pragmatyka

 
To skarbnica informacji o tym, których wyrazów i wyrażeń używać w określonych sytuacjach, jaki wpływ na znaczenie lub rozumienie tekstu ma sytuacja, kontekst, nadawca lub odbiorca. Dowiesz się tu: jak zwracać się do określonej osoby; kiedy stosować wielką literę w zwrotach grzecznościowych; jak pisać tytuły naukowe lub stanowiska w formach adresatywnych; czy można napisać ?Witam? w e-mailu; kiedy zrozumiały jest zwrot ?Jestem samochodem?.
  • Gorzko na weselu
    12.11.2016
    Szanowna Pani Profesor,
    skąd wziął się obyczaj wołania gorzko! podczas pocałunku państwa młodych na weselu? Wydaje mi się to nielogiczne.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Przysłówek gorzko, który na weselach jest używany jako zachęta do tego, by państwo młodzi się pocałowali, odnosi się do smaku wódki – pocałunek ma ją „osłodzić”. Mówi o tym znana przyśpiewka weselna:
    Gorzka wódka, gorzka wódka,
    Trzeba ją osłodzić!
    Młody młodą pocałuje,
    Nic nie będzie szkodzić!


    Tak więc to nie pocałunek jest gorzki, a wódka, która dzięki pocałunkowi ma bardziej smakować.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nietakt studenta
    15.10.2016
    Szanowni Państwo,
    ostatnio byłem świadkiem sytuacji, w której student zwrócił się do pani profesor: Czy jest dziś na wydziale pani mąż?. Chodzi oczywiście o to, że mąż pani profesor również pracuje na uczelni. Wobec różnicy w hierarchii ja bym na jego miejscu zapytał neutralnie o pana profesora X. W moim odczuciu taka wypowiedź jak jego niejako eksponuje sytuację prywatną osoby wyżej usytuowanej, co odbieram jako nietaktowne. Ale może jestem przewrażliwiony, dlatego proszę o opinię.

    Czytelnik
    Ma Pan całkowitą rację – student zachował się niestosownie. Dla niego profesor X jest profesorem X, a nie mężem pani profesor X. Jako że rozmowa toczyła się na uczelni, a nie na gruncie prywatnym, on zaś występował w roli studenta, a nie przyjaciela rodziny, to nie powinien był wprowadzać kategorii rodzinnych do relacji z profesorem i jego małżonką.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Stopni i tytułów się nie sumuje
    3.10.2016
    Odnoszę się do porady dotyczącej łączenia skrótów dr i inż.. Jak się wydaje, tak jest w języku angielskim, a nie w polskim, gdzie doktor jest stopniem naukowym, a inżynier i magister inżynier – tytułami zawodowymi (również w naukach o zarządzaniu!). Wg tego, w zależności od miejsc ukończenia studiów, należałoby używać rozmaitych skrótów np. dr, mgr, inż. – (np. mgr nauk matematycznych, inż. nauk o zarządzaniu, który zdobył doktorat z nauk techn.) więcej tu.
    Poradnia nie sugeruje tego, co zostało napisane na podanej stronie. Skrót z przecinkiem (dr n. hum., mgr inż.), który zamieściłam w odpowiedzi, to forma potencjalna, którą posłużyłam się w celu wyjaśnienia Czytelnikowi istoty zagadnienia. „Mnożenie bytów”, z którym mamy do czynienia na podanej powyżej stronie, służy Autorowi do – jak rozumiem – uzyskania efektu humorystycznego.
    Mgr i inż. to tytuły zawodowe (absolwent studiów I stopnia ma tytuł zawodowy licencjata – skrót lic., znoszony niejako przez tytuł magistra). Tylko w wypadku stopni naukowych i tytułu naukowego, a więc doktora, doktora habilitowanego i profesora, można podawać przed imieniem i nazwiskiem – wyłącznie w uzasadnionych komunikacyjnie wypadkach – dziedzinę wiedzy, w której uzyskano stopień czy tytuł. Ale stopni i tytułów się nie sumuje! Jeżeli ktoś na dwa doktoraty z różnych dziedzin lub doktorat z jednej, habilitację z drugiej, a profesurę z trzeciej, tego w zapisie się nie uwidacznia.
    Tytuł zawodowy inżyniera jest pewnym wyjątkiem – w środowisku technicznym jest on na tyle prestiżowy, że spotyka się zapisy prof. dr hab. inż. Jan Kowalski. Tak jak w Wojskach Lotniczych i Obrony Powietrznej pilot i nawigator cieszą się szczególnym szacunkiem, dlatego skrót pil. lub nawig. może być umieszczony po nazwie stopnia wojskowego oficera bądź chorążego.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Doktor nauk prawnych radca prawny
    3.10.2016
    Szanowni Państwo,

    zwracam się z pytaniem, jak powinna brzmieć oficjalna wizytówka lub podpis w służbowym e-mailu osoby, która jest jednocześnie doktorem nauk prawnych jak i posiada tytuł zawodowy, np. radcy prawnego.

    Która formuła będzie właściwa:
    dr n. pr. r. pr. Jan Kowalski
    dr r. pr. Jan Kowalski
    dr n. pr. Jan Kowalski, r. pr.
    dr Jan Kowalski, r. pr.
    dr n. pr. Jan Kowalski, radca prawny
    dr Jan Kowalski, radca prawny

    Będę wdzięczny za podpowiedź.

    Łączę wyrazy szacunku,
    KN
    Jeśli chciałby Pan zawrzeć wszystkie informacje w formie skrótowej, to najodpowiedniejsza wydaje się forma dr r. pr. Jan Kowalski. Informowanie o tym, że Kowalski jest doktorem nauk prawnych jest zbyteczne, ponieważ radcą prawnym może być chyba wyłącznie osoba o wykształceniu prawniczym. Ponadto powtórzenie skrótu pr. (dr n. pr. r. pr.) spowodowałoby informacyjny chaos.
    Gdybym sama była tym kimś, napisałabym sobie na wizytówce i w sygnaturze wiadomości e-mailowej dr Jan Kowalski, a poniżej radca prawny.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Szanowny Panie Dziekanie czy Szanowny Panie Profesorze?
    3.10.2016
    Szanowni Państwo,
    proszę o wskazanie poprawnych form zwrotów w wiadomościach elektronicznych.
    do dziekana – Szanowny Panie Dziekanie
    do rektora – Szanowny Panie Rektorze
    do profesora – Szanowny Panie Profesorze
    Powyższe formy są oczywiste, a co w przypadku gdy piszemy do dziekana, ale nie jako do osoby pełniącej funkcję tylko jako do naszego wykładowcy?
    Wówczas używamy formy Szanowny Panie Profesorze (dziekan wydziału na ogół jest profesorem). Jeśli miałby stopień doktora – Szanowny Panie Doktorze.
    Funkcja dziekana jest jednak na tyle prestiżowa, że zwrócenie się w sprawach nie związanych z pełnioną funkcją za pomocą formy Szanowny Panie Dziekanie nie będzie nietaktem.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Zwracanie się do kogoś po nazwisku
    22.09.2016
    Tłumaczę książki z angielskiego i nie zawsze wiem, jak bohater ma na imię.

    Pozdrawiam serdecznie
    Dorota
    Tak, zwracanie się do kogoś za pomocą formy panie / pani wraz z nazwiskiem w polskiej kulturze w większości wypadków uchodzi za niestosowne.
    Wyjątkiem są małe miejscowości, gdzie wszyscy się znają (nieraz od pokoleń) i do adresatów szczególnie starszego pokolenia często używają omawianej formy, także dawne wsie tzw. szlacheckie na wschodzie Polski, gdzie nazwisko oznaczało wyższy status społeczny, oraz regiony podlegające wpływowi języka niemieckiego, np. Śląsk, Wielkopolska.
    W tłumaczeniach z języka angielskiego należy formy adresatywne z nazwiskiem oddawać za pomocą inicjatywnego proszę pana, proszę pani, a w dalszym kontekście używać form typowych dla relacji na pan/pani. Formy zawierające imię, np. pani Mario, nie rozwiązują problemu, ponieważ skracają dystans, co nie zawsze w konkretnej sytuacji jest pożądane. Szczególnie zwracanie się w ten sposób do osób wyżej usytuowanych jest w polskich realiach przekroczeniem normy grzecznościowej.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Szanowny Panie Dziekanie czy Szanowny Panie Doktorze?
    16.07.2016
    Szanowni Państwo,
    czy dobrze myślę, że podanie do dziekana najlepiej zacząć słowami Szanowny Panie Doktorze, a nie np. Szanowny Panie Dziekanie? Stopień naukowy wydaje mi się bardziej prestiżowy niż funkcja dziekana. Dodam, że podanie ma formę elektroniczną, więc nie ma miejsca na wpisanie adresata i oddanie mu w tym miejscu należnego szacunku (Doktor X // Dziekan Wydziału Y itd.). Jest tylko pole „treść podania”.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Niedobrze. Funkcja dziekana wydziału jest na uczelni traktowana jako znacznie bardziej prestiżowa niż stopień doktora (a nawet tytuł profesora).
    Małgorzata Marcjanik
  • Etykieta komunikacji elektronicznej
    16.07.2016
    Szanowni Państwo,
    jeszcze jedno pytanie z etykiety komunikacji elektronicznej. Chciałbym się dowiedzieć, czy przy wymianie oficjalnej korespondencji mejlowej należy każdorazowo rozpoczynać i kończyć wiadomość eleganckimi zwrotami, czy po pierwszej wiadomości można uznać, że rozpoczęliśmy pewien dialog i nieumieszczanie żadnych formuł jest w porządku?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    To zależy od hierarchii. Jeżeli korespondujemy z kimś znacznie wyżej od nas usytuowanym, należy raczej zaczekać, aż nasz korespondent uprości formy etykietalne. Wówczas możemy poczuć się upoważnieni do analogiczych zachowań werbalnych – samemu lepiej uproszczonych form nie inicjować. Jeśli zaś to my mamy hierarchiczną przewagę, możemy po uprzejmościach w pierwszym e-mailu w następnym przejść od razu „do rzeczy”.
    Na pytanie to trudno jednak udzielić obowiązującej w każdej sytuacji komunikacyjnej odpowiedzi. Z moich obserwacji wynika, że uczestnicy korespondencji elektronicznej częściej w kolejnej wymianie listów pomijają formułę inicjującą kontakt niż formułę kończącą – to pierwsze uściślenie. Drugie zaś jest takie, że nieraz konkretny, znany nam adresat preferuje określone zachowania grzecznościowe – wtedy elegancko jest spełnić jego oczekiwania.
    Małgorzata Marcjanik
  • Nocne mejlowanie…
    14.07.2016
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie związane z etykietą komunikacji elektronicznej. Czy jest cokolwiek niewłaściwego w wysyłaniu oficjalnych wiadomości mejlowych w późnych godzinach wieczornych lub nawet w nocy?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Jeśli nie domagamy się od adresata natychmiastowej odpowiedzi, to nie musimy obawiać się popełnienia faux pas, gdy wysyłamy służbowe (czy ogólniej – oficjalne) mejle nocą.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Prof. UW
    29.05.2016
    Szanowni Państwo,
    w formalnych dokumentach spotykam się z różną pisownią stanowiska profesora nadzwyczajnego. Proszę o wskazanie prawidłowej formalnej pisowni.

    dr hab. Jan Kowalski – prof. UW
    dr hab. Jan Kowalski – prof. nadzw. UW
    dr hab. Jan Kowalski, prof. UW
    dr hab. Jan Kowalski, prof. nadzw. UW
    prof. UW dr hab. Jan Kowalski
    prof. nadzw. UW, dr hab. Jan Kowalski

    Zgodnie z wytycznymi Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów najwłaściwszym zapisem jest następujący:
    dr hab. Jan Kowalski, prof. UW.

    Dopuszcza się też użycie skrótu nadzw. po skrócie prof., a zatem:
    dr hab. Jan Kowalski, prof. nadzw. UW.

    Formy z myślnikiem oddzielającym wyrażenie „prof. + skrótowiec nazwy uczelni” są nieskodyfikowane. Za niewłaściwe, bo przynależne tylko profesorom tytularnym, uznaje się umieszczanie wyrażenia typu prof. UW przed nazwiskiem, nawet w połączeniu z nazwą stopnia naukowego dr hab..
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zanurzenie oceny
    27.04.2016
    Czy zwrot mścić się (wg słownika: ‘odpłacać złem za zło, brać odwet za krzywdy lub niepowodzenia’) obejmuje swoim znaczeniem domniemanie winy? Innymi słowy, kiedy mówimy, że Iks mści się na Igreku za coś, to czy tym samym wyrażamy przekonanie, że Igrek rzeczywiście to coś popełnił lub jest za to coś odpowiedzialny?
    Interpretacja zdania Iks mści się na Igreku za p może być dwojaka. Po pierwsze, wypowiadająca je osoba ocenia zachowanie Igreka w stosunku do Iksa – zakłada, że Igrek wyrządził Iksowi jakąś krzywdę, i nazywa reakcję Iksa mszczeniem się. Wówczas zdanie Iks mści się na Igreku za p moglibyśmy uzupełnić wyjaśnieniem: uważam, że robiąc p, Igrek wyrządził Iksowi wielką krzywdę.
    Po drugie, osoba wypowiadająca to zdanie nie ocenia zachowania Igreka w stosunku do Iksa, lecz tylko opisuje działanie Iksa, które nazywa za pomocą czasownika mścić się. Oceny działań Igreka dokonuje wówczas Iks. Zdanie Iks mści się na Igreku za p moglibyśmy uzupełnić wyjaśnieniem: Iks uważa, że robiąc p, Igrek wyrządził mu wielką krzywdę
    Czasowników, w których zanurzona jest ocena działań nazywanych przez wyrazy łączące się z tymi czasownikami, jest dużo. Są to np. odwdzięczać się za coś, ocalić od czegoś, uratować od czegoś. Możliwość „przeniesienia” oceny z wykonawcy czynności (czyli z tego, kto ocala, mści się, odwdzięcza się itp.) na nadawcę wypowiedzi jest często wykorzystywana w propagandzie (i też w reklamie), co stwarza pole do manipulacji. Gdy słyszymy polityka, który mówi „Partia A musi ocalić Polskę od partii B”, to nie wiemy, czy przekonanie, że partia B działa na szkodę Polski, jest opinią osoby wypowiadającej tekst, czy też oceną dokonaną przez partię A.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jak się żegnać na Facebooku?
    25.04.2016
    Szanowna Redakcjo,
    chciałbym dowiedzieć się jak w poprawny sposób zakończyć rozmowę prowadzoną za pomocą SMS lub prowadzoną na Facebooku. Szczególnie wtedy, gdy wiem, że następna forma kontaktu również będzie odbywać się tą samą drogą. Pisząc do mojego interlokutora do zobaczenia lub do usłyszenia odnoszę wrażenie, że piszę niepoprawnie.

    Z wyrazami szacunku
    Jakub Tyliszczak
    Rozmowy prowadzone za pomocą SMS-ów lub na Facebooku są w istocie krótkimi – i szybko przekazywanymi – wiadomościami, nie mającymi takich formalnojęzykowych wykładników gatunkowych, jak list tradycyjny czy nawet list elektroniczny (e-mail). Dlatego SMS-ów oraz wypowiedzi na Facebooku nie rozpoczynamy na ogół formułą powitalną i nie kończymy formułą pożegnalną.
    Gdy nadawcy – pozostający na ogół z odbiorcami w relacji na ty – chcą zasygnalizować następny kontakt za pomocą tego samego medium, mogą użyć szablonowego zwrotu Na razie lub zwrotu Do jutra (jeśli planują kontakt następnego dnia). Kobiety chętnie używają ekonomicznego zwrotu Pa i jego formy powielonej (Pa, pa itd.). Do zwrotów nowych, nie usankcjonowanych jeszcze w polszczyźnie, należą chętnie używane przez młode pokolenie: Do później i Do potem. Jak również uniwersalne ze względu na typ kontaktu: Jesteśmy w kontakcie, skrótowe W kontakcie (także przekształcone żartobliwie formy młodzieżowe: W intaczu oraz W kontaczu).
    Zwroty Do zobaczenia i Do usłyszenia rzeczywiście w analizowanych sytuacjach komunikacyjnych nie są stosowne. Pierwszy z nich zakłada następny kontakt w formie twarzą twarz, drugi – telefoniczny.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Pisownia zwrotów grzecznościowych na stronach internetowych
    29.02.2016
    Chciałabym zadać pytanie dotyczące pisowni zwrotów grzecznościowych na stronach internetowych. Czy piszemy je wielką literą, jak jest to przyjęte w korespondencji? Podam przykład zdania: Nasi eksperci chętnie odpowiedzą na Twoje (twoje?) pytania.
    Osobiście zastosowałabym wielką literę, aby wyrazić szacunek dla użytkownika strony i pokazać, że w jakimś sensie zwracam się bezpośrednio do niego. Czy jest to poprawne?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Zastosowanie wielkiej litery w zapisie zaimka nazywającego adresata rzeczywiście wyraża szacunek, bez względu na to, czy adresat jest konkretny, czy potencjalny (taki jak w internecie). Pisownia ta zgodna jest ponadto z tradycyjnymi wzorami polskiej korespondencji – forma internetowa pod tym względem niczym nie różni się od formy „papierowej”.
    Innym problemem jest postępujący proces upraszczania się form etykiety językowej. Jednym z jego przejawów jest właśnie zastępowanie wielkich liter w zaimkach nazywających adresata literami małymi, które zwłaszcza dla młodych użytkowników języka wydają się odpowiedniejsze, gdyż bardziej „demokratyczne”. Pisownia zaimków nazywających i adresata, i nadawcę jest obecnie rozchwiana – można spotkać w tym samym tekście (np. w e-mailu) formy tobie, ci, twój oraz Mnie Mi, Mój. Ponieważ potrzeba bycia szanowanym jest jedną z ważniejszych potrzeb człowieka, zachęcałabym do jej zaspokajania poprzez zapisywanie zaimków dotyczących adresata wielkimi literami (zaimki dotyczące nadawcy – tylko literami małymi).
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Mili państwo
    25.02.2016
    Szanowni Państwo,
    czy zwrot mili państwo może być odbierany jako nadużycie lub zbytnie spoufalanie się? Chodzi mi o sytuacje oficjalne, np. wykładowca zwracający się w ten sposób do studentów lub prelegent podczas wystąpienia do zgromadzonej publiczności.
    Pozdrawiam
    Cyprian Gębicki
    Tak. Forma zwrotu do zbiorowego adresata Mili państwo może być – i jest na ogół – odbierana jako zbyt poufała. Między wykładowcą lub prelegentem a audytorium jest relacja niesymetryczna: osoba przemawiająca ma wyższą rangę pragmatyczną niż odbiorcy. Dlatego łamanie tej relacji poprzez tworzenie wspólnoty jest na ogół źle przyjmowane przez odbiorców. Bardziej stosowna jest w takiej sytuacji neutralna forma proszę państwa.
    Może być jednak tak, że gdy ten sam prelegent lub wykładowca spotyka się dłużej z tymi samymi słuchaczami, powstaje wspólnota, która dopuszcza wymienione formy zwrotu do adresata. Ja sama, będąc wykładowcą, nigdy form tych nie używam. Znam jednak wykładowców, którzy są zdania, że bliższa czy dłużej trwająca znajomość ze słuchaczami dopuszcza stosowanie form mili państwo czy drodzy państwo.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • ciocia czy Ciocia
    8.12.2015
    Szanowni Państwo, w poradzie ona czy Ona jest mowa o tym, żeby zapisywać wielką literą wyrazy nazywające rodziców adresata. A co, jeśli w jednym tekście mówimy nie tylko o rodzicach adresata, ale także np. o rodzeństwie, dziadkach, cioci? Wówczas użycie wielkiej litery tylko wobec rodziców wydaje mi się większym zgrzytem niż zapisanie wszystkich małą. Czy w takiej sytuacji lepiej wszystkich członków rodziny pisać od małej, czy wszystkich od wielkiej?
    W polskiej kulturze od wieków szczególnym szacunkiem darzona była matka, także ojciec, żona oraz osoby starsze (zwłaszcza dziadkowie). Stąd wskazówka dotycząca pisowni rodziców adresata. Wybór wielkiej litery ze względu na szacunek dla danej osoby zależy jednak wyłącznie od nadawcy. Zasady dobrego wychowania dotyczą sytuacji ogólnych – w sytuacjach szczegółowych należy odwoływać się do taktu, czyli własnego wyczucia.
    Małgorzata Marcjanik, UniwersytetWarszawski
  • ciocia czy Ciocia
    8.12.2015
    Szanowni Państwo, w poradzie ona czy Ona jest mowa o tym, żeby zapisywać wielką literą wyrazy nazywające rodziców adresata. A co, jeśli w jednym tekście mówimy nie tylko o rodzicach adresata, ale także np. o rodzeństwie, dziadkach, cioci? Wówczas użycie wielkiej litery tylko wobec rodziców wydaje mi się większym zgrzytem niż zapisanie wszystkich małą. Czy w takiej sytuacji lepiej wszystkich członków rodziny pisać od małej, czy wszystkich od wielkiej?
    W polskiej kulturze od wieków szczególnym szacunkiem darzona była matka, także ojciec, żona oraz osoby starsze (zwłaszcza dziadkowie). Stąd wskazówka dotycząca pisowni rodziców adresata. Wybór wielkiej litery ze względu na szacunek dla danej osoby zależy jednak wyłącznie od nadawcy. Zasady dobrego wychowania dotyczą sytuacji ogólnych – w sytuacjach szczegółowych należy odwoływać się do taktu, czyli własnego wyczucia.
    Małgorzata Marcjanik, UniwersytetWarszawski
  • SSO
    8.12.2015
    Czy poprawne i dopuszczalne jest użycie podczas podpisywania dokumentów sądowych poniższego wzoru: SSO dr Jan Kowalski lub SSO dr hab. Jan Kowalski? Czy poza sądem, np. na uczelni można posługiwać się tytułem sędziego, np. SSO dr Jan Kowalski?
    Skrót SSO, który oznacza ‘sędzia Sądu Okręgowego’, jest wprawdzie stosowany w podpisach pism sądowych, np. sprawozdań czy protokołów, stanowi jednak przejaw urzędowej maniery. Dla osoby spoza środowiska prawniczego może być niezrozumiały, co przemawia przeciwko jego stosowaniu. Pisma urzędowe bowiem powinny być przede wszystkim komunikatywne, a pisma sądowe wyrażać ponadto szacunek dla sądu i obywatela. Tak więc godna polecenia jest forma podpisu Jan Kowalski, sędzia Sądu Okręgowego.
    W podpisie nie używa się nazw stopni i tytułów naukowych. Miejsce na nie jest w lewym górnym rogu pisma.
    Na uczelni w pismach urzędowych stosowane są tylko nazwy stopni i tytułów naukowych (dr, dr hab., prof. dr hab.), jedna nazwa stanowiska i stopnia (doc. dr) oraz nazwy funkcji (dyrektor instytutu X, dziekan wydziału X, rektor X). Nie ma wśród nich stanowiska sędziego.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • świętej pamięci
    5.12.2015
    Szanowni Państwo,
    co jakiś czas czytam, ogłoszenia w którym ktoś pisze, że zmarł ś.p. Jan Kowalski. Czy poprawne jest dodanie ś.p. w tym kontekście?
    Wyrażenie świętej pamięci (skrót śp.) to zgodnie ze słownikiem ‘określenie używane w odniesieniu do osób zmarłych wyznania chrześcijańskiego’. Skoro tak, to o osobie zmarłej można napisać zmarł śp. Jan Kowalski. W ten sposób zwyczajowo formułowane są teksty nekrologów.
    Rozumiem, że komunikat budzi wątpliwości logiczne – czy można napisać (powiedzieć), że zmarł ktoś, kto jest już świętej pamięci, a więc nie żyje? Można. W komunikacie tym eksponowana jest informacja, że zmarły był wyznania chrześcijańskiego.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • doktor honoris causa
    4.12.2015
    Szanowni Państwo,
    interesuje mnie, jak należy zwracać się do osoby posiadającej tytuł doktora honoris causa.
    Z wyrazami szacunku
    Olena S.
    Doktor honoris causa (lub doctor honoris causa) to tytuł honorowy nadawany przez wyższe uczelnie osobom szczególnie zasłużonym, nie mający żadnego wpływu na sposób tytułowania tych osób.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • kłopot z pieczątką
    24.06.2015
    Szanowni Państwo
    w 2011 roku ukończyłam studia na kierunku Ekonomia, uzyskując tytuł: magister. W tym roku zakończyłam studia na zupełnie innym kierunku – Inżynieria Środowiska – uzyskując tytuł: inżynier.
    Czy na pieczątce, której używam w pracy, może widnieć forma: mgr inż. Magdalena P..., czy nie mogę łączyć tych dwóch tytułów ze względu na odmienność kierunków studiów, jakie ukończyłam. Jeśli nie, to w jaki poprawny sposób powinna wyglądać moja pieczątka?
    Skróty mgr, inż. i mgr inż. oznaczają trzy różne tytuły zawodowe, nie można więc ich w opisanej sytuacji łączyć, gdyż wprowadzałoby to odbiorcę w błąd. Nie wiem, jaka jest praktyka, ale myślę, że jeżeli Pani funkcja zawodowa związana jest i z ekonomią, i z inżynierią środowiska, to nie pozostaje nic innego, jak napisać na pieczątce w pierwszym wierszu imię i nazwisko, a w drugim mgr ekonomii, inż. środowiska. Jeżeli zaś Pani funkcja związana jest z jednym typem wykształcenia, wystarczy na pieczątce ujawnić jeden tytuł, a drugi zachować „na lepszą okazję”.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego