pragmatyka

 
To skarbnica informacji o tym, których wyrazów i wyrażeń używać w określonych sytuacjach, jaki wpływ na znaczenie lub rozumienie tekstu ma sytuacja, kontekst, nadawca lub odbiorca. Dowiesz się tu: jak zwracać się do określonej osoby; kiedy stosować wielką literę w zwrotach grzecznościowych; jak pisać tytuły naukowe lub stanowiska w formach adresatywnych; czy można napisać ?Witam? w e-mailu; kiedy zrozumiały jest zwrot ?Jestem samochodem?.
  • Zanurzenie oceny
    27.04.2016
    Czy zwrot mścić się (wg słownika: ‘odpłacać złem za zło, brać odwet za krzywdy lub niepowodzenia’) obejmuje swoim znaczeniem domniemanie winy? Innymi słowy, kiedy mówimy, że Iks mści się na Igreku za coś, to czy tym samym wyrażamy przekonanie, że Igrek rzeczywiście to coś popełnił lub jest za to coś odpowiedzialny?
    Interpretacja zdania Iks mści się na Igreku za p może być dwojaka. Po pierwsze, wypowiadająca je osoba ocenia zachowanie Igreka w stosunku do Iksa – zakłada, że Igrek wyrządził Iksowi jakąś krzywdę, i nazywa reakcję Iksa mszczeniem się. Wówczas zdanie Iks mści się na Igreku za p moglibyśmy uzupełnić wyjaśnieniem: uważam, że robiąc p, Igrek wyrządził Iksowi wielką krzywdę.
    Po drugie, osoba wypowiadająca to zdanie nie ocenia zachowania Igreka w stosunku do Iksa, lecz tylko opisuje działanie Iksa, które nazywa za pomocą czasownika mścić się. Oceny działań Igreka dokonuje wówczas Iks. Zdanie Iks mści się na Igreku za p moglibyśmy uzupełnić wyjaśnieniem: Iks uważa, że robiąc p, Igrek wyrządził mu wielką krzywdę
    Czasowników, w których zanurzona jest ocena działań nazywanych przez wyrazy łączące się z tymi czasownikami, jest dużo. Są to np. odwdzięczać się za coś, ocalić od czegoś, uratować od czegoś. Możliwość „przeniesienia” oceny z wykonawcy czynności (czyli z tego, kto ocala, mści się, odwdzięcza się itp.) na nadawcę wypowiedzi jest często wykorzystywana w propagandzie (i też w reklamie), co stwarza pole do manipulacji. Gdy słyszymy polityka, który mówi „Partia A musi ocalić Polskę od partii B”, to nie wiemy, czy przekonanie, że partia B działa na szkodę Polski, jest opinią osoby wypowiadającej tekst, czy też oceną dokonaną przez partię A.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jak się żegnać na Facebooku?
    25.04.2016
    Szanowna Redakcjo,
    chciałbym dowiedzieć się jak w poprawny sposób zakończyć rozmowę prowadzoną za pomocą SMS lub prowadzoną na Facebooku. Szczególnie wtedy, gdy wiem, że następna forma kontaktu również będzie odbywać się tą samą drogą. Pisząc do mojego interlokutora do zobaczenia lub do usłyszenia odnoszę wrażenie, że piszę niepoprawnie.

    Z wyrazami szacunku
    Jakub Tyliszczak
    Rozmowy prowadzone za pomocą SMS-ów lub na Facebooku są w istocie krótkimi – i szybko przekazywanymi – wiadomościami, nie mającymi takich formalnojęzykowych wykładników gatunkowych, jak list tradycyjny czy nawet list elektroniczny (e-mail). Dlatego SMS-ów oraz wypowiedzi na Facebooku nie rozpoczynamy na ogół formułą powitalną i nie kończymy formułą pożegnalną.
    Gdy nadawcy – pozostający na ogół z odbiorcami w relacji na ty – chcą zasygnalizować następny kontakt za pomocą tego samego medium, mogą użyć szablonowego zwrotu Na razie lub zwrotu Do jutra (jeśli planują kontakt następnego dnia). Kobiety chętnie używają ekonomicznego zwrotu Pa i jego formy powielonej (Pa, pa itd.). Do zwrotów nowych, nie usankcjonowanych jeszcze w polszczyźnie, należą chętnie używane przez młode pokolenie: Do później i Do potem. Jak również uniwersalne ze względu na typ kontaktu: Jesteśmy w kontakcie, skrótowe W kontakcie (także przekształcone żartobliwie formy młodzieżowe: W intaczu oraz W kontaczu).
    Zwroty Do zobaczenia i Do usłyszenia rzeczywiście w analizowanych sytuacjach komunikacyjnych nie są stosowne. Pierwszy z nich zakłada następny kontakt w formie twarzą twarz, drugi – telefoniczny.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Pisownia zwrotów grzecznościowych na stronach internetowych
    29.02.2016
    Chciałabym zadać pytanie dotyczące pisowni zwrotów grzecznościowych na stronach internetowych. Czy piszemy je wielką literą, jak jest to przyjęte w korespondencji? Podam przykład zdania: Nasi eksperci chętnie odpowiedzą na Twoje (twoje?) pytania.
    Osobiście zastosowałabym wielką literę, aby wyrazić szacunek dla użytkownika strony i pokazać, że w jakimś sensie zwracam się bezpośrednio do niego. Czy jest to poprawne?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Zastosowanie wielkiej litery w zapisie zaimka nazywającego adresata rzeczywiście wyraża szacunek, bez względu na to, czy adresat jest konkretny, czy potencjalny (taki jak w internecie). Pisownia ta zgodna jest ponadto z tradycyjnymi wzorami polskiej korespondencji – forma internetowa pod tym względem niczym nie różni się od formy „papierowej”.
    Innym problemem jest postępujący proces upraszczania się form etykiety językowej. Jednym z jego przejawów jest właśnie zastępowanie wielkich liter w zaimkach nazywających adresata literami małymi, które zwłaszcza dla młodych użytkowników języka wydają się odpowiedniejsze, gdyż bardziej „demokratyczne”. Pisownia zaimków nazywających i adresata, i nadawcę jest obecnie rozchwiana – można spotkać w tym samym tekście (np. w e-mailu) formy tobie, ci, twój oraz Mnie Mi, Mój. Ponieważ potrzeba bycia szanowanym jest jedną z ważniejszych potrzeb człowieka, zachęcałabym do jej zaspokajania poprzez zapisywanie zaimków dotyczących adresata wielkimi literami (zaimki dotyczące nadawcy – tylko literami małymi).
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • Mili państwo
    25.02.2016
    Szanowni Państwo,
    czy zwrot mili państwo może być odbierany jako nadużycie lub zbytnie spoufalanie się? Chodzi mi o sytuacje oficjalne, np. wykładowca zwracający się w ten sposób do studentów lub prelegent podczas wystąpienia do zgromadzonej publiczności.
    Pozdrawiam
    Cyprian Gębicki
    Tak. Forma zwrotu do zbiorowego adresata Mili państwo może być – i jest na ogół – odbierana jako zbyt poufała. Między wykładowcą lub prelegentem a audytorium jest relacja niesymetryczna: osoba przemawiająca ma wyższą rangę pragmatyczną niż odbiorcy. Dlatego łamanie tej relacji poprzez tworzenie wspólnoty jest na ogół źle przyjmowane przez odbiorców. Bardziej stosowna jest w takiej sytuacji neutralna forma proszę państwa.
    Może być jednak tak, że gdy ten sam prelegent lub wykładowca spotyka się dłużej z tymi samymi słuchaczami, powstaje wspólnota, która dopuszcza wymienione formy zwrotu do adresata. Ja sama, będąc wykładowcą, nigdy form tych nie używam. Znam jednak wykładowców, którzy są zdania, że bliższa czy dłużej trwająca znajomość ze słuchaczami dopuszcza stosowanie form mili państwo czy drodzy państwo.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • ciocia czy Ciocia
    8.12.2015
    Szanowni Państwo, w poradzie ona czy Ona jest mowa o tym, żeby zapisywać wielką literą wyrazy nazywające rodziców adresata. A co, jeśli w jednym tekście mówimy nie tylko o rodzicach adresata, ale także np. o rodzeństwie, dziadkach, cioci? Wówczas użycie wielkiej litery tylko wobec rodziców wydaje mi się większym zgrzytem niż zapisanie wszystkich małą. Czy w takiej sytuacji lepiej wszystkich członków rodziny pisać od małej, czy wszystkich od wielkiej?
    W polskiej kulturze od wieków szczególnym szacunkiem darzona była matka, także ojciec, żona oraz osoby starsze (zwłaszcza dziadkowie). Stąd wskazówka dotycząca pisowni rodziców adresata. Wybór wielkiej litery ze względu na szacunek dla danej osoby zależy jednak wyłącznie od nadawcy. Zasady dobrego wychowania dotyczą sytuacji ogólnych – w sytuacjach szczegółowych należy odwoływać się do taktu, czyli własnego wyczucia.
    Małgorzata Marcjanik, UniwersytetWarszawski
  • ciocia czy Ciocia
    8.12.2015
    Szanowni Państwo, w poradzie ona czy Ona jest mowa o tym, żeby zapisywać wielką literą wyrazy nazywające rodziców adresata. A co, jeśli w jednym tekście mówimy nie tylko o rodzicach adresata, ale także np. o rodzeństwie, dziadkach, cioci? Wówczas użycie wielkiej litery tylko wobec rodziców wydaje mi się większym zgrzytem niż zapisanie wszystkich małą. Czy w takiej sytuacji lepiej wszystkich członków rodziny pisać od małej, czy wszystkich od wielkiej?
    W polskiej kulturze od wieków szczególnym szacunkiem darzona była matka, także ojciec, żona oraz osoby starsze (zwłaszcza dziadkowie). Stąd wskazówka dotycząca pisowni rodziców adresata. Wybór wielkiej litery ze względu na szacunek dla danej osoby zależy jednak wyłącznie od nadawcy. Zasady dobrego wychowania dotyczą sytuacji ogólnych – w sytuacjach szczegółowych należy odwoływać się do taktu, czyli własnego wyczucia.
    Małgorzata Marcjanik, UniwersytetWarszawski
  • SSO
    8.12.2015
    Czy poprawne i dopuszczalne jest użycie podczas podpisywania dokumentów sądowych poniższego wzoru: SSO dr Jan Kowalski lub SSO dr hab. Jan Kowalski? Czy poza sądem, np. na uczelni można posługiwać się tytułem sędziego, np. SSO dr Jan Kowalski?
    Skrót SSO, który oznacza ‘sędzia Sądu Okręgowego’, jest wprawdzie stosowany w podpisach pism sądowych, np. sprawozdań czy protokołów, stanowi jednak przejaw urzędowej maniery. Dla osoby spoza środowiska prawniczego może być niezrozumiały, co przemawia przeciwko jego stosowaniu. Pisma urzędowe bowiem powinny być przede wszystkim komunikatywne, a pisma sądowe wyrażać ponadto szacunek dla sądu i obywatela. Tak więc godna polecenia jest forma podpisu Jan Kowalski, sędzia Sądu Okręgowego.
    W podpisie nie używa się nazw stopni i tytułów naukowych. Miejsce na nie jest w lewym górnym rogu pisma.
    Na uczelni w pismach urzędowych stosowane są tylko nazwy stopni i tytułów naukowych (dr, dr hab., prof. dr hab.), jedna nazwa stanowiska i stopnia (doc. dr) oraz nazwy funkcji (dyrektor instytutu X, dziekan wydziału X, rektor X). Nie ma wśród nich stanowiska sędziego.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • świętej pamięci
    5.12.2015
    Szanowni Państwo,
    co jakiś czas czytam, ogłoszenia w którym ktoś pisze, że zmarł ś.p. Jan Kowalski. Czy poprawne jest dodanie ś.p. w tym kontekście?
    Wyrażenie świętej pamięci (skrót śp.) to zgodnie ze słownikiem ‘określenie używane w odniesieniu do osób zmarłych wyznania chrześcijańskiego’. Skoro tak, to o osobie zmarłej można napisać zmarł śp. Jan Kowalski. W ten sposób zwyczajowo formułowane są teksty nekrologów.
    Rozumiem, że komunikat budzi wątpliwości logiczne – czy można napisać (powiedzieć), że zmarł ktoś, kto jest już świętej pamięci, a więc nie żyje? Można. W komunikacie tym eksponowana jest informacja, że zmarły był wyznania chrześcijańskiego.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • doktor honoris causa
    4.12.2015
    Szanowni Państwo,
    interesuje mnie, jak należy zwracać się do osoby posiadającej tytuł doktora honoris causa.
    Z wyrazami szacunku
    Olena S.
    Doktor honoris causa (lub doctor honoris causa) to tytuł honorowy nadawany przez wyższe uczelnie osobom szczególnie zasłużonym, nie mający żadnego wpływu na sposób tytułowania tych osób.
    prof. dr hab. Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
  • kłopot z pieczątką
    24.06.2015
    Szanowni Państwo
    w 2011 roku ukończyłam studia na kierunku Ekonomia, uzyskując tytuł: magister. W tym roku zakończyłam studia na zupełnie innym kierunku – Inżynieria Środowiska – uzyskując tytuł: inżynier.
    Czy na pieczątce, której używam w pracy, może widnieć forma: mgr inż. Magdalena P..., czy nie mogę łączyć tych dwóch tytułów ze względu na odmienność kierunków studiów, jakie ukończyłam. Jeśli nie, to w jaki poprawny sposób powinna wyglądać moja pieczątka?
    Skróty mgr, inż. i mgr inż. oznaczają trzy różne tytuły zawodowe, nie można więc ich w opisanej sytuacji łączyć, gdyż wprowadzałoby to odbiorcę w błąd. Nie wiem, jaka jest praktyka, ale myślę, że jeżeli Pani funkcja zawodowa związana jest i z ekonomią, i z inżynierią środowiska, to nie pozostaje nic innego, jak napisać na pieczątce w pierwszym wierszu imię i nazwisko, a w drugim mgr ekonomii, inż. środowiska. Jeżeli zaś Pani funkcja związana jest z jednym typem wykształcenia, wystarczy na pieczątce ujawnić jeden tytuł, a drugi zachować „na lepszą okazję”.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • z odrobiną przesadnej troski o adresata
    22.06.2015
    Szanowni Państwo,
    chciałem zapytać, jak daleko sięgają językowe zwyczaje grzecznościowe. Czy kiedy używamy w korespondencji takich zaimków jak my, wy, nasz, wasze, to powinniśmy zapisywać je wielką literą, jeśli zawiera się w nich osoba adresata? Wydaje mi się, że tak. Spotkałem się też np. z formą Was Obu, ale tutaj druga wielka litera zdaje mi się przesadą.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Wielką literą zapisujemy wszystkie zaimki nazywające adresata, a więc zaimki Ty i Wy wraz z formami ich odmiany: Ciebie, Ci, Tobie, Tobą; Was, Wami. W ten sposób wyrażamy szacunek dla tej osoby.
    Nie zapisujemy wielkimi literami form odmiany zaimka się, mimo że może on dotyczyć adresata, na przykład w zdaniu Jak sobie radzisz?
    Nigdy nie powinniśmy wielkimi literami pisać o własnej osobie (nadawcy), używając zaimków ja, my i form ich odmiany (mi, mnie, mną; nas, nami).
    Forma Was Obu ze względu na pisownię drugiego wyrazu rzeczywiście jest przesadzona, ale dla odbiorców na pewno byłaby miła. Z pewną dozą żartu – język służy też do żartowania – można by napisać Pozdrawiam Was Obu czy Pozdrawiam Was Wszystkich.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
    1. 22.06.2015
      Szanowna Pani Profesor,
      dziękuję za odpowiedź na pytanie o grzecznościowe użycie wielkiej litery. Mam jednak wrażenie, że chciałem zapytać o zbyt wiele rzeczy naraz i kluczowa wątpliwość mogła się trochę zgubić. Dopytam więc raz jeszcze: rozumiem, że nie należy pisać Nasze, Nas, My nawet wówczas, gdy określamy w ten sposób grupę osób, w której jest adresat? Jak rozwiązać ów konflikt postawy skromności piszącego z potrzebą okazania szacunku adresatowi?
      Z wyrazami szacunku
      Czytelnik
    2. 22.06.2015
      Nie ma możliwości w jednej formie zaimka zawrzeć jednocześnie i szacunek do adresata , i grzecznościową skromność nadawcy. Zaimki nasze, nas, my należy więc zapisać małą literą.
      Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • trzy pytania o cudzą córkę
    31.05.2015
    Chciałbym zapytać, jak należy przekształcić pytanie „Wiesz, gdzie jest TWOJA córka?”, aby otrzymać poprawną formę grzecznościową. Oto opcje, które spotkałem i pomiędzy którymi się waham:
    1. Wie pan, gdzie jest pana córka?
    2. Wie pan, gdzie jest pańska córka?
    3. Wie pan, gdzie jest jego córka?
    Jeżeli to druga forma jest poprawna, to chcę jeszcze zapytać, jaka byłaby poprawna, gdyby pytanie było kierowane do kobiety (o ile mi wiadomo, przymiotnik pański nie ma żeńskiego odpowiednika).
    Najbardziej neutralna jest wersja pierwsza. Druga też jest poprawna, ale – może przez skojarzenie ze zwrotem typu „Nie pańska sprawa” – wydaje mi się mniej uprzejma (myślę, że to jest subiektywne skojarzenie). Wersja trzecia odpowiada dawnym zwyczajom językowym, dziś mogłaby się pojawić w stylizacji, np. w powieści z życia wyższych sfer w II Rzeczpospolitej lub z jeszcze wcześniejszych czasów.
    Gdyby powyższa kwestia miała być skierowana do kobiety, to miałaby postać: „Wie pani, gdzie jest pani córka?”, odpowiadałaby więc wersji pierwszej z przykładów męskich. Druga wersja nie ma odpowiednika właściwego dla kobiet, gdyż od słowa pani nie tworzymy przymiotnika o znaczeniu dzierżawczym: słowa panin i paniny już w słowniku Doroszewskiego zostały określone jako pospolite (co jest kwalifikatorem deprecjonującym), a panieński to przymiotnik od panna, nie od pani.
    Jeszcze słowo o ortografii: jeśli podane przykłady mają być zapisem kwestii dialogowej, to ich grafia jest poprawna, jeżeli jednak mają się znaleźć w korespondencji, to słowa Pan i Pana/Pańska należy zapisać wielką literą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Boli, pacjencie?
    28.05.2015
    Był‚em ostatnio u dentysty. Mł‚oda pani stomatolog przez cał‚y czas zwracał‚a się™ do mnie per pacjencie („Boli, pacjencie?”, „Jeszcze chwila, pacjencie” itp.). Czy taka trochę dla mnie dziwna forma jest uprzejma i dopuszczalna?
    Forma zwrotu do pacjenta rzeczywiście dziwna, chociaż potwierdzająca rozszerzające się obecnie zjawisko skracania dystansu między rozmówcami (często nie znającymi się osobiście). Do tej samej szuflady można włożyć bardzo dziś popularne formy adresatywne typu pani Janino (na przykład do petentki w urzędzie), panie Marku (dziennikarz w studiu telewizyjnym do ministra), mecenasie, senatorze, Droga Pani Małgorzato (e-mail studenta do wykładowcy).
    Formy te nie są stosowne, świadczą na ogół o braku kompetencji komunikacyjnej mówiącego, ale nie o świadomym łamaniu norm grzeczności. Gdyby tej młodej dentystce z przykładu zarzucić, że zachowywała się wobec Pana nieuprzejmie, używając formy pacjencie, pewnie byłaby zdziwiona.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • powitanie na poczcie głosowej
    23.05.2015
    Proszę o informację, która propozycja jest poprawna, lepsza, gdy połączy nas z pocztą głosową: „Jan Kostrzewski, firma Hajduk, proszę zostawić wiadomość” czy „proszę zostaw wiadomość” lub „proszę o pozostawienie wiadomości”. Dotyczy to komórki służbowej dyrektora firmy.
    Pozdrawiam
    Jan K.
    Najbardziej elegancka – co w wypadku poczty głosowej osoby na prestiżowym stanowisku ma szczególne znaczenie — jest forma „proszę o pozostawienie wiadomości”. Forma „proszę zostawić wiadomość” jest mniej elegancka, ponieważ konstrukcja proszę wraz z bezokolicznikiem nacechowana jest kategorycznością (na przykład Proszę wyjść! to – jak wiadomo – stanowczy rozkaz). Natomiast forma „proszę, zostaw wiadomość” jest niestosowna ze względu na skrócenie dystansu między nadawcą a odbiorcą; jest krótka, więc wygodna, ale nie w ustach dyrektora.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • list do episkopatu
    15.04.2015
    Szanowni Państwo,
    zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o pomoc w ustaleniu poprawnej formy zwrotu grzecznościowego rozpoczynającego list, kiedy odbiorcami jest kilku biskupów i arcybiskupów. Jakiego zwrotu powinienem użyć: Najdostojniejsi i Najprzewielebniejsi Księża Arcybiskupi i Biskupi? Czy powinienem użyć innego zwrotu?
    Piotr Łukasiewicz
    Innego: Wasze Ekscelencje. Formy Jego Ekscelencja Najdostojniejszy (lub Najczcigodniejszy) Ksiądz Arcybiskup + imię i nazwisko oraz Jego Ekscelencja Najdostojniejszy Ksiądz Biskup + imię i nazwisko stosowane są na kopercie lub – jeśli jest to forma nie listu, tylko pisma urzędowego – w miejscu przeznaczonym na adresata.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • Kim są Spellmanowie?
    22.02.2015
    Czy (i w jakich przypadkach) końcówki -owie doklejanej do nazwiska można używać, kiedy chodzi o same kobiety? W jednym filmie padły słowa „Wracaj natychmiast do Spellmanów” (chodziło o siostry / siostry z bratanicą / dom zamieszkany przez siostry z bratanicą).
    Formy nazwisk zawierające przyrostek -owie oznaczają zasadniczo pary małżeńskie, tj. męża i żonę (państwo Nowakowie to pan Nowak i jego żona), oraz także ich dzieci i innych członków rodziny – bez względu na płeć.
    Z przywołanego tekstu wynikałoby więc, że Spellmanowie to rodzina o nazwisku Spellman, w skład której wchodzi przynajmniej jeden mężczyzna (ojciec, dziadek, syn itd.). Jeżeli tak nie jest, tj. w skład tej rodziny, mieszkającej pod jednym dachem, wchodzą same osoby płci żeńskiej, to prawdopodobnie określenie to zostało zastosowane w tym celu, by powiedzieć o rodzinie, która w przeszłości miała w swoim składzie mężczyznę / mężczyzn. Z pragmatycznego punktu widzenia jest to uzasadnione – zamiast mówić do pań Spellman lub do pań Spellman z bratanicą, wygodniej jest powiedzieć w potocznej odmianie języka do Spellmanów, zwłaszcza że odbiorca tego komunikatu z pewnością dobrze zna skład osobowy rodziny, o której mowa, i nie będzie błędnie sądził, że mowa jest również o panu Spellmanie. (Przyczyna zastosowania tej formy może też być banalna – po prostu tłumaczowi łatwiej było odwołać się do formy powszechnie używanej, niż użyć formy odpowiadającej treści, ale dłuższej i dla polszczyzny nietypowej).
    Jeśli jednak pominiemy względy pragmatyczne, o których mowa, formy nazwiska typu Nowakowie należy używać w odniesieniu do zbioru powiązanych rodzinnie osób, do którego należy i kobieta, i mężczyzna (bądź przynajmniej jeden mężczyzna i większa liczba kobiet, bądź przynajmniej jedna kobieta i większa liczba mężczyzn).
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • jedno na k..., drugie na d...
    31.12.2014
    Dzień dobry!
    Zastanawiałem się ze znajomym nad słowem kutas. Traktuję to słowo jako wulgarne i nazywam je przekleństwem. Plasuję je pod tym względem choćby blisko słów rozpoczynających się od ch czy k pod względem wulgarności. Pochodzę z Małopolski. Znajomy jest z Dolnego Śląska i twierdzi, że traktowanie tego słowa w ten sposób to specyfika małopolska, a on nie byłby skłonny nazwać go przekleństwem i plasowałby go obok takich słów jak np. dupa. Czy ma rację? Pytanie jest poważne.
    Przekleństwo nie musi być wulgarne, przekleństwem jest książkowy, znany z powieści o piratach zwrot Do stu tysięcy beczek prochu!, a także np. Jezus Maria!
    Kutas i dupa rzeczywiście pasują do siebie, ponieważ oba miały dawniej niewinne znaczenia: pierwsze znane pilnym uczniom z Pana Tadeusza, drugie – miłośnikom słowników etymologicznych, które wskazują na pokrewieństwo dupy i dziupli. Dziś pierwsze z tych słów jest „zdecydowanie wulgarne”, drugie „bardzo potoczne, dla wielu osób wulgarne” (za Innym słownikiem języka polskiego).
    Dziękuję za ostrzeżenie, że pytanie jest poważne, starałem się stanąć na wysokości zadania. Nie przypuszczałem, że tym pytaniem będziemy żegnać stary rok (którego mi zawsze żal) i witać nowy (nieznany, niepewny). Czytelnikom Poradni chciałbym życzyć, aby z umiarem używali słów na k... i d..., a także na p... i ch... Język służy m.in. podkreślaniu, że mówiący należy do określonego środowiska, ale chyba trzeba cierpieć na jakiś rodzaj nerwicy, żeby czynić to w każdym zdaniu.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Jak przedstawić komuś swoją żonę
    19.12.2014
    Szanowni Państwo,
    jaka jest najbardziej poprawna, najbardziej elegancka forma przedstawienia nazwiska rodowego małżonki: Maria Nowak z Kowalskich, Maria z Kowalskich Nowak, Maria Nowakowa z Kowalskich, Maria z Kowalskich Nowakowa, Maria Nowak de domo Kowalska, Maria de domo Kowalska Nowak, Maria Nowak primo voto Kowalska czy może jeszcze jakieś inne? Jaki rejestr mają te formy, czy któreś z nich są polecane, odradzane, nacechowane?
    Z szacunkiem
    Bartek, stały czytelnik
    Współcześnie nie ma zwyczaju przedstawiania własnej żony za pomocą jej rodowego nazwiska. Zwyczaj ten był w okresie międzywojennym, obecnie niektóre tylko środowiska (potomkowie znanych rodów) kultywują go, dlatego trudno jest orzec, która z podanych form jest polecana. Na pewno niepoprawna jest forma zawierająca wyrażenie primo voto, ponieważ dotyczy ona kobiet, które wyszły po raz drugi czy kolejny za mąż (łac. primo voto to dosłownie 'pierwszym ślubem').
    Formy Maria z Kowalskich Nowak (lub Nowakowa, jeśli kobieta posługuje się tą właśnie odmężowską formą nazwiska) oraz Maria Nowak (Nowakowa) z Kowalskich są chyba najbardziej godne polecenia (przed wojną była też stosowana forma typu z Dulskich Anna Barska). Są to jednak formy stylizowane na archaiczne. Dlatego nalepiej byłoby powiedzieć po prostu: Maria Nowak, z domu Kowalska.
    Forma zawierająca wyrażenie de domo ('z domu') nadaje się bardziej do używania w piśmie. W mowie byłaby pretensjonalna.
    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski
  • wyrazy ekspresywne
    15.12.2014
    Witam!
    Bardzo proszę o pomoc w ustaleniu czy wyrazy niebywały, niewinny, zastraszający, nie można i niestety mogą (w odpowiednim kontekście) zaliczać się do słownictwa ekspresywnego.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
    Marta Grabowska
    Pytanie to pachnie mi zadaniem szkolnym (zadań szkolnych nie odrabiamy), ale dowodu nie mam, więc odpowiem. Ekspresywność jest zasadniczo cechą tekstu, poszczególne wyrazy mogą być ekspresywne same w sobie (np. spieszczenia, a także wulgaryzmy, jeśli nie używa się ich w każdym zdaniu) bądź nabierają tej cechy w kontekście (między tekstem a jego składnikami leksykalnymi powstaje swoisty rezonans: jedno służy wzmocnieniu drugiego). Spośród wymienionych przez Panią wyrazów dwa: niebywały i zastraszający można uznać za określenia hiperboliczne, co może sprzyjać ekspresji uczuć i ocen, pozostałe uznałbym za neutralne, ale powtarzam: w odpowiednim kontekście i one mogą nabrać charakteru ekspresywnego, nawet jeśli nie mają takiego w izolacji, czyli w słowniku.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • specjalizacja lekarska na pieczątce
    12.12.2014
    Szanowni Państwo,
    dopadła mnie wątpliwość dotycząca poprawnej formy stosowanej na pieczątkach lekarskich. Lekarz po ukończeniu szkolenia specjalizacyjnego uzyskuje tytuł specjalisty w danej dziedzinie medycyny. Czy poprawna jest forma: specjalista pediatra, czy specjalista pediatrii? I odpowiednio w innych dziedzinach? Można również zastosować specjalista w dziedzinie pediatrii, dlatego druga forma, z dopełniaczem, wydaje mi się bardziej poprawna.
    Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź
    Poprawne są wszystkie trzy podane formy (choć trzecia z nich na pieczątkę za długa). W takiej sytuacji trzeba odwołać się do zwyczaju panującego w środowisku. Zwyczaj każe używać formy specjalista pediatra, specjalista psychiatra itp.
    Małgorzata Marcjanik, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego