pisownia

 
Tu dowiesz się wszystkiego o pisowni. Poznasz odpowiedzi ekspertów na pytania: czy dane słowo pisze się dużą czy małą literą; jak zapisać nie z innym słowem: razem czy osobno; jaka jest pisownia skrótów; jak zapisać nazwy stanowisk, nazw własnych, tytułów; kiedy stosować zapis łączny, kiedy rozdzielny, a kiedy z łącznikiem; jak dzielić wyrazy na granicy wierszy.
  • kłopot z Zębową Wróżką
    3.05.2015
    Jak należy pisać tłumaczenie angielskiego określenia Tooth Fairy tzn. Zębowa Wróżka, ale w zdrobnieniu? W internecie na różnych stronach (niestety zdecydowanie mniej wiarygodnych) można wyszukać wszystkie warianty, m.in.:
    Wróżka Zębuszka (chyba przez analogię do jabłuszka);
    Wróżka Zębószka (... do jej „większej wersji”, tj. Zębowej Wróżki i z wymianą o -> ó);
    Wróżka Zębużka (... do pierwszego wyrazu i sugerowanie się twardym ż);
    Wróżka Zębóżka (j.w.).
    Jaka zasada za tym stoi?
    W polszczyźnie istnieje przyrostek zdrabniający -uszek, w rodzaju żeńskim -uszka, w nijakim -uszko, por. paluszek, kaczuszka, jabłuszko. Jeśli więc chcemu po prostu utworzyć zdrobnienie od Zębowej Wróżki, to Wróżka Zębuszka jest dobrym pomysłem. Takiej pisowni nie można nic zarzucić.
    Pozostałe trzy warianty są godne uwagi o tyle, że mogą nasuwać skojarzenia z innymi wyrazami. Jeśli wywołanie takich skojarzeń jest celowe, to można pisać Zębószka, Zębużka i Zębóżka, ale ze świadomością, że oddalamy się w ten sposób od podstawy słowotwórczej, a więc nie tyle zdrabniamy, ile kontaminujemy. Na przykład Zębużka może być kontaminacją Zębów i papużki (i w efekcie może nabierać cech papużki w oczach czytelnika), a Zębóżka może być skrzyżowaniem Zębów i nóżki. Poza tym Zębóżka ma tę miłą cechę, że przypomina Wróżkę swoją pisownią, nie tylko więc rymuje się z nią, ale jest też jej graficznym odbiciem.
    Na pytanie, „jaka zasada za tym stoi”, można odpowiedzieć tak: za Zębuszką przemawia zasada tworzenia zdrobnień w polszczyźnie, a za pozostałymi wariantami prawo mówiących do tworzenia innowacji językowych, czasem wbrew zasadom szczegółowym, ale zgodnie z ogólną zasadą, że język ma spełniać potrzeby jego użytkowników.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
    1. 3.05.2015
      Słów jeszcze kilka o Wróżce Zębuszce. We wszystkich znanych mi książkach pojawia się tłumaczenie tej wróżki pisane właśnie w ten sposób. Zarówno bohaterka Wiedźmikołaja Terry'ego Pratchetta, jak i jeden z rozdziałów powieści Rant Chucka Palahniuka oraz kilka tytułów bajek nie pozostawiają wątpliwości, że uzusem jest zapis z końcówką -uszka, np. „Koszmarny Karolek. Dożarta Wróżka Zębuszka'', „Franklin i Wróżka Zębuszka'', „Sekret Wróżki Zębuszki'' itp.
      Kamil Wereszczyński
  • ni hu, hu
    1.05.2015
    Szanowni Językoznawcy!
    Chcę zapytać o pisownię zwrotu ni hu, hu (oznaczającego mniej więcej tyle, co ni cholery). Czy hu, hu powinno być pisane z przecinkiem, dywizem, a może łącznie? A może to w ogóle ma być chu, chu, zważywszy na pochodzenie zwrotu (przepraszam, że o nim wspominam)? Zwrot występuje w tekście, który mam w korekcie, zależy mi więc, żeby był w możliwie poprawnej postaci bez zastępowania go innym podobnym wyrażeniem.
    Pozdrawiam
    Anna
    Pytanie, jak powinno się pisać takie zwroty, jest pytaniem o ich pisownię znormalizowaną – czy to w wyniku opublikowania aktu normatywnego (np. zasad pisowni), czy upowszechnienia się określonego zwyczaju wśród piszących. Zwrot ni hu, hu jednak znormalizowany nie jest, a jego znajomość jest bodaj mniejsza niż zwrotu, którego eufemizm stanowi. W wyborze pisowni można więc kierować się względami ekspresji i symboliki graficznej i dźwiękowej, por. neutralne ni hu, hu z wersjami w różny sposób nacechowanymi: ni hu-hu, ni hu! hu!, ni hu... hu.... Jeśli chodzi o decyzję: hu, hu czy chu, chu, to pierwsza wersja kojarzy się bardziej z pohukiwaniem, ale może w określonym kontekście to właśnie jest korzystne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Ultra HD i Full HD
    29.04.2015
    Szanowni Językoznawcy!
    Chcę zapytać o nazwę Ultra High Definition (standardu TV). Często jest zapisywana jako Ultra HD albo ultra HD. I właśnie: czy w takim przypadku ultra może/powinno być pisane małą literą (to samo pytanie mam odnośnie Full/full HD), a jeśli małą, to: ultra HD czy może ultra-HD, bo rozumiem, że w wersji Ultra HD (dużą) raczej bez łącznika?
    Pozdrawiam
    Anna
    Nazwy te przejęliśmy z angielskiego, gdzie pisane są wielkimi literami: Ultra HD i Full HD. Ponieważ funkcjonują w polszczyźnie w postaci nieprzyswojonej, więc najlepiej zachować ich oryginalną pisownię. Zresztą wtedy skrótowce UHD i FHD są lepiej uzasadnione. Dywiz wydaje mi się niepotrzebny.
    Spotykane oboczne zapisy od małej litery, tzn. ultra HD i full HD, mogą świadczyć o postępującej deleksykalizacji tych nazw, czyli o tym, że w świadomości ich użytkowników w Polsce wyodrębniają się w nich cząstki ultra i full (nb. obecne już w innych nazwach używanych w polskich tekstach). Można te oboczne zapisy aprobować, zwłaszcza że pisownia nazw, o które Pan pyta, nie jest unormowana w słownikach ortograficznych.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie zbyt poprawnie, tylko w sam raz
    29.04.2015
    Szanowni Państwo,
    chodzi o konstrukcję zdania nie X, tylko Y w przypadku, kiedy ktoś zasugerował, że COŚ jest zbyt rozbudowane, a ktoś inny odpowiedział: „Nie zbyt rozbudowane, tylko w sam raz”. Czy forma, w jakiej to zapisałam wyżej, jest poprawna? Czy może niezbyt w tym przypadku powinno występować jako jeden wyraz?
    Napisała Pani poprawnie, ale przytoczone zdanie wymaga kontekstu, gdyż poza nim może być niezrozumiałe. Wypowiadając je na głos, należy położyć akcent na słowie zbyt: „Nie ZBYT rozbudowane, tylko w sam raz”'.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • cudzysłów w peryfrazach
    28.04.2015
    Czy w podanych niżej przykładach (nazwijmy je skrótami myślowymi) niezbędny jest cudzysłów, czy też można go pominąć bez obawy o niezrozumienie z czytelnikiem?
    – francuska „Wisła” (=Sekwana)
    – węgierski „Chopin” (=Liszt)
    – czeska „złotówka” (=korona)
    – „Waterloo” Żółkiewskiego (= miejsce klęski)
    W tego rodzaju wyrażeniach peryfrastycznych cudzysłowów się nie używa, por. garść rozpowszechnionych polskich przykładów, tzn. odnoszących się do polskich realiów: polski Dziki Zachód (Bieszczady), polski Faust (Twardowski), polski James Dean (Zbigniew Cybulski), polski Manchester (Łódź), polskie Carcasonne (Paczków), polskie złoto (węgiel, siarka, międź lub bursztyn).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • uciec przed DORSZ-em
    27.04.2015
    Szanowni Państwo,
    Proszę o wyjaśnienie kwestii poprawności tworzenia akronimu od nazwy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Samo zainteresowane dowództwo używa skrótu DO RSZ, podobnie jak DG RSZ (Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych), jednak na etapie opracowywania reformy ustanawiającej oba dowództwa skróty te były pisane łącznie: DORSZ i DGRSZ.
    Korzystając z okazji, pozdrawiam wszystkich Państwa serdecznie, a szczególnie prof. Mirosława Bańko, którego byłam studentką w 1990 r.
    Zasadniczo w skrótowcach piszemy wszystkie litery łącznie, ale jeśli pełna nazwa składa się z dwóch odrębnych części, to każda z nich może mieć swój skrótowiec, np. DW FWP (od Dom Wczasowy Funduszu Wczasów Pracowniczych). Trudno więc o pryncypialne potępienie zapisów rozdzielnych podanych w pytaniu. Jeden z nich zresztą jest zapewne efektem ucieczki przed zapisem identycznym z nazwą pewnej ryby, mającej u nas nie najlepszą opinię, por. rymowankę: „Jedzcie dorsze, g... gorsze”. Drugi zapis łączny mógł zaś powstać przez analogię do pierwszego.
    Dziękuję za pozdrowienia! W roku 1990 moich dzisiejszych studentów nie było jeszcze na świecie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • filmówka i ekonomik po raz drugi
    21.04.2015
    Odpowiedź na pytanie z dn. 19.04 dotyczą…ce potocznych nazw szkół‚ jest sprzeczna z uchwałą… ortograficzną Rady Ję™zyka Polskiego (http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=88:zapis-potocznych-jednowyrazowych-nazw-orodkow-dydaktycznych&catid=43:uchway-ortograficzne&Itemid=59). Czy to oznacza, że uchwały RJP nie mają… zastosowania w praktyce?
    Dzię™kuję™ za odpowiedź
    Obowiązek, o którym mówi przywołana uchwała RJP, można wywieść z ogólnej zasady, aby nazwy indywidualne szkół, urzędów, organizacji itp. pisać wielką literą (zob. par. [84] w Wielkim słowniku ortograficznym PWN). Nie jest jednak jasne, czy słowa FILMÓWKA i EKONOMIK, których dotyczyło pytanie z 19 kwietnia, to rzeczywiście nazwy indywidualne, czy też potoczne określenia szkoły pewnego typu, które w pewnym kontekście mogą mieć referencję jednostkową. Przykłady podane w uchwale RJP trochę zmieniają perspektywę, gdyż trzy z nich pochodzą od patronów szkół, a jeden od nazwy dynastii. Zgodziłbym się więc ze stanowiskiem RJP, żeby wielką literą pisać nazwy Śniadek, Poniatówka, Królówka i Jagiellonka, ponieważ ich interpretacja generyczna (np. ogół szkół, których patronem jest Jan lub Jędrzej Śniadecki) byłaby sztuczna. Natomiast wcale nie jestem pewien, czy wielką literą trzeba pisać filmówka i ekonomik, a zróżnicowanie pisowni w NKJP utwierdza mnie w przekonaniu, że ich pisownia ma prawo być wariantywna.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jak najwięcej zasad?
    19.04.2015
    Dzień dobry,
    nurtuje mnie kiedy można zapisywać dwa kolory razem i potrzebowałbym jak najwięcej zasad pisania nazw kolorów. Np. można zapisać żółtoróżowy (a nie ma żółtoamarantowy, który byłby z pewnością podobny do żółtoróżowego) albo nie ma fioletowożółty (według sjp). Ciekawostką jest też, że jest jasnobiały, a nie ma ciemnoczarnego. Czy cecha wstawiana przed kolorami pasuje tylko do wybranych kolorów? Jak się uporać np. ze słowem bladoamarantowy, którego nie ma w słowniku?
    Odpowiedzi na Pana pytania należy szukać w zasadach pisowni, a nie na liście haseł słownika. Zasada dotycząca takich nazw jest zresztą prosta: jeśli ich człony są nierównorzędne (pierwszy jest określeniem drugiego), to obowiązuje pisownia łączna, a jeśli równorzędne (można by postawić między nimi spójnik i), to zapisujemy je z dywizem. W szczególności na przykład flaga żółtoróżowa jest cała w kolorze rozjaśnionego żółcią różu, a flaga żółto-różowa składa się z dwóch części, żółtej i różowej.
    Zasada jak to zasada – opisuje sytuacje typowe i dobrze skontrastowane. Można sobie wyobrazić różne flagi zestawione z żółci i różu, m.in. taką, w której między częścią zdecydowanie żółtą i zdecydowanie różową znajdzie się obszar pośredni, żółtoróżowy (!). Czy będzie to flaga żółtoróżowa, czy żółto-różowa, trudno powiedzieć, zwłaszcza że ocena może zależeć od konkretnej osoby, pory dnia, warunków atmosferycznych itp. W takich wypadkach powinniśmy uszanować decyzję piszącego.
    Myślę, że wszystkie wymienione przez Pana nazwy można zapisać łącznie, a trzy pierwsze dodatkowo z dywizem. Wybór zależy od tego, co dokładnie chce Pan powiedzieć.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • filmówka i ekonomik
    19.04.2015
    Dzień dobry, jak należy zapisać FILMÓWKĘ, EKONOMIK itp?
    Dziękuję
    Chodzi o potoczne nazwy szkół? Zasadniczo małymi literami, np. „Pracował w łódzkiej filmówce, którą sam skończył przed laty” (Kira Gałczyńska, za NKJP). Wielkimi literami można pisać skrócone postaci nazw własnych, np. zamiast Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera możemy napisać Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa albo wręcz Szkoła, aby podkreślić, że używamy tego słowa w referencji określonej i jednostkowej. Zasada ta jednak z trudem stosuje się do wyrazów potocznych, które z natury są mniej prestiżowe, więc pisanie ich wielką literą byłoby dziwne.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • nie podjęty do tej pory problem
    17.04.2015
    Proszę o pomoc w rozstrzygnięciu wątpliwości odnośnie do zapisu partykuły nie w zdaniu: „[...] dotyczy nie podjętego do tej pory problemu”. Czy proponowany przeze mnie zapis: nie podjęty należy łączyć z nie podjęto?
    Z poważaniem
    Danuta Stolarczyk
    Nie wiem, czy dobrze rozumiem pytanie. Zdanie: „[...] dotyczy nie podjętego do tej pory problemu” jest poprawnie zapisane, a nawet – powiedziałbym – lepsze w tej pisowni niż w łącznej (niepodjętego). Formę nie podjętego można oczywiście łączyć – czyli kojarzyć – z nie podjęto na zasadzie podobieństwa znaczenia i budowy. Ich ortografia jednak jest różna: pierwszą można pisać łącznie (zawsze) albo rozdzielnie (jeśli warunki jej użycia na to pozwalają), druga natomiast ma tylko zapis rozdzielny.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • skrócona nazwa własna
    14.04.2015
    Dzień dobry,
    czy w przypadku niepełnych nazw ministerstw należy zastosować pisownię małymi literami? Czyli np. Ministerstwo Obrony Narodowej, ale ministerstwo obrony albo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale ministerstwo kultury?
    Jeśli używamy skróconych nazw w referencji jednostkowej, takiej samej, jaka przysługuje pełnej nazwie własnej, to możemy pisać je wielkimi literami. WSO PWN nie nakazuje takiej pisowni, informuje tylko, że jest możliwa (zob. par. [93]).
    Pisząc małymi literami ministerstwo obrony lub ministerstwo kultury, możemy mieć na myśli jakąkolwiek instytucję tego typu, różnie nazywaną. Możemy też odnosić się w taki sposób do konkretnego ministerstwa, nie dbając o jego dokładną nazwę. Warto postarać się o to, żeby dla odbiorcy było jasne, co właściwie chcemy powiedzieć.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • mistrz ortografii czy Mistrz Ortografii?
    11.04.2015
    Proszę o wyjaśnienie wątpliwości, czy w zdaniu Co roku powtarza się ta sama historia w przypadku zmagań o miano mistrza ortografii człon mistrz ortografii powinien być zapisany małą czy wielką literą? Wyraz miano oznacza tytuł, więc chyba powinna być duża litera.
    Dziękuję
    W przytoczonym przykładzie błędu nie ma. Wyrażenie mistrz ortografii jest przecież apelatywem, a nie nazwą własną, chodzi nie o konkretnego zwycięzcę, ale o kogoś, kto w danym roku okazuje się najlepszy w napisaniu dyktanda, o jednego z mistrzów.
    W Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (Warszawa 2006, s. 1214) natrafimy na podobny przykład utwierdzający nas w przekonaniu, że w tym wypadku powinna obowiązywać pisownia małymi literami (tzn. mistrz ortografii): „Zdobyć tytuł mistrza Polski w boksie”.
    Opowiadając się za wielką literą, z pewnością zasugerowała się Pani prawie że powszechną pisownią Mistrz Ortografii w rozmaitych ogłoszeniach, na plakatach i w informacjach prasowo-internetowych, np. XIV Konkurs o tytuł Mistrza Ortografii w Powiecie, Konkurs o tytuł Mistrza Ortografii Miasta Dębicy, VII Gminny Konkurs Ortograficzny o tytuł Mistrza Ortografii i Pióro Wójta. W tego typu sformułowaniach wszystko jest jednak w porządku, o uchybieniu ortograficznym nie może być mowy. Mamy przecież do czynienia z pełną, rozwiniętą nazwą własną, o czym świadczy bądź rzymski liczebnik porządkowy stojący na początku, bądź dodatkowa informacja dotycząca gminy czy miasta.
    Zdarza się niekiedy, że interesujące nas określenie oddawane jest (dla bezpieczeństwa redagujących komunikat) wersalikami. Na moim dyplomie sprzed wielu lat widnieje napis: „Pan Maciej Malinowski zdobył I miejsce i uzyskał tytuł MISTRZA POLSKIEJ ORTOGRAFII ANNO DOMINI 1990’’. Nawiasem mówiąc, powinno być raczej zajął I miejsce i uzyskał tytuł MISTRZA ORTOGRAFII POLSKIEJ ANNO DOMINI 1990…
    Maciej Malinowski, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
  • marki i egzemplarze
    8.04.2015
    Interesuje mnie pewna niekonsekwencja. W WSO PWN jest: ZIŁ (firma, marka) i ził (auto tej marki), podobnie z ZIS-em (zisem). Za to UAZ w rzeczonym słowniku jest w obu tych znaczeniach pisany dużymi literami. A co w takim razie z nieujętym w słowniku GAZ-em (gazem)? Lepiej wygląda zdanie: „Przejechał gazem pół Syberii” czy „Przejechał GAZ-em pół Syberii”?
    Zgodnie z zasadą [109] zawartą w tymże słowniku powinno się odróżniać UAZ i uaz, a także GAZ i gaz. Że jest to zasada czasem nieżyciowa, dobrze wiadomo i od dawna o tym pisano, a podane przez Pana przykłady to potwierdzają: „Przejechał gazem pół Syberii” poza kontekstem będzie niezrozumiałe, ktoś gotów pomyśleć, że gazem znaczy tu 'pędem', czyli 'szybko', a komuś innemu może przyjść na myśl jazda na tzw. podwójnym gazie. W tej sytuacji zapis „Przejechał GAZ-em pół Syberii” byłby na pewno bardziej racjonalny.
    Wymienioną zasadę łatwo byłoby poprawić: nazwy marek należałoby pisać wielką literą jak każdą nazwę własną, a nazwy egzemplarzy tych marek fakultatywnie, według oceny piszącego. Jest też możliwe mniej śmiałe rozwiązanie: nazwy egzemplarzy określonych marek piszmy zasadniczo małą literą, chyba że jakieś okoliczności przemawiają przeciwko. Nieoficjalnie taka zasada obowiązuje już dziś.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • do wiadomości w skrócie
    1.04.2015
    Jak prawidł‚owo napisać skrót do wiadomoś›ci: dw., d w , Dw., d.w?
    Powinno być dw., analogicznie do ds. (do spraw) czy np. (na przykład). Szkoda, że WSO PWN ani Słownik skrótów i skrótowców (1999) nie mają takiego hasła.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pisownia nazw serii wydawniczych
    31.03.2015
    Witam,
    proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu zapisu serii wydawniczej Z prawem co dnia. W moim odczuciu powinna być ona zapisywana tak jak powyżej, czyli pierwsza litera duża, reszta małymi literami (zgodnie z zasadami zapisu tytułów czasopism i nazw serii). Bardzo proszę o potwierdzenie.
    Agnieszka Rychlewicz
    Chyba ma Pani stary słownik ortograficzny. Tytuły czasopism i serii wydawniczych pisze się teraz wielkimi literami, nawet gdy są nieodmienne. Uchwałę w tej sprawie Rada Języka Polskiego podjęła w 2008 r., zob. par. [72] WSO PWN, gdzie podano m.in. przykłady: Biblioteka Wiedzy o Prasie oraz Typy Broni i Uzbrojenia. Jak widać, wielkiej litery ustrzegły się tylko przyimki i spójniki.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • 21.03.2015
    Szanowni Państwo,
    czy poprawna jest pisownia przedziału wartości o różnych jednostkach, np. 20 Hz – 15 kHz, z użyciem półpauzy i spacji po obu stronach? Czy można w takim zapisie zastosować dywiz bez spacji?
    Podany zapis jest poprawny, półpauzy na dywiz bez spacji zamienić nie można.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • km/h
    20.03.2015
    Szanowni Państwo,
    często spotykany jest zapis np. km/h, czytany jako kilometry na godzinę. A co w przypadku, gdy chciałabym zapisać to bez użycia skrótu? Prawidłowy byłby zapis kilometry/godzina, kilometry/godzinę, a może taki zapis w ogóle jest niedopuszczalny? W grze komputerowej spotkałam się z zapisem Punkty Życia/Turę i wydał mi się on błędny, skłoniłabym się raczej do użycia słowa tura w mianowniku.
    Łączę wyrazy szacunku
    Ewa
    Zapisy typu km/h nie są elementem języka naturalnego, lecz formuł matematycznych, podobnie jak np. 100/25. I tak jak nie zapisuje się rachunków słownie, np. sto/dwadzieścia pięć, tak też nie należy pisać kilometry/godzinę ani kilometry/godzina. Można napisać za to np. sto kilometrów na godzinę. We wspomnianej grze komputerowej też należałoby przejść na zapis słowny, np. „Program oblicza liczbę punktów na turę”, a może: „Program oblicza liczbę punktów w jednej turze” (użyłem małych liter, gdyż nie widzę powodu, aby stosować duże: punkty życia ani tura nie należą chyba do nazw własnych?).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • kwestie dwie
    10.03.2015
    Dzień dobry,
    mam następujące dwa pytania:
    1. Czy dopuszczalne jest tworzenie polskich form liczby mnogiej od łacińskich nazw chmur (cumulusy, cirrusy itp.)?
    2. Powierzchnia Ziemi czy powierzchnia ziemi? W moim odczuciu, gdy omawia się bilans energetyczny planety, powinno się pisać o powierzchni Ziemi (do której dociera promieniowanie itd.), a na małą literę można pozwolić sobie np. gdy mowa o warstwie atmosfery przylegającej do ziemi (z pominięciem słowa powierzchnia).
    Łacińskie nazwy chmur – w każdym razie te dwie przytoczone w pytaniu – mają liczbę mnogą.
    Jeśli chodzi o Ziemię/ziemię, to WSO PWN objaśnia, że pierwszy zapis dotyczy planety, a drugi skorupy ziemskiej, gruntu, gleby, wreszcie terenu lub krainy, np. ziemia sandomierska (ale w nazwach własnych inaczej, np. Ziemia Ognista). Użycie słowa powierzchnia nie rozstrzyga, czy użyć wielkiej, czy małej litery, por. „Brak wreszcie chociażby wzmianki o tym, że niektóre z nich [meteoroidów] nie wyparowują całkowicie i uderzają w powierzchnię Ziemi, stając się meteorytami” i „Królik, przebywając na powierzchni ziemi , znajduje się przeważnie w ciągłym ruchu”. Skoro jednak chodzi o bilans energetyczny planety, to wielka litera jest uzasadniona. Druga przykładowa sytuacja wymieniona w pytaniu przypomina tę z cytatu: „Podszycie albo las dolny przylegający do ziemi sięga 20 metrów i tworzy największy gąszcz, gdzie ledwie przenikają resztki światła” (wszystkie cytaty z NKJP).
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • jeszcze raz o McDonald's i podobnych nazwach
    10.03.2015
    Wielki słownik ortograficzny PWN dopuszcza odmianę w przypadku haseł Levi’s i Lloyd’s, natomiast hasła Christie’s, McDonald’s, Saint George’s i Saint John’s traktuje jako nieodmienne. Z czego może wynikać tego rodzaju niekonsekwencja?
    Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych oraz Słownik nazw geograficznych dra Jana Grzeni również podają, że Saint George’s i Saint John’s są nieodmienne. Nie powinno to raczej dziwić: te egzotycznie brzmiące nazwy karaibskich stolic występują w polskich tekstach niezmiernie rzadko, nie tworzy się też od nich ani nazw mieszkańców, ani przymiotników. Natomiast w kontekście hasła Lloyd's zapis McDonald's ndm wydaje się rzeczywiście zbyt kategoryczny. Hasło: „W McDonald's spotkajmy się” i teksty reklam skłaniać mogą do nieodmieniania tej nazwy, niemniej na pewno nie mogą być przesądzającym argumentem za odrzucaniem funkcjonujących przecież w mowie form: w McDonald’sie, z McDonald’sa. Z kolei nazwa Christie’s jest zwykle używana w połączeniu ze słowem dom, np. w domu (aukcyjnym) Christie’s, co wymusza (i utrwala) jej nieodmienność.
    Michał Gniazdowski
    1. 10.03.2015
      Prosimy zajrzeć też do wcześniejszej odpowiedzi pt. do McDonalda.
      MB
  • lata sześćdziesiąte
    9.03.2015
    Czy można używać sformułowania lata sześćdziesiąte XX w., czy wyłącznie lata 60. XX w.?
    Można pisać i tak, i tak. W beletrystyce jednak unika się cyfr.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski