pisownia

 
Tu dowiesz się wszystkiego o pisowni. Poznasz odpowiedzi ekspertów na pytania: czy dane słowo pisze się dużą czy małą literą; jak zapisać nie z innym słowem: razem czy osobno; jaka jest pisownia skrótów; jak zapisać nazwy stanowisk, nazw własnych, tytułów; kiedy stosować zapis łączny, kiedy rozdzielny, a kiedy z łącznikiem; jak dzielić wyrazy na granicy wierszy.
  • To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma
    24.05.2017
    Zastanawiam się, czy w przykładach takich jak: To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma powinniśmy stosować pisownię niby z łącznikiem, w oparciu o regułę [188] WSO. Wątpliwość bierze się stąd, że podany tam przykład: niby-demokratyczny odczuwam jako zwartą całość, jakby termin, podczas gdy w moim przykładzie cząstka niby pojawia się doraźnie. Niby-demokratyczne można uznać za pewną kategorię państw – niby-zwykłe trudno zaś uznać za kategorię autobusów.

    Czytelnik
    Nie o doraźność tu chodzi, lecz o funkcję, w jakiej niby zostało użyte.
    W zdaniu To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma wyraz niby jest partykułą wyrażającą pewien dystans wobec słowa, któremu towarzyszy – ‘uważa się ten autobus za zwykły, ale tak naprawdę on całkiem zwykły nie jest, bo coś w sobie ma’. Wówczas niby zapisujemy rozłącznie.
    W wyrażeniu niby-demokracja (a także np. niby-autobus, niby-zwykły, por. Pokaż mi ten niby-zwykły autobus) występuje przedrostek, który osłabia dosłowność znaczenia wyrazu, do którego został dołączony (niby-demokracja to ‘pozorna demokracja’; niby-zwykły autobus to ‘autobus pozornie zwykły’).
    Różnica między zdaniami:
    a) To niby zwykły autobus, ale jednak coś w sobie ma
    oraz
    b) Pokaż mi ten niby-zwykły autobus

    polega na tym, że w zdaniu a) wyraz niby łączy się (logicznie) z czasownikiem: To niby jest zwykły autobus… (tak jak: Tak go niby lubi, a robi mu przykrości, Niby na nic nie zwraca uwagi, a zawsze wszystko widzi, Niby nic się nie stało, jednak szkoda mi tego zegarka – przykłady z USJP, hasło niby III), a w zdaniu b) – z przymiotnikiem.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jak pisać: wielki głód czy Wielki Głód?
    16.05.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałabym upewnić się w kwestii właściwego zapisu – wielkimi czy małymi literami. Niekiedy brak wielkiej litery może wywołać brak zrozumienia, że chodzi o wydarzenie historyczne: wielki głód (na Ukrainie), wielka wojna (I wojna światowa), wielka czystka, wielki kryzys (z 1929 r.).
    Czy poprawny jest zapis w zdaniu: Wówczas porozumieli się zaborcy Polski: cesarstwo niemieckie, cesarstwo austriackie i Cesarstwo Rosyjskie (w ostatnim przypadku to formalna nazwa)?

    Z poważaniem
    A.B.
    Reguła ortograficzna ([105] 20.6 Nazwy wydarzeń i aktów dziejowych) zawarta w części wstępnej Wielkiego słownika ortograficznego PWN pod red. E. Polańskiego (Warszawa 2016, s. 56) informuje zainteresowanych o tym, że
    Wielką literą piszemy […] przenośne, opisowe bądź poetyckie nazwy wydarzeń lub procesów historycznych, np. Cud nad Wisłą, Jesień Ludów, Jesień Narodów, Okrągły Stół, Praska Wiosna, Wiosna Ludów (ale: potop szwedzki, aksamitna rewolucja).

    Wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, by pisać także Wielki Głód (na Ukrainie), Wielka Wojna (I wojna światowa), Wielka Czystka (Wielki Terror) czy Wielki Kryzys (z 1929 r.).
    W praktyce różnie z tym bywa – być może dlatego, że słowniki nie odnotowują ani jednej wymienionej nazwy.

    Co się tyczy pytania drugiego, to należało być, według mnie, konsekwentnym i napisać: Wówczas porozumieli się zaborcy Polski: Cesarstwo Niemieckie, Cesarstwo Austriackie i Cesarstwo Rosyjskie. Wszystkie trzy określenia są przecież nazwami własnymi. Cesarstwo Niemieckie (Deutsches Kaiserreich) było państwem narodowym założonym w 1871 roku przez Ottona von Bismarcka (później określane także jako Druga RzeszaZweites Reich), Cesarstwo Austriackie lub Austrii (Kaisertum Βsterreich) państwem powstałym w 1804 roku w reakcji na proklamowanie przez Napoleona I Pierwszego Cesarstwa Francuskiego, a Cesarstwo Rosyjskie (Imperium Rosyjskie) – oficjalną nazwą Rosji w latach 1721–1917. Wielki słownik ortograficzny PWN (s. 282) w haśle cesarstwo (państwo) podaje przykład zapisu: Cesarstwo Rzymskie.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Wieloczłonowe nazwy herbów
    16.05.2017
    Szanowni Państwo,
    czy w wieloczłonowych nazwach herbów wszystkie wyrazy piszemy wielkimi literami?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Tak, z wyjątkiem tych, które zawierają przyimki (zarówno rodzime, jak i obce), np. Lew z Tarczą (Lew III), Szreniawa bez Krzyża, Andrault de Buy, Bertrand de Domballes (polskie herby szlacheckie z indygenatu), Arquien de la Grange (polski herb szlachecki pochodzenia francuskiego).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Zapis przedrostków z wyrażeniami
    16.05.2017
    Szanowni Państwo,
    jak zapisać połączenie pseudo+de volaille? Czy bluesopera w znaczeniu ‘opera w stylu bluesowym’ zapiszemy właśnie tak?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Zacznę od drugiego pytania – poprawne raczej będzie blues opera, analogicznie do rock opery czy soap opery.

    Jeśli zaś chodzi o pisownię przedrostków z wyrażeniami (a nie z wyrazami), to nie udało mi się znaleźć zasady, która by to regulowała. Zwróciłam na ten problem uwagę kilka lat temu, gdy pisałam tekst o dyskursach w polityce i chciałam użyć wyrażenia anty in vitro (dyskurs anty in vitro). Konsultowałam to wówczas ze współpracownikami i okazało się, że jest tu luka w przepisach ortograficznych – nikt z nas nie znalazł odpowiedniej reguły. Jak się wydaje, najbardziej naturalny będzie tu zapis rozdzielny, gdyż pisownia łączna (pseudode volaille, antyin vitro, a także: superpanna młoda, minirock opera itd.), nie dość że po prostu dziwna, nie oddaje istoty rzeczy – przedrostek „przykleja się” tylko do pierwszego elementu nazwy (który zresztą, co dodatkowo zaciemnia obraz całości, może być elementem gramatycznym, np. de, in).
    Tak więc zapewne należałoby pisać: pseudo de volaille, super panna młoda, mini rock opera, anty in vitro itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zagranica, ale wyjechał za granicę, wczasy za granicą
    15.05.2017
    Jaka jest prawidłowa pisownia? Wyjazd na wczasy za granicę czy: Wyjazd na wczasy zagranicę?
    Wyrażenie oznaczające kraje leżące poza przestrzenią, w której znajduje się nasz kraj, jest nietypowe w naszym języku.
    Otóż ich nazwa to zagranica. Mówimy (i piszemy) więc:
    M. Zagranica postawiła Polsce twarde warunki.
    D. Wrócił z zagranicy.
    C. Zrobił to dzięki zagranicy.
    B. Zwiedził całą zagranicę.
    N. Negocjowali z zagranicą.
    Ms. Rozmawiali o zagranicy.

    Rzeczownik ten nie jest jednak używany wtedy, gdy chcemy wskazać cel wyjazdu – musielibyśmy wówczas (jak się zdaje) używać konstrukcji Pojechał do zagranicy / w zagranicę, a te się jednak nie przyjęły. Zamiast tego mówimy: za granicę. Podobinie: nie mówimy, że ktoś mieszka w zagranicy, lecz: mieszka za granicą.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Język francuski
    9.05.2017
    Uprzejmie proszę o wyjaśnienie, dlaczego piszemy język francuski, a nie język francuzki.
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Cząstka -ski jest tu przyrostkiem tworzącym przymiotnik – ten zawsze zawiera s (nie z): męski (mimo że: mąż), papieski (mimo że: papież), paryski (mimo że: Paryż) itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Arkady Kubickiego; Stary Klasztor; sala Gotycka; sala restauracyjna
    9.05.2017
    Szanowni Państwo,
    1. Czy w nazwie Arkady Kubickiego wielka litera jest uzasadniona, czy może powinny to być arkady?
    2. We Wrocławiu znajduje się obiekt o nazwie Stary Klasztor, a w nim sala restauracyjna i Sala Gotycka. Czy wszystkie trzy nazwy powinny być zapisane tak, jak to zrobiłem?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Ad 1. Arkadami Kubickiego nazywa się ‘budowlę wykonaną w latach 1818–1821 według projektu architekta Jakuba Kubickiego, usytuowaną na skarpie od wschodniej strony Zamku Królewskiego w Warszawie’. Jest to nazwa własna, stąd słowo arkady (lm. od arkada ‘łuk wsparty na dwóch kolumnach’, z fr. arcade, z łac. arcus ‘łuk’) zapisane wielką literą. Na co dzień tak się właśnie pisze: „Uroczystość połączona będzie z otwarciem odrestaurowanych Arkad Kubickiego”; „W uroczystej kolacji w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim wzięło udział aż 500 osób. Wśród nich prezydent Polski i prezydent Stanów Zjednoczonych”; „Przez wiele lat Arkady Kubickiego niszczały. Po remoncie, który został zakończony w 2009 roku, w Arkadach dzieje się coraz więcej ciekawych rzeczy”.

    Ad 2. Stary Klasztor to dawny klasztor dominikanek w centrum Wrocławia, zaadaptowany na budynek, w którym w ogromnej, wysokiej XIX-wiecznej sali Gotyckiej odbywają się koncerty i bankiety i gdzie oprócz niej funkcjonuje sala restauracyjna. A po wyjściu stamtąd wszyscy są w anielskim nastroju. Tak właśnie bym napisał, gdyż Stary Klasztor to z pewnością nominum proprium, w określeniu sala Gotycka jedynie człon przymiotnikowy zasługuje na wyróżnienie, a sala restauracyjna jest wyrażeniem apelatywnym (wszędzie są przecież sale restauracyjne…). Powszechny zwyczaj ludzi bywa jednak inny – piszą zazwyczaj Sala Gotycka i z rozpędu Sala Restauracyjna, rzadziej sala Restauracyjna (per analogiam do sala Gotycka).
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Wyrażenia i wyrazy: mozartowskie symfonie, schubertowskie tria; brahmsista, beethovenista, chopiniści
    9.05.2017
    Mam pytanie o poprawną pisownię słów, które pochodzą od nazwisk kompozytorów muzycznych.
    Przymiotniki – powinno się je pisać wielką czy małą literą? Np. mozartowskie symfonie, schubertowskie tria? W literaturze specjalistycznej spotykam pisownię wielką literą: utwory Beethovenowskie, opery Moniuszkowskie.
    Rzeczowniki – brahmsista (od: Brahms), beethovenista (od: Beethoven), chopiniści (od: Chopin). Czy taka forma jest poprawna? Czy obowiązują określone reguły w konstruowaniu takich form?
    W wyrażeniach mozartowskie symfonie, schubertowskie tria występują przymiotniki jakościowe, utworzone od imion własnych Mozart, Schubert, odpowiadające na pytanie: jakie symfonie?, jakie tria?, dlatego zapisujemy je małą literą (w dodatku stoją przed rzeczownikami). Określenia utwory Beethovenowskie, opery Moniuszkowskie wyraźnie wskazują na sytuację odmienną: że mamy do czynienia z przymiotnikami dzierżawczymi (czyje utwory?, czyje opery?), stąd człony przymiotnikowe występujące po członie rzeczownikowym oddane wielkimi literami.
    Co się tyczy pytania drugiego, to odpowiadam, że słowem szopenista // chopinista, (lm. szopeniści // chopiniści) określa się ‘pianistę specjalizującego się w wykonywaniu utworów Szopena’ albo ‘znawcę twórczości Szopena’. Wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, by na ‘osobę specjalizującą się w wykonywaniu utworów Brahmsa albo ‘znawcę twórczości Brahmsa’ używać określenia brahmsista, a na ‘osobę specjalizującą się w wykonywaniu utworów Beethovena’ albo ‘znawcę twórczości Beethovena’ – beethovenista. Haseł brahmsista, beethovenista słowniki nie notują, są one jednak jak najbardziej poprawnymi derywatami z przyrostkiem -ista utworzonymi od podanych wyżej imion własnych. W książce Bogusława Schäffera „Klasycy dodekafonii” (PWM Warszawa 1964, s. 10) czytamy:
    Ale nie Wagner fascynował Schönberga, lecz Brahms – różnica na owe czasy olbrzymia, było to bowiem w latach działania głównego podżegacza walki pomiędzy dwoma wielkimi twórcami niemieckimi, Edwarda Hanslicka. Wówczas było się albo wagnerzystą, albo brahmsistą.

    Z kolei w dzienniku „Naprzód” wychodzącym na początku XX wieku w Krakowie (nr 302 z 3 listopada 1905 r. s. 1) natrafiamy na zaproszenie (pisownia oryginalna): „Dnia 10 listopada w koncercie Towarzystwa muzycznego wystąpi słynny beethovenista Fryderyk Lamond i wykona trzy sonaty Beethovena”.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Rynek Główny w Krakowie (dopuszczalnie, wyjątkowo: Rynek, Rynek krakowski, krakowski Rynek)
    9.05.2017
    Chciałam zapytać, który zapis jest poprawny:
    1. krakowski rynek
    2. Krakowski Rynek
    3. krakowski Rynek,

    a może kolejność ma być odwrotna – najpierw rynek, a potem krakowski.
    Dodam, że nie chodzi mi o jakiś konkretny adres typu Kraków, Rynek 6.

    Dziękuję
    Zapomina się o tym, że prawdziwą nazwą centralnego miejsca w Krakowie nie jest Rynek, ale Rynek Główny (za pl. Mariackim znajduje się jeszcze Mały Rynek). Dopiero obydwa człony (i rzeczownik, i przymiotnik) pełnią funkcję owego nomini prioprii, więc obydwa wymagają oddania w druku wielkimi literami (tak jak np. Stary Rynek w Poznaniu czy Rynek Starego Miasta w Warszawie). Z tego względu pisownię krakowski Rynek czy Rynek krakowski (a tym bardziej Krakowski Rynek, czyli z członem przymiotnikowym w apozycji wielką literą) należałoby uznać za nieuzasadnioną i niepoprawną. Niestety, zastępowanie wyrażenia Rynek Główny wyrazem Rynek jest w rozmaitych tekstach bardzo częste (żeby nie powiedzieć nagminne). Po prostu w powszechnej świadomości Polaków istnieje wyłącznie słowo Rynek, tak jak Planty czy Błonia. Dlatego do jednego worka (ortograficznego) wrzuca się wyrażenia Planty krakowskie, Błonia krakowskie i Rynek krakowski (choć powinno się pisać rynek krakowski lub krakowski rynek). Myślę, że zapis Rynek w Krakowie lub Rynek krakowski (krakowski Rynek) można wyjątkowo tolerować właśnie ze względu na uzus. Walka z owym przyzwyczajeniem wielu osób byłaby czymś z góry skazanym na niepowodzenie.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Niejednemu psu Burek
    9.05.2017
    Nie jednemu czy niejednemu psu Burek na imię? Czy mamy tu niedopowiedziane lecz wielu i trzeba to pisać osobno, czy może już pierwsze słowo w powiedzeniu wskazuje, że chodzi o wielu czworonogów, więc zasadna byłaby pisownia łączna? W książkach różnie bywa z tym Burkiem (https://www.google.com/search?tbm=bks&q=%22na+imi%C4%99+Burek%22), dlatego proszę Poradnię o rozwianie wątpliwości.
    Niejednemu psu Burek. Chodzi z pewnością o znaczenie ‘wielu’, ale nie jest to klasyczne przeciwstawienie. Żeby było, musielibyśmy się posłużyć konstrukcją zdaniową: nie jednemu psu Burek, ale wielu (psom). Rozstrzygnięcie zawarte w Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN (Warszawa 2004, s. 614, hasło: niejeden, niejedna, niejedno) i podane tam przykłady użycia nie pozostawiają żadnych wątpliwości, np. Niejeden sportowiec marzy o medalu olimpijskim; Niejedną propozycję odrzucił, zanim przyjął tę posadę; Niejedno zwierzę padło z głodu w czasie mroźnej zimy; Z niejednego pieca (nie: nie z jednego) chleb jeść ‘mieć w życiu wiele doświadczeń, przeżyć’.
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
  • Gentamycyna po raz kolejny
    20.04.2017
    Szanowna Pani Katarzyno,

    dziękuję za odpowiedź, niemniej obawiam się, że się nie zrozumiałyśmy. Nadal nie wiem, czy poprawną nazwa jest gentamycyna czy gentamicyna. A to było esencją mojego pytania. Ten antybiotyk nie ma nic wspólnego z grzybami.
    Pozdrawiam
    M.D.
    Szanowna Pani,
    jako że nie jestem specjalistką od antybiotyków, korzystałam z opracowań zrozumiałych dla laika, a te wskazywały na to, że cząstka -mycyna wywodzi się od nazwy -myces będącej nazwą grzyba (taką interpretację podaje np. Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego w haśle terramycyna) – stąd uwaga o sposobie adaptacji greckiej cząstki wskazującej na związek z grzybami. Po przeczytaniu Pani powtórnego pytania przeszperałam raz jeszcze internet i znalazłam ciekawą notatkę we francuskiej Wikipedii. Jest tam mowa o tym, o czym pisze także Pani – antybiotyki, których nazwy kończą się na  ycine (w języku polskim byłoby to:  ycyna), są produkowane w sposób naturalny przez mikroorganizmy, których nazwa gatunkowa kończy się na  yces (np. streptomycyna jest wytwarzana przez Streptomyces), podczas gdy gentamycyna (po francusku: gentamicine) jest produkowana przez mikroorganizmy z rodzaju Micromonospora, dlatego nazwa antybiotyku (w języku francuskim) zawiera i, a nie y. Właśnie brak związku substancji zwanej po polsku gentamycyną z bakteriami mającymi w swej nazwie cząstkę  yces jest powodem wahań co do poprawności polskiej nazwy gentamycyna.
    Jako niespecjalistka nie mogę wnikać w logikę tej nazwy – w to, czy dobrze oddaje ona charakter substancji, do której się odnosi. Z językoznawczego punktu widzenia mogę jedynie stwierdzić, że skoro dana nazwa się utrwaliła (a w tym wypadku tak właśnie jest – w handlu i nauce używa się nazwy gentamycyna), to należy ją uznać za poprawną.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Wielka litera w zaproszeniach ślubnych
    20.04.2017
    Czy w tekście zaproszenia na ślub: w imieniu rodziców oraz własnym wyraz rodzice powinien być z dużej czy z małej litery? Wg nas – rodziców – powinno być napisane z dużej litery, Młodzi uważają, że wg zasad pisowni – z małej.
    Czekając na odpowiedź, pozdrawiam
    Aleksandra Mrozińska
    Młodzi nie mają racji – zasada [97] WSO (http://sjp.pwn.pl/zasady/97-19-1-Zasady-uzycia;629418.html) głosi:
    Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób, do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze.
    Zaproszenie ślubne jest tekstem uroczystym, a zatem zapisanie nazwy Rodzice (odnoszącej się do rodziców państwa młodych) wielką literą jest jak najbardziej właściwe, podkreśla bowiem szacunek dla nich.
    Przy okazji – zgodnie z zasadami składniowymi powinno się pisać (i mówić) od wielkiej (dużej, małej) litery / wielką (dużą, małą) literą, nie zaś z wielkiej litery. Ta ostatnia konstrukcja jest jednak tak częsta, że właściwie powinna już zostać skodyfikowana, dlatego – jako dowód praktyki językowej – pozostawiłam ją w Pani liście.
    Państwu Młodym i ich Rodzicom życzę bezkonfliktowych przygotowań do ślubu.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pisownia nazwy zakon krzyżacki
    10.04.2017
    Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości. Trafiłam na takie zdanie:
    To wydarzenie uznaje się za początek wyniszczającej trzynastoletniej wojny Królestwa Polskiego z Zakonem Krzyżackim.
    Czy jeśli pisząc Zakon Krzyżacki, mamy na myśli państwo krzyżackie, to możemy stosować pisownię wielkimi literami?

    Joanna
    Nie. WSO wyraźnie zaleca pisownię wyrażenia zakon krzyżacki małymi literami.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Bynajmniej nie rasowo…
    10.04.2017
    Moje pytanie dotyczy pisowni partykuły nie z przymiotnikami. Czy zdanie Pracuje głośno, bynajmniej nie rasowo jest poprawne?

    Dziękuję za poświęcony czas.
    Mateusz Marciniak
    Jeśli połączenie „nie + przymiotnik lub przysłówek” występuje po słowie bynajmniej (oraz po słowie wcale), to zapisujemy je rozdzielnie (mówi o tym zasada [182] WSO http://sjp.pwn.pl/zasady/182-46-13-Przed-przymiotnikami-i-imieslowami-przymiotnikowymi;629531.html). Przytoczone zdanie jest więc zapisane poprawnie, choć trudno mi się dopatrzeć w nim sensu.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Mikologia czy mykologia?
    10.04.2017
    Szanowni Państwo,
    bardzo proszę o wyjaśnienie, czy twierdzenie „nazwa dziedziny nauki zajmującej się grzybami to po polsku mikologia” (z niedawnej porady „Gentamycyna i inne -mycyny”) nie jest sprzeczne ze stanowiskiem Rady Języka Polskiego, która za jedynie poprawny uznała zapis mykologia.
    www.biol.uw.edu.pl/ptmyk/wp-content/uploads/2012/07/RJP_decyzja.pdf

    Z wyrazami szacunku
    Elżbieta Wirowska
    Ma Pani rację – forma mikologia nie jest zalecana przez Radę Języka Polskiego. Podałam ją jako poprawną, gdyż taką rejestruje większość słowników, do których dotarłam. Niektóre z nich notują oboczne postaci: mikologia / mykologia. Ponieważ porada dotyczyła innego słowa, nie roztrząsałam kwestii wyższości mykologii nad mikologią.
    Swoją drogą, to ciekawe są losy zaleceń RJP – nie wszystkie z nich są respektowane przez redaktorów słowników.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Piszmy brexit
    10.04.2017
    Chciałabym zapytać, czy wyraz brexit należy zapisywać dużą czy małą literą. Częściej spotyka się formę Brexit, ale czy jest ona poprawna?

    Pozdrawiam

    Magdalena Weiss
    Pisownia słowa oznaczającego wyjście Wielkiej Brytanii ze struktur UE wielką literą nie ma uzasadnienia – nie jest to nazwa własna, a nazwy wydarzeń historycznych (a także: procesów itd.) piszemy małymi literami.
    A zatem wbrew nawykom dziennikarskim należałoby upowszechniać zapis brexit.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zagłada – małą czy wielką literą
    31.03.2017
    Czy w tytule: Shoah – zapomniana zagłada radzieckich Żydów wyraz zagłada powinien być napisany małą, czy wielką literą?
    Wielką literą zapisujemy wyłącznie nazwy Shoah / Szoah i Holokaust / Holocaust – jeśli odnoszą się do zagłady Żydów w czasie II wojny światowej. Słowo zagłada – nawet jeśli jest nazwą tego zjawiska, zapisujemy małą literą.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Gentamycyna i inne -mycyny
    31.03.2017
    Szanowni Państwo,

    chciałam zapytać o pisownię nazw antybiotyków gentamycyna oraz sisomycyna. Większość znanej mi literatury używa powyższej pisowni. Jednak antybiotyki te nie pochodzą od organizmów z rodzaju Streptomyces (jak np. neomycyna czy streptomycyna), tylko z Micromonospora. Odzwierciedlają to angielskie nazwy gentamicin i sisomicin. Czy zatem nie byłoby poprawnie napisać gentamicyna oraz sisomicyna?

    Z wyrazami szacunku
    Marta
    U źródeł nazw antybiotyków z cząstką -mycyna jest greckie mýkēs ‘grzyb’. Wyrazy pochodzące od tego słowa różnie się w polszczyźnie zachowują – nazwa dziedziny nauki zajmującej się grzybami to po polsku mikologia, natomiast nazwy antybiotyków zawierają już połączenie liter my, nie zaś mi.
  • Trójmiasto a trójmiasto
    29.03.2017
    Ostatnio poróżniłem się z dziewczyną o pisownię wyrazu trójmiasto. Moim zdaniem powinno się pisać małą literą, dziewczyna zaś twierdzi, że dużą, bo to nazwa własna. Potrzebuję mocne argumentacji i fachowego wyjaśnienia. Trójmiasto czy trójmiasto: która z tych wersji jest poprawna, a jeśli obie, to która – powiedzmy – lepsza/staranniejsza?
    Jeśli mamy na myśli Gdańsk, Sopot i Gdynię, to piszemy Trójmiasto. Nazwa ta zyskała status nazwy własnej, gdyż ten zespół miast ma szczególny status – jest swoistą metropolią (proklamowaną w dokumencie Karta Trójmiasta z 2007 roku).
    W odniesieniu do grupy trzech innych miast piszemy trójmiasto – jest to wówczas nazwa pospolita.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Batman i jego rzeczy
    29.03.2017
    Batman ma batlaboratorium, batkomputer, batmotor, batkopter i batmobil czy Batlaboratorium itd.?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Batman jest nazwą własną i z tego powodu zapisujemy ją wielką literą. Mogę sobie wyobrazić, że wyrazy, których dotyczy pytanie, są nazwami pospolitymi – w tradycyjnej polszczyźnie odpowiadają im wyrażenia komputer Batmana, helikopter Batmana itd. Nie wiem, czy przedmioty, których posiadaczem jest Batman, mają jakieś szczególne cechy, które sprawiałyby, że ich nazwy należałoby traktować jako nazwy własne. Dlatego opowiadam się za ich pisownią od małej litery.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego