pisownia

 
Tu dowiesz się wszystkiego o pisowni. Poznasz odpowiedzi ekspertów na pytania: czy dane słowo pisze się dużą czy małą literą; jak zapisać nie z innym słowem: razem czy osobno; jaka jest pisownia skrótów; jak zapisać nazwy stanowisk, nazw własnych, tytułów; kiedy stosować zapis łączny, kiedy rozdzielny, a kiedy z łącznikiem; jak dzielić wyrazy na granicy wierszy.
  • pisownia nazw serii wydawniczych
    31.03.2015
    Witam,
    proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu zapisu serii wydawniczej Z prawem co dnia. W moim odczuciu powinna być ona zapisywana tak jak powyżej, czyli pierwsza litera duża, reszta małymi literami (zgodnie z zasadami zapisu tytułów czasopism i nazw serii). Bardzo proszę o potwierdzenie.
    Agnieszka Rychlewicz
    Chyba ma Pani stary słownik ortograficzny. Tytuły czasopism i serii wydawniczych pisze się teraz wielkimi literami, nawet gdy są nieodmienne. Uchwałę w tej sprawie Rada Języka Polskiego podjęła w 2008 r., zob. par. [72] WSO PWN, gdzie podano m.in. przykłady: Biblioteka Wiedzy o Prasie oraz Typy Broni i Uzbrojenia. Jak widać, wielkiej litery ustrzegły się tylko przyimki i spójniki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • 21.03.2015
    Szanowni Państwo,
    czy poprawna jest pisownia przedziału wartości o różnych jednostkach, np. 20 Hz – 15 kHz, z użyciem półpauzy i spacji po obu stronach? Czy można w takim zapisie zastosować dywiz bez spacji?
    Podany zapis jest poprawny, półpauzy na dywiz bez spacji zamienić nie można.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • km/h
    20.03.2015
    Szanowni Państwo,
    często spotykany jest zapis np. km/h, czytany jako kilometry na godzinę. A co w przypadku, gdy chciałabym zapisać to bez użycia skrótu? Prawidłowy byłby zapis kilometry/godzina, kilometry/godzinę, a może taki zapis w ogóle jest niedopuszczalny? W grze komputerowej spotkałam się z zapisem Punkty Życia/Turę i wydał mi się on błędny, skłoniłabym się raczej do użycia słowa tura w mianowniku.
    Łączę wyrazy szacunku
    Ewa
    Zapisy typu km/h nie są elementem języka naturalnego, lecz formuł matematycznych, podobnie jak np. 100/25. I tak jak nie zapisuje się rachunków słownie, np. sto/dwadzieścia pięć, tak też nie należy pisać kilometry/godzinę ani kilometry/godzina. Można napisać za to np. sto kilometrów na godzinę. We wspomnianej grze komputerowej też należałoby przejść na zapis słowny, np. „Program oblicza liczbę punktów na turę”, a może: „Program oblicza liczbę punktów w jednej turze” (użyłem małych liter, gdyż nie widzę powodu, aby stosować duże: punkty życia ani tura nie należą chyba do nazw własnych?).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • kwestie dwie
    10.03.2015
    Dzień dobry,
    mam następujące dwa pytania:
    1. Czy dopuszczalne jest tworzenie polskich form liczby mnogiej od łacińskich nazw chmur (cumulusy, cirrusy itp.)?
    2. Powierzchnia Ziemi czy powierzchnia ziemi? W moim odczuciu, gdy omawia się bilans energetyczny planety, powinno się pisać o powierzchni Ziemi (do której dociera promieniowanie itd.), a na małą literę można pozwolić sobie np. gdy mowa o warstwie atmosfery przylegającej do ziemi (z pominięciem słowa powierzchnia).
    Łacińskie nazwy chmur – w każdym razie te dwie przytoczone w pytaniu – mają liczbę mnogą.
    Jeśli chodzi o Ziemię/ziemię, to WSO PWN objaśnia, że pierwszy zapis dotyczy planety, a drugi skorupy ziemskiej, gruntu, gleby, wreszcie terenu lub krainy, np. ziemia sandomierska (ale w nazwach własnych inaczej, np. Ziemia Ognista). Użycie słowa powierzchnia nie rozstrzyga, czy użyć wielkiej, czy małej litery, por. „Brak wreszcie chociażby wzmianki o tym, że niektóre z nich [meteoroidów] nie wyparowują całkowicie i uderzają w powierzchnię Ziemi, stając się meteorytami” i „Królik, przebywając na powierzchni ziemi , znajduje się przeważnie w ciągłym ruchu”. Skoro jednak chodzi o bilans energetyczny planety, to wielka litera jest uzasadniona. Druga przykładowa sytuacja wymieniona w pytaniu przypomina tę z cytatu: „Podszycie albo las dolny przylegający do ziemi sięga 20 metrów i tworzy największy gąszcz, gdzie ledwie przenikają resztki światła” (wszystkie cytaty z NKJP).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jeszcze raz o McDonald's i podobnych nazwach
    10.03.2015
    Wielki słownik ortograficzny PWN dopuszcza odmianę w przypadku haseł Levi’s i Lloyd’s, natomiast hasła Christie’s, McDonald’s, Saint George’s i Saint John’s traktuje jako nieodmienne. Z czego może wynikać tego rodzaju niekonsekwencja?
    Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych oraz Słownik nazw geograficznych dra Jana Grzeni również podają, że Saint George’s i Saint John’s są nieodmienne. Nie powinno to raczej dziwić: te egzotycznie brzmiące nazwy karaibskich stolic występują w polskich tekstach niezmiernie rzadko, nie tworzy się też od nich ani nazw mieszkańców, ani przymiotników. Natomiast w kontekście hasła Lloyd's zapis McDonald's ndm wydaje się rzeczywiście zbyt kategoryczny. Hasło: „W McDonald's spotkajmy się” i teksty reklam skłaniać mogą do nieodmieniania tej nazwy, niemniej na pewno nie mogą być przesądzającym argumentem za odrzucaniem funkcjonujących przecież w mowie form: w McDonald’sie, z McDonald’sa. Z kolei nazwa Christie’s jest zwykle używana w połączeniu ze słowem dom, np. w domu (aukcyjnym) Christie’s, co wymusza (i utrwala) jej nieodmienność.
    Michał Gniazdowski
    1. 10.03.2015
      Prosimy zajrzeć też do wcześniejszej odpowiedzi pt. do McDonalda.
      MB
  • lata sześćdziesiąte
    9.03.2015
    Czy można używać sformułowania lata sześćdziesiąte XX w., czy wyłącznie lata 60. XX w.?
    Można pisać i tak, i tak. W beletrystyce jednak unika się cyfr.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Kodeks postępowania karnego
    9.03.2015
    Witam!
    Zastanawia mnie pisownia nazw aktów prawnych np. Kodeks postępowania karnego, w tekstach prawniczych. Czy stosujemy tutaj wytyczne słownika, który wskazuje na wielką literę?
    Tytuły aktów prawnych należy pisać tak jak tytuły książek czy artykułów: tylko pierwsze słowo wielką literą. Niektóre – na przykład ten przytoczony w pytaniu – mają charakter opisowy i równie dobrze nadają się na nazwę pospolitą, czego świadectwem jest użycie małej litery. W określonym kontekście nazwa taka zyskuje jednak jednostkową referencję i pod tym względem staje się równoważna nazwie własnej, por. w NKJP: „Środowiska prawnicze wysuwają różne postulaty zmian w kodeksie postępowania karnego (...)” lub „Dawno już minął rok, który kodeks postępowania karnego dawał prokuratorom na zakończenie śledztwa (...)”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dwie wiosny
    7.03.2015
    Jak poprawnie zapisać ARABSKĄ WIOSNĘ: arabska wiosna jak aksamitna rewolucja czy Arabska Wiosna jak Wiosna Ludów?
    Dziękuję i pozdrawiam!
    Nazwy wydarzeń dziejowych zwykle pisze się małymi literami, por. art. [105] (20.6) WSO PWN. Wyjątkiem są nazwy ustabilizowane w innej pisowni, prócz Wiosny Ludów np. Okrągły Stół i Bitwa Warszawska (przykłady z ww. słownika). W krótką serię wyjątków układają się nazwy typu Marzec ’68 czy Grudzień ’70, na ich wzór można tworzyć inne podobne.
    Poza tym słowniki ortograficzne pozwalają używać wielkiej litery ze względów emocjonalnych, por. [99] (19.3) w WSO PWN. Przejawia się w tym swoiste wartościowanie, jedni więc mogą pisać Powstanie Warszawskie, a inni powstanie warszawskie, zależnie od swojego stosunku do tego wydarzenia. Warto jednak pamiętać, że podstawowa i neutralna przez to jest pisownia małymi literami. Można więc w użyciu wielkich liter dopatrywać się chęci dowartościowania czynu powstańczego, natomiast nie jest zasadne zarzucać osobom używającym małych liter, że go deprecjonują.
    Po tym wszystkim możne Pani już sama podjąć decyzję w sprawie ARABSKIEJ WIOSNY.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pisownia skrótów
    7.03.2015
    Dzień dobry!
    Czy istnieją żeńskie poprawne formy od słów magister, inżynier, profesor? Jeśli tak, czy w żeńskiej formie skrót (nie kończący się już na tą samą literę, np. magistra) będzie dalej zapisywany bez kropki – dla mężczyzny mgr Paweł Nowak (od magister), dla kobiety mgr. Anna Nowak (od magistry)? Czy taka zasada stosuje się do słów druh/druhna, z kropką dla kobiety, bez kropki dla mężczyzny (dh. i dh)?
    Pozdrawiam
    Mateusz Winnicki
    Żeńskie odpowiedniki form magister, inżynier, profesor to magisterka (ewentualnie magistra, na wzór pary ministerministra), inżynierka i profesorka. Są poprawne w tym sensie, że poprawnie zbudowane. Dla każdej z nich można wskazać model słowotwórczy, według którego powstały też inne wyrazy polskie. Wiele nowych nazw żeńskich przyjmuje się z oporami, niektóre osoby (w tym kobiety) uważają je za mało prestiżowe, a nawet dziwaczne. Od jakiegoś czasu jedna formy te się upowszechniają, co uważam za korzystne dla polszczyzny, gdyż zwiększają jej możliwości jako narzędzia komunikacji.
    Jeśli chodzi o pisownię skrótów, to zasada jest taka, jak Pan napisał (nie wprost): skróty zawierające ostatnią literę skracanego wyrazu nie są zamykane kropką, pozostałe są zamykane. Warto pamiętać o wyjątkach, należą do nich np. jednostki miar: cm, kg, s (sekunda), ale s. (strona) i sek. (sekunda). Zasadniczo więc o pracę może się starać mgr Paweł Nowak i mgr. (magistra, magisterka) Anna Nowak. Na razie jednak społeczna dyskusja toczy się o pełnych nazwach, nie o skrótach, a w staraniach o pracę radziłbym zostać przy formach tradycyjnych i używać odpowiednich skrótów.
    Skrót od druh zgodnie z ogólną regułą to dh, w przypadkach zależnych z kropką albo końcówką fleksyjną, np. dh. Kowalskiego albo dha Kowalskiego (analogicznie mgr. Nowaka albo mgra Nowaka). Od druhna – zgodnie z regułą – dh., np. dh. Anna Kowal. Jeśli za pomocą wyszukiwarki Google wykonać kwerendę "dh Anna" (imię pierwsze z brzegu), to znajdzie się zarówno zapisy z kropką po dh, jak i bez kropki, co nie najgorzej świadczy o piszących: przynajmniej niektórzy wiedzą o stosownej regule.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • gabinet weterynaryjny
    5.03.2015
    Szanowni Eksperci,
    jestem lekarzem weterynarii. Jak powinna wyglądać pisownia nazwy mojej działalności gospodarczej: Gabinet Weterynaryjny „I Pies i Kot” Joanna Gonicka, czy może gabinet weterynaryjny „I pies i kot” Joanna Gonicka?
    Pozdrawiam
    Joanna Gonicka
    Jeśli słowa Gabinet Weterynaryjny chce Pani uczynić częścią nazwy (dokładniej: nazwy własnej gabinetu), to należy je pisać wielką literą. Słowa „I pies, i Kot”', jak rozumiem, na pewno do tej nazwy należą, więc zapis wielkimi literami obu rzeczowników jest uzasadniony. Proszę tylko pamiętać, że przed drugim i, musi stać przecinek. W tekście ciągłym powinien też znaleźć się jakiś znak interpunkcyjny przed Pani imieniem i nazwiskiem, np. myślnik. Na szyldzie, pieczątce, druku firmowym itp. miejsce tego znaku może zająć koniec wiersza, a zamiast cudzysłowów wolno zastosować np. inny krój liter albo inny kolor. Jeśli zdecyduje się Pani na wersaliki, to zniknie też kwestia wyboru wielkich lub małych liter, por.
    Gabinet Weterynaryjny
    I PIES, I KOT
    Joanna Gonicka
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie-liczba
    5.03.2015
    W aspekcie informatyki związanym z reprezentacją liczb na komputerze mówi się o nie-liczbie (z dywizem) – od angielskiego skrótowca NaN (not a number). W uproszczeniu chodzi o wartość, która może reprezentować wyniki działań nieokreślonych, np. 0/0. Czy jeśli taka pisownia, niezgodna z normami, jest utrwalona w żargonie informatycznym, należy się z nią pogodzić? Czy np. robiąc korektę pracy z tej dziedziny, powinno się mimo wszystko zwrócić na to uwagę i aprobować pisownię zgodną z ortografią ogólną?
    Ortografowie już robili wyjątki dla specjalistów, widać to na przykładzie nibygwiazdy, nibyjagody, nibykłosu i in. terminów, które zgodnie z ogólną regułą powinny być pisane z dywizem, por. niby-okno, niby-poeta, niby-uczony (wszystkie przykłady z listy haseł WSO PWN, por. też ogólne ujęcie tej kwestii w regule [188]). Myślę więc, że środowisko informatyków ma pełne prawo oczekiwać, że nie będzie traktowane gorzej. Jedyna różnica w tym, że botanikom i astronomom pozwolono łącznie pisać to, co w języku ogólnym miałoby dywiz, a informatycy, jak widzę, chcieliby pisać z dywizem słowo, które w języku ogólnym miałoby zapis łączny.
    Dywiz bywa używany także w języku ogólnym na znak, że w intencji piszącego dane słowo jest czymś pośrednim między jednostką leksykalną a konstrukcją składniową. Dotyczy to zwłaszcza konstrukcji tworzonych doraźnie, ale stwarza podstawy, aby i konstrukcjom upowszechnionym, choćby w jednym środowisku, pozostawić trochę swobody.
    Dla jasności: nie opowiadam się za pisownią nie-liczba, nie używam tego słowa, więc trudno mi ocenić, czy taka pisownia trafnie oddaje jego znaczenie. Wymieniłem tylko argumenty, na jakie można się powołać, aby takiej pisowni bronić.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nazwy stron w umowie
    5.03.2015
    Wyobraźmy sobie konkurs, którego uczestnicy występują w rolach referenta oraz oponenta. W regulaminie konkursu nazwy Referent i Oponent pisane są z dużej litery. Pytania:
    1. Czy poprawne jest pisanie wymienionych nazw w regulaminie z dużej litery ?
    2. Czy nazwy pisane w regulaminie z dużej litery powinny być w taki sam sposób pisane we wszystkich tekstach dotyczących tego konkursu, czy też poza regulaminem mogą być pisane z małej litery; które z tych rozwiązań jest bardziej poprawne ?
    Nazwy stron w umowie często pisane są wielkimi literami, np. Zamawiający i Wykonawca. Pomaga to uściślić referencję rzeczowników i czyni umowę bardziej precyzyjną. Nazwy Referent i Oponent z tego samego powodu można pisać wielkimi literami w regulaminie. Nie ma obowiązku, żeby we wszystkich tekstach dotyczących danego konkursu używać tej samej konwencji, ale jeśli teksty te mają się uzupełniać – tak jak np. umowa i aneks do niej – to powinno się pisać konsekwentnie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • warszawska tęcza
    3.03.2015
    Dzień dobry, jak należy zapisać TĘCZĘ z pl. Zbawiciela: wielką literą czy małą, w cudzysłowie czy nie?
    Dziękuję
    Iwona
    Jeśli nie wiemy, jak brzmi tytuł tego dzieła, to lepiej zastosować małą literę. Cudzysłów w takim wypadku nie jest potrzebny, a mógłby nawet być niepożądany. Mógłby sprawiać wrażenie, że piszący ma wątpliwości, czy tęcza na pl. Zbawiciela jest tęczą.
    Jeśli natomiast mamy pewność, że instalacja Julity Wójcik taki właśnie ma tytuł, to należy zapisywać go wielką literą, tak jak tytuły innych dzieł plastycznych, zob. art. [73] w zasadach pisowni WSO PWN. Dla lepszego pokazania, że chodzi o tytuł, można go ująć w cudzysłów albo zapisać kursywą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pół widok, pół przekrój
    21.02.2015
    Dzień dobry,
    w rysunku technicznym stosuje się często zabieg polegający na przedstawieniu jednej części obiektu w widoku, a drugiej w przekroju. Tadeusz Dobrzański w Rysunku technicznym maszynowym nazywa to półwidokiem-półprzekrojem. Czy poprawnie?
    Zaniepokojony inżynier
    Powinno być pół widok, pół przekrój, por. podobny przykład w zasadach pisowni WSO PWN (27.3): pół zabawa, pół nauka.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • sto pięćdziesiąt cztery zł
    20.02.2015
    Czy liczebniki można pisać razem, czy tylko osobno, np. stopięćdziesiątczteryzłote czy sto pięćdziesiąt cztery złote? Czy po skrócie piszemy kropkę?
    Wielowyrazowe nazwy liczb piszemy rozdzielnie (inaczej niż po niemiecku). Po skrócie (podobnie gr) nie używamy kropki. Napiszemy więc np. sto pięćdziesiąt cztery zł (kropka w tym miejscu może oznaczać tylko koniec zdania).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • temat wiadomości
    19.02.2015
    Szanowny Panie Profesorze,
    nie spotkałem się jeszcze z programem pocztowym lub interfejsem poczty w przeglądarce, w których nie byłoby pola typu temat wiadomości. Analogia między tym a tytułem porad jest może chybiona, ale nie przychodzi mi do głowy żadna lepsza, tzn. nie wiem, jak podejść do wielkiej litery w tytułach mejli, z czym można by to bliżej porównać i na jakiej podstawie rozstrzygnąć, czy to dobre rozwiązanie.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nie jestem pewien, czy chodzi Panu o pisownię nazwy temat wiadomości, czy o pisownię tematu wiadomości. Z ciekawości obejrzałem tematy wiadomości w mailach w swojej skrzynce pocztowej i widzę, że niektóre pisane są wielką literą, a inne małą, choć prawie zawsze mogłoby być na odwrót. Myślę, że to jest stan pożądany, obszar swobody, której zasady pisowni nie zdołały jeszcze ograniczyć. Wolność wyboru – choć jej niektórzy nie lubią – jest nam bardzo potrzebna. Bez niej nigdy nie poczujemy się odpowiedzialni za swój język.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • SKA
    18.02.2015
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy spółki komandytowo-akcyjnej. Jaki jest jej prawidłowy skrót? W publikacjach często pojawia się S.K.A. Ale czy nie powinniśmy zapisywać tego skrótu bez kropek, tak jak SA? A jeśli w tekście pojawiają się też sp. z o.o., sp. j., sp. k., to czy możemy te spółki zapisywać małymi literami, a tylko SA i S.K.A./SKA dużymi? I czy powinniśmy ten skrót jakoś odmieniać np. w zdaniu „Dotyczy to kilku SKA”?
    Z wyrazami szacunku
    Nie znalazłem takiego wyrazu w słowniku ortograficznym ani słowniku skrótów i skrótowców. Można oprzeć się na ogólnych regułach, aby uzasadniać, że poprawny zapis to SKA (bez kropek). Skrótowce zapisujemy z reguły bez kropek, a skróty z kropkami, stąd różnica między np. SA a sp. z o.o. Skrótowca SKA proponuję nie odmieniać. Jego odmiana na wzór innych podobnych skrótowców rodzaju żeńskiego, np. UNRRA, Unry, Unrze, sprawiłaby, że podstawową formę trudno by było rozpoznać, por. SKA, Ski, Sce.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tytuły porad
    18.02.2015
    Szanowni Państwo,
    po pytaniu http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-Nie-wszystkie-b-tytuly-zaczynaja-sie-mala-litera;15534.html cały czas zastanawiam się nad wielką literą w tytułach wiadomości mejlowych. Do tej pory zawsze tak zaczynałem, ale może najlepiej byłoby stosować taką zasadę jak Państwo? Choć w mejlach oficjalnych pisanych do osób wyżej postawionych mała litera wygląda mi niezręcznie.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Nawiązuje Pan do odpowiedzi na pytanie dotyczące tytułów naszych porad, a jednocześnie pisze o mailach do osób wyżej postawionych. Przyznam się, że nie widzę związku między jednym a drugim, maili przecież nie opatruje się w tytuły. Czasem trzeba dać tytuł lub śródtytuł w piśmie urzędowym i wtedy stosuje się ogólne zasady ortografii, które każą w tej sytuacji użyć wielkiej litery na początku, zupełnie tak jak w artykule w książce lub w poważnym czasopiśmie. W prasie popularnej, a także na stronach internetowych tytuły służą czasem celom nie tylko informacyjnym, ale i estetycznym, dlatego bywają zapisywane w całości małymi literami. W naszej poradni – jak wyjaśniałem w przywołanej przez Pana odpowiedzi – małą literą zaczynamy tytuły, które nie są zdaniem (por. tytuł niniejszej porady), a wielką literą tytuły zdaniowe. Często w tytule porady pojawia się słowo lub wyrażenie, o które pyta korespondent, a wtedy zapis małą literą jest analogiczny do zapisu wyrażeń hasłowych we współczesnych słownikach.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie i już!
    15.02.2015
    Dzień dobry,
    spotkałem się gdzieś na portalu społecznościowym z określeniem nieheteroseksualny. Zżera mnie ciekawość czy istnieje w języku polskim takie słowo, a jeśli istnieje, to co oznacza (niestety sam nie poradziłem sobie z odpowiedzią na to pytanie ze 100% pewnością)? W przypadku jeśli jednak nie istnieje takie słowo w języku polskim, a jest to pewnego rodzaju słowotwórstwo, chciałbym wiedzieć jak się mają do tego heteroseksualny i homoseksualny. Jeśli to możliwe, proszę o odpowiedź.
    Oczywiście istnieje takie słowo, wystarczy dodać cząstkę nie do ogólnie znanego przymiotnika i powstanie słowo, o które Pan pyta. Taka operacja prawie zawsze się udaje, tzn. można dodać nie do zdecydowanej większości przymiotników.
    Nieheteroseksualny ma znaczenie przeciwstawne do heteroseksualny, czyli takie jak homoseksualny.
    Zamiast ze 100% pewnością trzeba napisać ze stuprocentową pewnością. W prywatnym tekście można by napisać też ze 100-procentową pewnością, ale ponieważ pewność nie jest roztworem ani niczym takim, co specjaliści mierzą w procentach, lepiej poprzestać na zapisie słownym.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 15.02.2015
      Pewne środowiska podają, że nieheteroseksualna osoba to osoba homoseksualna, ale i biseksualna. I tutaj, jeśli nieheteroseksualny jest niejako synonimem homoseksualnego, to w nieheteroseksualnym nie może się również zawierać biseksualny (bo homoseksualny to TYLKO odczuwanie popędu płciowego do płci tej samej). I czy tutaj używanie określenia nieheteroseksualny nie jest trochę błędnym i mylącym zabiegiem, kojarzącym to określenie z homoseksualnym?
      Pozdrawiam
    2. 15.02.2015
      Szanowny Panie Profesorze,
      chciałbym krótko odnieść się do pytania Czytelnika. Przypuszczam, że pytanie to wynikało nie tyle z wątpliwości czysto leksykalnych, ile z pewnego przeświadczenia, iż używanie przymiotnika nieheteroseksualny jest jedynie próbą maskowania rzeczywistości i pudrowania terminologii. U podstaw takiego poglądu leży przekonanie, że kto nie jest heteroseksualny, tego opisać można jako „homoseksualnego''; w tym kontekście litota w postaci nieheteroseksualności widziana jest jako unikanie jasnego postawienia sprawy.
      W istocie, co może dopełni odpowiedzi, orientację seksualną najczęściej umiejscawia się na kontinuum rozpiętym pomiędzy wyłączną heteroseksualnością a wyłączną homoseksualnością. Ludzkie przeżycia, uczucia, odczucia i preferencje o emocjonalnym charakterze bardzo trudno jest opisać w schemacie biały-czarny, stąd badacze potrzebują szerokiego spektrum terminologii. Gdy powiemy o nieheteroseksualności, wiemy wówczas, iż odnosimy się w wypowiedzi do ogółu zjawisk poza tym, co znajduje się na „najpopularniejszym końcu skali''.
      Pozwolę sobie jeszcze na spostrzeżenie: język polski nie jest chyba najlepiej przygotowany do opisów różnorodnych czy nienormatywnych zachowań w tej dziedzinie. Na domiar złego stróże politycznej i zarazem językowej poprawności piętnują próbę naukowego opisu, dostrzegając w nim – co nader popularne w polskiej debacie publicznej! – próbę indoktrynacji i przemycania wrogiej ideologii.
      Z wyrazami szacunku
      Piotr Orzechowski
    3. 15.02.2015
      Dziękuję obu Korespondentom za próbę wymyślenia się w intencje zawarte w pytaniu. Mam nadzieję, że wzmianka o stróżach politycznej i językowej poprawności, którzy przykłady naukowego opisu traktują jako przejaw indoktrynacji i przemycania wrogiej ideologii, nie odnosi się do naszej poradni. Na tym jednak chciałbym zamknąć dopiski do pytania, które potraktowałem czysto leksykalnie, a które – jak się okazało – ma także inne aspekty.
      Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jak uciszać?
    13.02.2015
    Szanowni Państwo,
    zwracam się o pomoc w rozwiązaniu problemu związanego z uciszaniem bohaterów. Ostatnio podczas lektury taniej książki spotkałem się z zapisem Cśśś! Zaintrygowany wywołałem dyskusję wśród znajomych, podczas której zaproponowano jeszcze zapis Ćśśś. Sam zawsze posługiwałem się zwykłym Ciii. Które z powyższych form są poprawne? Czy którakolwiek?
    Z góry dziękuję za poświęcony czas.
    P.W.
    Tego rodzaju wyrazy wykazują dużą wariancję, która może służyć celom ekspresywnym i imitacyjnym (np. Ciiiii to zapewne dłuższy dźwięk niż Ciii). Należy więc korzystać ze swobody i uciszać bohaterów (książki, jak się domyślam) tak, jak rozum i dusza dyktują.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski