odmiana

 
Podajemy rozstrzygnięcia wszelkich problemów związanych z odmianą słów: czy dane słowo w ogóle się odmienia, jak je odmieniać, czy ma liczbę mnogą, czy dopełniacz ma końcówkę ?u czy ?a, jak brzmi w czasie przyszłym, jaki jest jego wołacz.
  • Trzećtarł, ale wrzećwrzał
    27.04.2016
    Dlaczego od czasowników mrzeć, trzeć, przeć itp. mamy: marł, tarł, parł, a od wrzeć, ujrzećwrzał, ujrzał?

    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Łukasz
    Szanowny Panie,
    korzenie wszystkich wymienionych przez Pana czasowników sięgają wczesnej prasłowiańszczyzny czy nawet praindoeuropejszczyzny, a różnice w ich współczesnej odmianie są determinowane właśnie ich kształtem historycznym. Jednym z najstarszych zjawisk zachodzących w języku praindoeuropejskim była tzw. apofonia praindoeuropejska, która polegała na współwystępowaniu w rdzeniach tożsamych oboczności samogłoskowych determinujących ich charakterystykę fleksyjną i semantyczną. I tak czasownik mrzeć miał w języku prasłowiańskim najprawdopodobniej formę *merti, ale pierwsza osoba liczby pojedynczej przyjmowała już formę *mь. Forma dzisiejszego czasu przeszłego marł jest tożsama z dawnym imiesłowem czasu przeszłego czynnym II, w którego rdzeniu obecny był z kolei sonant ŗ, należałoby go zatem zrekonstruować jako *mŗ. W rdzeniu bezokolicznika mieliśmy zatem e, a w rdzeniu pierwszej osoby liczby pojedynczej czasu teraźniejszego ь (czyli tak zwany jer – półsamogłoskę), a w rdzeniu imiesłowu – ŗ. Każda z tych głosek rozwijała się inaczej, a zatem dalszy rozwój trzech form determinowany był procesami fonetycznymi: w bezokoliczniku doszło do tzw. metatezy, czyli przestawki głosek w grupie er między dwiema spółgłoskami, w wyniku czego powstała najpierw forma mreti, a w konsekwencji mrzeć (miękkie r’ w języku polskim daje |ž|, zapisywane jako rz). Jer obecny w formie *mьrǫ, jak wszystkie jery w tzw. pozycji słabej, zanikł przed XII wiekiem, co doprowadziło do powstania współczesnej formy tego wyrazu, a sonat twardy ŗ w imiesłowie zwokalizował się do grupy ar, a zatem *mŗ po zaniku jera i wokalizacji sonantu dało marł. Warto nadmienić, że w omawianej rodzinie wyrazów mieliśmy jeszcze inne rdzenie, których odmienność determinowana była wspomnianą apofonią, np. *mo (mór), *umirati (umierać). Analogicznie do czasownika mrzeć rozwijał się czasownik trzeć (psł. *terti), trę (psł. *tъrǫ), tarł (psł. *tŗ) i przeć. Dlatego ich odmiana przebiega zgodnie z takim samym schematem.
    W historycznych rdzeniach czasowników wrzeć i ujrzeć i ich formach czasu przeszłego trudno z kolei doszukiwać się apofonii praindoerupejskiej. Czasownik wrzeć również jest dziedzictwem prasłowiańskim, a jego dawną formę należałoby zrekonstruować jako *vъrĕti. Samogłoska ĕ (tzw. jać) obecna była również w rdzeniu imiesłowu czasu przeszłego czynnego II rekonstruowanego jako *wъrĕlъ. Rozwój bezokolicznika przebiegał na gruncie polskim podobnie do rozwoju bezokolicznika *merti, po zaniku jera i palatalizacji r powstała więc forma wrzeć. W wypadku współczesnej formy czasu przeszłego doszło natomiast (na przełomie IX i X wieku) do przegłosu, czyli przejścia ĕ w a przed spółgłoskami przedniojęzykowo-zębowymi twardymi. W bezokoliczniku zjawisko to nie mogło zajść, gdyż t zmiękczane było przez i, a zatem warunek przegłosu nie był spełniany. Identycznie rozwijał się czasownik ujrzeć.
    Reasumując: mimo że współczesne formy bezokolicznika przywołanych przez Pana czasowników wskazują, że należałoby je odmieniać zgodnie z takim samym wzorem, ich kształt historyczny determinowany czynnikami natury fonetyczno-fleksyjnej sprawia, że formy czasu przeszłego są w ich wypadku tworzone różnorako.
    Monika Kresa, Uniwersytet Warszawski
  • Rodzaj niemęskoosobowy
    25.04.2016
    Szanowni Państwo!
    O ile dobrze zrozumiałam definicję rodzaju niemęskoosobowego, rzeczowniki w liczbie mnogiej, np. wiewiórki, kredki mają właśnie rodzaj niemęskoosobowy. Tymczasem w Zeszycie ćwiczeń cz. 2, stanowiącym uzupełnienie podręcznika Język polski. Między nami dla kl. IV szkoły podst. (Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, 2015 r.), mają one rodzaj żeński.
    Jak jest naprawdę? Jak uczyć dziecko? Czy powinno się uznać za poprawne oba określenia rodzaju?
    W liczbie mnogiej wyróżniamy dwa rodzaje – męskoosobowy i niemęskoosobowy. Ten pierwszy mają te rzeczowniki, które łączą się z formą ci zaimka wskazującego ten, np. ci chłopcy, ci uczniowie, ci państwo. Te drugie – te, które łączą się z formą te: te domy, te stoły, te psy, te kobiety, te dzieci itd.
    W dydaktyce szkolnej czasami mówi się o trzech rodzajach rzeczowników w liczbie mnogiej: męskim, żeńskim i nijakim, lecz nie ma to sensu, gdyż wyrazy koty, wiewiórki i zwierzę, z których każdy w liczbie pojedynczej jest innego rodzaju, w liczbie mnogiej mają te same właściwości składniowe, czyli wchodzą w połączenia z takimi samymi formami czasowników, przymiotników i zaimków (Te ładne koty, wiewiórki i inne zwierzęta spały, mimo że: Ten ładny kot spał, Ta ładna wiewiórka spała, To ładne zwierzę spało).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Radca prawny, radca prawna czy radczyni prawna?
    25.04.2016
    Moja konkubina zdała niedawno egzamin radcowski i wkrótce planuje rozpocząć wykonywanie zawodu. Zastanawiamy się, czy powinna zarejestrować działalność pod firmą:
    1) Kancelaria Radczyni Prawnej Jagody Iksińskiej, 2) Kancelaria Radcy Prawnej Jagody Iksińskiej czy też 3) Kancelaria Radcy Prawnego Jagody Iksińskiej.

    Jestem zdeklarowanym zwolennikiem propagowania żeńskich form nazw, jednak obawiam się, że radczyni będzie odczytywana jako żona radcy, tym bardziej że sam jestem radcą.
    Najwłaściwsza forma to Kancelaria Radcy Prawnego Jagody Iksińskiej. Wyrażenie radca prawny nie doczekało się jeszcze formy żeńskiej, a jeśli – to tylko w języku potocznym. Inaczej mówiąc, o ile w wypowiedzi potocznej (być może) ktoś zaakceptowałby zdania Spotkałem się z dobrą radcą prawną, Spotkałem się z dobrą radczynią prawną, o tyle użyte w nich formy żeńskie są jest już trudne do zaakceptowania w tekście oficjalnym, a takim jest przecież napis na wizytówkach, szyldach itp.
    Rzeczownik radczyni, choć słowotwórczo istotnie wskazuje na żonę radcy, to współcześnie coraz częściej jest używany na określenie kobiety będącej radcą (prawnym). Żyjemy w czasach, w których status kobiety nie jest wyznaczany przez zawód lub funkcję jej męża, lecz przez jej własne zajęcie – dlatego tylko w wyjątkowych sytuacjach posługujemy się nazwami odmężowskimi typu aptekarzowa, doktorowa, profesorowa, wojewodzina, sędzina. Warto zwrócić uwagę na to, że sędzina – dawniej ‘żona sędziego’ – obecnie jest mniej staranną nazwą sędzi kobiety; podobny proces semantyczny zachodzi w rzeczowniku wojewodzina, jednak ten nie został jeszcze usankcjonowany w znaczeniu ‘kobieta wojewoda’.
    Gratuluję pani radcy prawnemu pomyślnie zdanego egzaminu i życzę dużo radości w uprawianiu zawodu.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Słonybardziej słony
    25.04.2016
    Szanowni Państwo,
    jak stopniuje się wyraz słony? Bardziej słony, nie słońszy, prawda? Na jednej ze stron poświęconych odmianie dopuszczono stopniowanie: słony, słońszy. Czy w związku z tym można uznać słońszy za wariant? Przecież podobnie odmieniamy słodki.

    Z poważaniem
    Kasia C.
    Słony stopniuje się wyłącznie opisowo, a zatem jedyne poprawne formy to: bardziej słony, najbardziej słony.
    To, że słodki stopniuje się w sposób prosty (słodszy, najsłodszy), nie ma wpływu na formy stopnia wyższego i najwyższego przymiotnika słony.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Chemexchemexa, chemeksa, chemexu, chemeksu
    23.04.2016
    Chciałabym zapytać o odmianę rzeczowników rodzaju męskiego zakończonych na -x, a także -ss. Chodzi o urządzenia, a zarazem metody parzenia kawy: chemex oraz aeropress.
    Jak zapiszemy te rzeczowniki w przypadkach zależnych? Cz należy je spolszczyć w miejscowniku (chemksie, aeropresie)? Podobne wątpliwości budzi słowo dripper. Czy w miejscowniku powinniśmy pisać driperze? Jak powinny brzmieć te rzeczowniki w dopełniaczu: Chemeksa, dripera, aeropresa/u?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    W przypadkach zależnych rzeczowników zakończonych spółgłoską: ss obie litery (w zapisie) pozostają, natomiast w wymowie występuje tylko jedna głoska (czyli s, a w miejscowniku – zmiękczona ś). Nazwę aeropress odmienimy zatem: D. aeropressu (z końcówką -u, taką jak w formie ekspresu), C. aeropressowi, B. = M., N. aeropressem, Ms. (o) aeropressie.
    Jeśli chodzi o rzeczowniki zakończone na x, to mamy dwie możliwości odmiany: albo zostawiamy x, albo zamieniamy je na ks, a zatem: D. chemexa / chemeksa lub chemexu / chemeksu (tego, jaka końcówka dopełniacza tu wystąpi, nie wiem – wyszukiwarka internetowa daje przewagę -a nad -u, więc zapewne taki utrwali się zwyczaj), C. chemexowi / chemeksowi, B. = M., N. chemexem / chemeksem, Ms. (o) chemexie / chemeksie.
    Jeśli w środku wyrazu występuje podwojona spółgłoska, to przy odmianie należy ją zostawić (por. legginsy, banner itp.).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Swoją a swą
    16.04.2016
    Szanowni Państwo,
    Czy w każdym kontekście można zamiennie stosować zaimki swą/swoją, np. w zdaniach:
    Pokazał mi swą/swoją pracę
    Obrażasz mnie swą/swoją bezczelnością
    ?

    Pozdrawiam
    Czytelniczka
    Zaimki mój, twój, swój, moja, twoja, swoja, moje, twoje, swoje (rodzaj nijaki), moje, twoje, swoje (liczba mnoga, rodzaj niemęskoosobowy), moi, twoi, swoi (liczba mnoga, rodzaj męskoosobowy) mają w niektórych przypadkach (a ściślej: w tych przypadkach, w których ich formy składają się z więcej niż jednej sylaby) swe (no właśnie!) skrócone odpowiedniki typu mego, twemu, swe, mych, swymi, które odbierane są jako lekko przestarzałe lub książkowe. Ich użycie jest więc poprawne, jednak trochę nacechowane stylistycznie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Pokrzyk wilcza jagoda
    15.04.2016
    Szanowni Państwo,
    mam pewne pytanie z zakresu terminologii botanicznej. Mianowicie, jak wygląda deklinacja nazwy rośliny pokrzyk wilcza jagoda? Szczególnie chodzi mi o jej brzmienie w narzędniku. Spotkałam się z dwiema formami: z pokrzykiem wilczą jagodą oraz z pokrzykiem wilczej jagody – z tą drugą zaś częściej niż z pierwszą. Proszę zatem o fachową opinię.

    Łączę wyrazy szacunku
    M. Kowalska
    Forma: z pokrzykiem wilczej jagody byłaby poprawna tylko wówczas, gdyby w mianowniku nazwa rośliny brzmiała: pokrzyk wilczej jagody (tak jak: dom samotnej matki, uniwersytet trzeciego wieku itd.). Wówczas mielibyśmy tu związek rządu (pokrzyk – czego? – wilczej jagody), który „obowiązywałby” w całym paradygmacie.
    Tu jednak mamy do czynienia ze związkiem zgody (pokrzyk – jaki? – wilcza jagoda, jak: rzeka Odra, brat bliźniak), co oznacza, że drugi człon (podrzędny) przybiera takie same formy jak człon pierwszy (nadrzędny), por. brata bliźniaka, w rzece Odrze, z pokrzykiem wilczą jagodą.
    Jest jeszcze trzecia możliwość – taka, że wyraz nadrzędny (pokrzyk) narzuca elementowi podrzędnemu (wilcza jagoda) formę mianownika. Wówczas odmieniałby się tylko pierwszy człon (pokrzyk), a wilcza jagoda pozostałaby w mianowniku: bez pokrzyku wilcza jagoda, z pokrzykiem wilcza jagoda (por. w gminie Ochota, na stacji Skierniewice itd.). Wydaje się to jednak mało prawdopodobne.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Kłapy
    6.04.2016
    Mam pytanie odnośnie słowa kłapy. W środowiskach zajmujących się dubbingiem oznacza to ruch ust postaci, pod który odpowiednio przygotowywane są dialogi. Piszę tekst na temat dubbingu i mam spory problem z odmianą tego słowa, głównie wynikające z jego dziedzinowości.
    Jak powinny brzmieć odmiany w liczbie mnogiej? Choćby dopełniacz – kłap, kłapów? Jaka byłaby liczba pojedyncza – kłap, kłapa?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.
    Rzeczownik kłapy nie jest notowany przez żaden słownik ogólny (a nie udało mi się ustalić, czy istnieje słownik gwary osób zajmujących się dubbingiem), w związku z czym nie wiemy, czy jego hipotetyczna liczba pojedyncza brzmiałaby (ten) kłap (wówczas mielibyśmy dopełniacz liczby mnogiej: (tych) kłapów), czy (ta) kłapa (wówczas: (tych) kłap). Jako że w tekstach dostępnych w internecie występują inne formy niż dopełniaczowa, pozostają nam jedynie domysły podparte intuicją użytkowników tej odmiany języka, do której kłapy należą. Można więc zapytać na forum poświęconemu dubbingowi o to, która forma jest częstsza.
    Jedno nie ulega wątpliwości – motywacja semantyczna wyrazu. Powstał on czasownika kłapać ‘szybko otwierać i zamykać szczęki, uderzając jedną o drugą’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Z jakiejś rodziny
    31.03.2016
    Szanowni Państwo,
    zagwozdka językowa o którą chciałabym zapytać, dotyczy następującego zdania: Wspominała, że pochodzi z Węgier, z jakieś szlacheckiej rodziny, a dokładnie wyrażenia jakieś rodziny.
    Na pierwszy rzut oka forma ta wydawała mi się niepoprawna, byłam przekonana, że w tym przypadku bardziej odpowiedni byłby zaimek jakiejś, ale wygląda na to, że taka forma nie istnieje. Czy jest tak rzeczywiście?

    Z góry dziękuję za rozwianie moich wątpliwości.
    Pozdrawiam serdecznie
    Mamy tu do czynienia z różnymi postaciami zaimka jakiś. Odmienia się on tak jak jaki, lecz do każdej formy dodajemy .
    Aby sprawdzić, czy użycie określonej formy tego zaimka jest w danym zdaniu poprawne, można „odłączyć” zakończenie i ocenić, czy to, co pozostało, pasuje pod względem gramatycznym do zdania.
    W wyrażeniu występującym w przytoczonym przez Panią zdaniu powiedzielibyśmy z jakiej rodziny…, a nie *z jakie rodziny…, co dowodzi, że poprawną formą jest tu jakiejś – dopełniacz rodzaju żeńskiego.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ludzie o różnym życiu
    30.03.2016
    Z życiem jest inaczej niż z nazwiskiemżycie nie ma liczby mnogiej (wyjąwszy znaczenia odnoszące się do gier komputerowych, w których zawodnik może mieć kilka żyć), natomiast nazwisko ma. A powiemy: ludzie o różnym życiu, ale ludzie o różnych nazwiskach (podobnie jak wyrazy o różnych znaczeniach).
    Z życiem jest inaczej niż z nazwiskiemżycie nie ma liczby mnogiej (wyjąwszy znaczenia odnoszące się do gier komputerowych, w których zawodnik może mieć kilka żyć), natomiast nazwisko ma. A powiemy: ludzie o różnym życiu, ale ludzie o różnych nazwiskach (podobnie jak wyrazy o różnych znaczeniach).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Free style
    30.03.2016
    Czy można napisać free stylem czy koniecznie free style'em?
    Domyślam się, że chodzi o wyrażenie wymawiane po angielsku: [fri stajl], z niemym e w słowie style. W takim wypadku w rzeczowniku style (wym. [stajl]) dodajemy końcówkę narzędnika po apostrofie, który wskazuje na to, że końcowe e jest niewymawiane: free style’em.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Trzynaście, trzynastu, trzynaścioro
    30.03.2016
    Szanowni Państwo,
    w potocznej rozmowie pada czasem pytanie: Ile was tam było?. Zawsze mam z nim problem, kiedy chcę odpowiedzieć samym liczebnikiem. Najlepiej jest chyba przykładowo: trzynaście, bo w domyśle chodzi o osoby. Ale z kolei jeśli wiadomo, że były to osób różnej płci, może staranniej byłoby odpowiedzieć trzynaścioro? A może także trzynastka?
    Podobny problem: Ilu jest ludzi w klasie?dwudziestu trzech czy lepiej dwadzieścioro troje?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Jeśli mamy na myśli ludzi różnej płci, to najstaranniejsze i najprecyzyjniejsze będzie posłużenie się liczebnikami zbiorowymi: trzynaścioro, dwadzieścioro troje itd.
    Liczebniki główne w rodzaju niemęskoosobowym – trzynaście, dwadzieścia trzy itd. – powinny być uzupełnione rzeczownikiem w takim rodzaju, np. osoba. Wówczas odpowiedź: trzynaście osób jest pełna pod względem gramatycznym i nie zafałszowuje rzeczywistości (nie wskazuje na płeć tych osób).
    Użycie liczebnika głównego w rodzaju męskoosobowym – trzynastu, dwudziestu trzech itd. – wskazuje na to, że mowa o samych mężczyznach (lub chłopcach). Jest to szczególnie zauważalne przy liczebnikach wyrażających niskie wartości – zdanie W wypadku zginęło trzech Polaków odczytamy: ‘w wypadku zginęło trzech mężczyzn pochodzących z Polski’, natomiast zdanie W koncercie wzięło udział osiemdziesięciu Polaków skłonni jesteśmy odczytać raczej: ‘w koncercie wzięło udział osiemdziesiąt osób pochodzących z Polski’ niż: ‘w koncercie wzięło udział osiemdziesięciu mężczyzn pochodzących z Polski’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Wesz
    21.03.2016
    Szanowni Państwo,
    chciałabym zapytać o prawidłową odmianę słowa wszy (w liczbie mnogiej). Czy w dopełniaczu i bierniku liczby mnogiej powinna ona brzmieć wszy? Spotkałam się bowiem z uwagą, że właściwa wersja to wesz. Przykładowo: Po pozbyciu się wszy (wesz?) u domowników (...).

    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
    Rzeczownik wesz w liczbie mnogiej ma następujące formy: M. te wszy, D. tych wszy, C. tym wszom, B. te wszy, N. tymi wszami, Ms. (o) tych wszach.
    Być może osoba, która mówiła o poprawności formy wesz, miała na myśli biernik liczby pojedynczej, w którym zamiast poprawnej wesz (Widzę jedną wesz) często pojawia się błędna *wszę (*Widzę jedną wszę). Podobnie: tylko wesz jest poprawna w mianowniku (wielka wesz), a nie często używana *wsza (*wielka wsza).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Ta widła
    20.03.2016
    Rzeczownik widły występuje tylko w liczbie mnogiej, ale czy poprawne jest użycie go w liczbie pojedynczej?
    Na przykład w wózkach widłowych znajduje się para wideł, ale nie sposób pojedynczy element tego osprzętu nazwać inaczej niż ta widła.

    Pozdrawiam serdecznie Redakcję.
    Na pewno widły w znaczeniu podstawowym (‘narzędzie rolnicze’) nie mają liczby pojedynczej, co sprawia, że na łączymy tę nazwę z liczebnikami zbiorowymi (troje wideł, pięcioro wideł itp.).
    Słowniki, do których dotarłam, nie rejestrują znaczenia ‘element wózka widłowego’, natomiast (jak udało mi się sprawdzić w technicznych opisach wózków) rzeczywiście funkcjonuje tu rzeczownik w liczbie pojedynczej: ta widła (por. długość widły – 1000 mm, widła do wózka widłowego). A zatem mamy do czynienia z nowym rzeczownikiem, używanym w terminologii specjalistycznej: ta widła.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Topinambur
    20.03.2016
    Proszę o informację, czy nazwa rośliny topinambur występuje w liczbie mnogiej. Jaka jest poprawna pisownia?
    Kupiłam: 5 topinamburów
    czy
    Kupiłam 5 bulw topinamburu?

    Proszę o odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Ewelina Janowska
    Słowniki (Wielki słownik ortograficzny PWN pod red. E. Polańskiego, Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza) nie podają informacji o ograniczeniach fleksyjnych rzeczownika topinambur, a zatem ma on zarówno liczbę pojedynczą, jak i liczbę mnogą. Poprawne będą więc oba zdania, przytoczone przez Panią.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Lokantlokanta czy lokantu?
    25.02.2016
    Szanowni Państwo,
    interesuje mnie, w jaki sposób powinno odmieniać się słowo lokant. Czy w dopełniaczu będzie to lokantu (podobnie jak np. formantu), czy też lokanta (wtedy byłoby konsekwentnie z np. liganda).
    W literaturze chemicznej występują obie wersje, natomiast w znanych mi słownikach słowa tego nie ma.
    W uzusie są obie formy, jednak żadna z nich nie jest skodyfikowana – przeszukałam wszystkie możliwe słowniki, lecz jedyny, w którym znalazłam hasło lokant: Słownik wyrazów obcych pod red. I. Kamińskiej-Szmaj (Wrocław 2001), nie podaje form jego odmiany.
    Formę dopełniacza: lokantu zamieszcza słownik internetowy , jednak nie jest to wiarygodne źródło; nie wiadomo, na jakiej podstawie ta właśnie postać ma mieć pierwszeństwo.
    Moim zdaniem uprawnione są obie wersje, skoro obie pojawiają się w literaturze specjalistycznej.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Wedy
    24.02.2016
    Szanowna Redakcjo,
    Weda nie ma liczby pojedynczej. Jak zatem powinno brzmieć tłumaczenie książki: English Veda? Angielskie Wedy będzie w porządku?
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Z poważaniem
    Czytelniczka
    Trochę sobie Pani przeczy, pisząc, że nie ma liczby pojedynczej wyraz, którego taką właśnie formę Pani podała – Weda.
    Święte księgi hinduizmu istotnie nie mają w polszczyźnie liczby pojedynczej, ich nazwa brzmi: Wedy.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego