. Jeśli zdecyduje się Pani na wersaliki, to zniknie też kwestia wyboru wielkich lub małych liter, por.
    Gabinet Weterynaryjny
    I PIES, I KOT
    Joanna Gonicka
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie-liczba
    5.03.2015
    W aspekcie informatyki związanym z reprezentacją liczb na komputerze mówi się o nie-liczbie (z dywizem) – od angielskiego skrótowca NaN (not a number). W uproszczeniu chodzi o wartość, która może reprezentować wyniki działań nieokreślonych, np. 0/0. Czy jeśli taka pisownia, niezgodna z normami, jest utrwalona w żargonie informatycznym, należy się z nią pogodzić? Czy np. robiąc korektę pracy z tej dziedziny, powinno się mimo wszystko zwrócić na to uwagę i aprobować pisownię zgodną z ortografią ogólną?
    Ortografowie już robili wyjątki dla specjalistów, widać to na przykładzie nibygwiazdy, nibyjagody, nibykłosu i in. terminów, które zgodnie z ogólną regułą powinny być pisane z dywizem, por. niby-okno, niby-poeta, niby-uczony (wszystkie przykłady z listy haseł WSO PWN, por. też ogólne ujęcie tej kwestii w regule [188]). Myślę więc, że środowisko informatyków ma pełne prawo oczekiwać, że nie będzie traktowane gorzej. Jedyna różnica w tym, że botanikom i astronomom pozwolono łącznie pisać to, co w języku ogólnym miałoby dywiz, a informatycy, jak widzę, chcieliby pisać z dywizem słowo, które w języku ogólnym miałoby zapis łączny.
    Dywiz bywa używany także w języku ogólnym na znak, że w intencji piszącego dane słowo jest czymś pośrednim między jednostką leksykalną a konstrukcją składniową. Dotyczy to zwłaszcza konstrukcji tworzonych doraźnie, ale stwarza podstawy, aby i konstrukcjom upowszechnionym, choćby w jednym środowisku, pozostawić trochę swobody.
    Dla jasności: nie opowiadam się za pisownią nie-liczba, nie używam tego słowa, więc trudno mi ocenić, czy taka pisownia trafnie oddaje jego znaczenie. Wymieniłem tylko argumenty, na jakie można się powołać, aby takiej pisowni bronić.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nazwy stron w umowie
    5.03.2015
    Wyobraźmy sobie konkurs, którego uczestnicy występują w rolach referenta oraz oponenta. W regulaminie konkursu nazwy Referent i Oponent pisane są z dużej litery. Pytania:
    1. Czy poprawne jest pisanie wymienionych nazw w regulaminie z dużej litery ?
    2. Czy nazwy pisane w regulaminie z dużej litery powinny być w taki sam sposób pisane we wszystkich tekstach dotyczących tego konkursu, czy też poza regulaminem mogą być pisane z małej litery; które z tych rozwiązań jest bardziej poprawne ?
    Nazwy stron w umowie często pisane są wielkimi literami, np. Zamawiający i Wykonawca. Pomaga to uściślić referencję rzeczowników i czyni umowę bardziej precyzyjną. Nazwy Referent i Oponent z tego samego powodu można pisać wielkimi literami w regulaminie. Nie ma obowiązku, żeby we wszystkich tekstach dotyczących danego konkursu używać tej samej konwencji, ale jeśli teksty te mają się uzupełniać – tak jak np. umowa i aneks do niej – to powinno się pisać konsekwentnie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • warszawska tęcza
    3.03.2015
    Dzień dobry, jak należy zapisać TĘCZĘ z pl. Zbawiciela: wielką literą czy małą, w cudzysłowie czy nie?
    Dziękuję
    Iwona
    Jeśli nie wiemy, jak brzmi tytuł tego dzieła, to lepiej zastosować małą literę. Cudzysłów w takim wypadku nie jest potrzebny, a mógłby nawet być niepożądany. Mógłby sprawiać wrażenie, że piszący ma wątpliwości, czy tęcza na pl. Zbawiciela jest tęczą.
    Jeśli natomiast mamy pewność, że instalacja Julity Wójcik taki właśnie ma tytuł, to należy zapisywać go wielką literą, tak jak tytuły innych dzieł plastycznych, zob. art. [73] w zasadach pisowni WSO PWN. Dla lepszego pokazania, że chodzi o tytuł, można go ująć w cudzysłów albo zapisać kursywą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pół widok, pół przekrój
    21.02.2015
    Dzień dobry,
    w rysunku technicznym stosuje się często zabieg polegający na przedstawieniu jednej części obiektu w widoku, a drugiej w przekroju. Tadeusz Dobrzański w Rysunku technicznym maszynowym nazywa to półwidokiem-półprzekrojem. Czy poprawnie?
    Zaniepokojony inżynier
    Powinno być pół widok, pół przekrój, por. podobny przykład w zasadach pisowni WSO PWN (27.3): pół zabawa, pół nauka.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sto pięćdziesiąt cztery zł
    20.02.2015
    Czy liczebniki można pisać razem, czy tylko osobno, np. stopięćdziesiątczteryzłote czy sto pięćdziesiąt cztery złote? Czy po skrócie piszemy kropkę?
    Wielowyrazowe nazwy liczb piszemy rozdzielnie (inaczej niż po niemiecku). Po skrócie (podobnie gr) nie używamy kropki. Napiszemy więc np. sto pięćdziesiąt cztery zł (kropka w tym miejscu może oznaczać tylko koniec zdania).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski