odmiana

 
Podajemy rozstrzygnięcia wszelkich problemów związanych z odmianą słów: czy dane słowo w ogóle się odmienia, jak je odmieniać, czy ma liczbę mnogą, czy dopełniacz ma końcówkę ?u czy ?a, jak brzmi w czasie przyszłym, jaki jest jego wołacz.
  • druhna drużynowa
    19.04.2015
    Jak brzmi wołacz od druhna drużynowa? Druhno drużynowa czy druhno drużynowo? Mówimy panie profesorze, ale z pierwszą formą (druhno drużynowa) spotykam się w harcerstwie równie często.
    Wahania biorą się stąd, że drugi człon nazwy można interpretować rzeczownikowo (jak np. druhna naczelniczka, omawiana w innej odpowiedzi w naszej poradni) lub przymiotnikowo. Wołacz jest stosunkowo rzadkim przypadkiem, więc trudno na jego podstawie ocenić, która konstrukcja przeważa. Można jednak sprawdzić, że dopełniacz odmienny przymiotnikowo (druhny drużynowej) zdecydowanie przeważa nad dopełniaczem odmiennym rzeczownikowo (teoretycznie druhny drużynowy, ale konstrukcji tej w ogóle nie ma na polskich stronach WWW). Zresztą można sprawdzić w słowniku, że słowo drużynowa odmienia się jak przymiotnik, nawet jeśli doraźnie może być użyte rzeczownikowo, por. „Przyszła drużynowa”.
    W witrynie Zielone Brygady. Pismo Ekologów można przeczytać wpis z roku 1991:
    DRUCHNO DRUŻYNOWA! DRUCHU DRUŻYNOWY! Kolejna książeczka z materiałami, które oddajemy do Twoich rąk ma Ci pomóc w przygotowaniu zbiórek z zuchami zdobywającymi sprawność „Pancerni”.
    Jeśli chodzi o odmianę, to wszystko jest w porządku, jeśli natomiast o ortografię, to – oceńcie Państwo sami.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • dąb – dębu
    12.04.2015
    Mam spory dylemat. Jak poprawnie powinnam zapisać tytuł legendy: Tajemnica czarnego dęba czy Tajemnica czarnego dębu? Bardzo proszę o odpowiedź, będę niezmiernie wdzięczna.
    Z poważaniem
    Janina Zimirska
    Odmieniamy dąbdębu, inaczej niż ząbzęba. Zatem Tajemnice czarnego dębu.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tysiące spraw
    11.04.2015
    Jak powinno się odmienić słowa tysiące i sprawy w zdaniu: „Gawędziliśmy o tysiącach/tysiącu spraw/sprawach”?
    Z góry dziękuję
    Najlepiej „Gawędziliśmy o tysiącu spraw”, można powiedzieć też „Gawędziliśmy o tysiącach spraw”. Na pewno nie o tysiącu sprawach.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • ponownie każdzi
    9.04.2015
    „Mianownik liczby mnogiej w rodzaju męskoosobowym nie jest używany” – to cytat z odpowiedzi na pytanie o formę każdzi. W innej odpowiedzi (chyba, bo nie znalazłem, w której) było o tym, że użytkownicy języka często oczekują od słowników opowiedzenia się za lub przeciw, a takie sformułowanie wydaje się być czymś pomiędzy. Czy przesądza ono o tym, że formę należy traktować jako niepoprawną? Poprawną, ale nie używaną? A może to forma potencjalna?
    Zdanie „Mianownik liczby mnogiej w rodzaju męskoosobowym nie jest używany” nie jest wcale niczym pomiędzy akceptacją lub odrzuceniem danej formy, gdyż odnosi się do innej sfery zjawisk. Mówi mianowicie o zwyczaju językowym, a nie o ocenach normatywnych. Gdyby mnie zapytano, czy używać, czy nie używać formy każdzi, to powiedziałbym, że lepiej nie, ponieważ nie ma takiego zwyczaju. Mógłbym nawet dodać, że z punktu widzenia zwyczaju językowego jest to forma niepoprawna (choć poprawnie zbudowana). Mimo że oparłbym swoją radę i ocenę normatywną na zwyczaju językowym, nie zmienia to faktu, że opis jakiegoś wyrażenia a jego ocena normatywna to zasadniczo dwie różne rzeczy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • zaimek każdy w liczbie mnogiej
    4.04.2015
    W jednej z tutejszych porad można znaleźć przykład „Na każde dwa kilogramy spalonej tkanki tłuszczowej...”. Idąc tym tropem, da się ułożyć zdanie zaczynające się od „Każdzi dwaj mężczyźni...” (przy odrobinie inwencji dałoby się sklecić jeszcze kilka przykładów), jednak ciężko potwierdzić formę każdzi. Przykładowo w słowniku sjp.pl nie ma formy każdzi, ale za to są: każdziutcy, każdziuścy, każdziuteńcy i każdziuchni. Jak zatem traktować te słowa?
    Bardziej niż słownikowi sjp.pl ufam witrynie Narodowego Korpusu Języka Polskiego. W nim zaś nie ma żadnej z form wymienionych w pytaniu. Nie znaleźliśmy też potwierdzenia na mianownik każdzi w korpusie PWN, dlatego w Innym słowniku języka polskiego PWN w haśle każdy napisano: „Mianownik liczby mnogiej w rodzaju męskoosobowym nie jest używany”. Wymieniono tam także przykłady form lm w innych przypadkach i opisano warunki ich użycia:
    Słowo każdy używane jest zasadniczo w liczbie pojedynczej. W liczbie mnogiej może towarzyszyć rzeczownikom, których formy mnogie nazywają jeden obiekt, zbiór lub rodzaj obiektów. W innych sytuacjach użyje się w zamian form „wszystkie”, „wszyscy” itp. Chodzą po piętrach i pukają do każdych drzwi... Suma każdych dwóch boków trójkąta jest większa od trzeciego boku... To jest okazja warta każdych pieniędzy... Obowiązek nakazuje pracować uczciwie w każdych okolicznościach”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pisze w znaczeniu 'napisał'
    31.03.2015
    Witam.
    Czy można powiedzieć „Paweł pisze, że...” zamiast „Paweł napisał, że...”?
    Można, w ten sposób osiąga się efekt uobecnienia tego, co nadawca umieścił w swojej wypowiedzi. Przykład ten jest szczególnym przypadkiem użycia czasu teraźniejszego do relacjonowania zdarzeń minionych, określanego jako praesens historicum.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • pług i dług
    31.03.2015
    Szanowni Państwo,
    ostatnio w mojej rodzinie powrócił problem odmiany słowa pług. Ku naszemu zaskoczeniu, dopełniacz to pługa, mimo że, jak myśleliśmy, słowo to będzie się odmieniać podobnie jak dług czy złóg, czyli odpowiednio długu i złogu. Skąd ta różnica? Czy decydująca jest tu (bez)dźwięczność pierwszej głoski w każdym z wyrazów?
    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Bartek
    Nie Państwo jedni myśleli, że pług powinien się odmieniać jak dług, przykłady takiej odmiany można znaleźć w NKJP, por. „Gmina planuje zakup pługu wirnikowego”. Przeważa jednak dopełniacz pługa, nie ze względu na bezdźwięczność początkowej spółgłoski, ale ze względu na znaczenie – konkretne, a nie abstrakcyjne (por. analogicznie: strachu, ale stracha na wróble).
    Tylko we wtórnym znaczeniu pług jako sposób prowadzenia nart (por. hamować pługiem) występuje częściej z dopełniaczem na -u, np. uczyć się pługu.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tyglew
    15.03.2015
    Jak odmieniać słowo tyglew (krzyżówka lwicy i tygrysa)? Czy tak jak lew, a więc tyglwa, tyglwowi, tyglwy...?
    Niekoniecznie, zwłaszcza że skomplikowana grupa spółgłoskowa glw aż prosi się, aby ją rozbić samogłoską i mówić tyglewy. W Wikipedii w granicach jednego hasła czterokrotnie użyto formy tyglewy, a dwukrotnie tyglwy. Ciekawe, czy jest to świadoma decyzja autora, który, pisząc o zwierzęciu powstałym przez wymieszanie genów lwa i tygrysa, sam wymieszał w tekście dwa wzorce odmiany, czy też wynik nieuwagi.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • NGO
    14.03.2015
    Szanowna Poradnio!
    Mimo zaawansowanego wieku debiutuję w roli korektorki, w związku z czym odkrywam miliony problemów językowych. Zgodnie z poradnianym przepisem, ograniczę się do jednego pytania. Chodzi mi o często używany w prasie skrót NGO (organizacja pozarządowa), a konkretniej – o używanie go w piśmie w liczbie mnogiej i w przypadkach zależnych. Będę wdzięczna za wyjaśnienie.
    Z poważaniem
    Halina Kowalczyk
    Skrót czy raczej skrótowiec NGO – od ang. non governmental organisation – jest nieodmienny. W polskich tekstach można go spotkać w formie liczby mnogiej NGOs, ale to jest angielska odmiana, nie polska.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • lindy hop
    10.03.2015
    Czy nazwę bardzo mało popularnego tańca lindy hop należy odmieniać tak samo jak hip-hop? Spotkałem się z odmianą „Tańczę lindy hopa” i brzmi mi to bardzo źle. Czy nie powinno być „Tańczę lindy hop”? Tak samo „Słucham hip-hopa” czy „Słucham rapa” brzmi niepoprawnie. Czy powinno być „Nie lubię lindy hop”, „Nie lubię lindy hopu” czy „Nie lubię lindy hopa”?
    Pozdrawiam
    Mnie odmiana lindy hopa nie razi, a ponieważ nazwy tańców rodzaju męskiego mają biernik równy dopełniaczowi i zakończony głoską -a – por. tańczyć walca (oberka, fokstrota, rock and rolla) – więc tak samo utworzyłem formę lindy hopa. Inaczej niż Panu zdanie „Tańczę lindy hop” wydawałoby mi się sztuczne. Proszę zauważyć, że nawet let's kiss mimo wyraźnych znamion obcości podlega odmianie.
    Hip-hop i rap nie są rodzajem tańca (choć można do nich tańczyć), dlatego ich nazwy zachowują się inaczej.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • temat i końcówka w nadziei
    24.02.2015
    Dzień dobry.
    Moje pytanie dotyczy rzeczownika nadzieja. W którym miejscu należy oddzielić w nim temat od końcówki?
    W formie nadzieja końcówką jest -a, tematem nadziej-. Analogicznie w bierniku i narzędniku lp, a także w większości przypadków lm. Kłopot jest z formą nadziei: można wydzielić w niej temat oboczny (skrócony) i końcówkę -i albo inny temat oboczny (nieskrócony) i końcówkę zerową. Rozwiązania te są w zasadzie równorzędne, ponieważ rzeczowniki żeńskie na -a mogą, np. w dopełniaczu lp, przybierać oba rodzaje końcówek, por. lekcji i sal. W większości opracowań gramatyki polskiej formy typu nadziei dzieli się tak, aby wskazać w nich końcówkę -i.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Czarku, czy mógłbyś...?
    24.02.2015
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie dotyczące poprawnej odmiany imienia (zdrobnienia) Czarek. Czy zwracając się do osoby o tym imieniu, powinniśmy użyć formy Czarek czy Czarku? Podchodząc do kolegi w pracy i prosząc go o pomoc, powinienem powiedzieć: „Czarku, czy mógłbyś to dla mnie zrobić?” czy poprawna będzie forma: „Czarek, czy mógłbyś to dla mnie zrobić?”?
    Pozdrawiam
    Kubunia
    Potocznie Czarek, bardziej elegancko Czarku. Wybór zależy od zwyczajów środowiska i oczywiście rozmówców. Jeśli do tej pory było „Czarek, czy mógłbyś...”, to innowacyjne „Czarku...” zapewne zwróci uwagę adresata. Kto wie, jeśli sprawa jest trudna, to może dzięki temu uda się ją załatwić pomyślnie.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • Pomagano i pomożono
    18.02.2015
    Mam pytanie na temat czasownika nieprzechodniego pomagać. Mówimy zrobiono (od słowa zrobić), robiono (od słowa robić), śpiewano, zaśpiewano itd. Natomiast czasownik pomagać nie ma formy bezosobowej. Dlaczego tak jest?
    Jak poprawnie powiedzieć zdanie analogiczne do „Kiedyś zrobiono mi herbatę” z użyciem słowa pomógł? „Kiedyś ktoś mi pomógł” brzmi bardzo nieelegancko.
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    Forma bezosobowa od pomagać to pomagano, od pomócpomożono. Nie wiem, dlaczego zdanie „Kiedyś ktoś mi pomógł” brzmi Pana zdaniem nieelegancko. Może być nieeleganckie w pewnych sytuacjach, ale to nie wynika z jego znaczenia ani budowy. Jeśli mimo wszystko wydaje się Panu nieodpowiednie, to tę samą treść można przekazać inaczej, i to niekoniecznie za pomocą formy bezosobowej od pomóc, np. „Kiedyś mi okazano pomoc”, „Kiedyś otrzymałem pomoc”, „Kiedyś mi udzielono pomocy”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tyle samo
    9.02.2015
    Szanowni Państwo!
    W rozmowie ze znajomymi uświadomiłem sobie, że nie umiem liczyć do tylu co oni. Bo (nie chcąc zostawiać tyla samego) czy umiem liczyć do tylu samo/tylu samych/tylu samu/tyla (za Doroszewskim) samego? Czy tyle samo odmieniać tak samo jak tak samo, czyli wcale, czy jak to samo? Czy tyle samo jest przysłówkiem, liczebnikiem czy ich połączeniem? W wyniku generatywnej burzy mózgów nie zabraknie mi przecież w klasie tylorga samorga dzieciorga [cyborga].
    Z poważaniem
    Tyle samo się nie odmienia, a pełni funkcję zaimka liczebnego wskazującego. W Innym SJP można przeczytać: „Wyrażenie to może wystąpić tylko w pozycji mianownika lub biernika, a jeśli jest to pozycja zależna od czasownika – także dopełniacza”. W słowniku podano przykłady: „Okazuje się, że obaj mają tyle samo lat... Zatrudniamy tyle samo pracowników, co rok temu... ...tyle samo prawd, ile kłamstw... Wczoraj było około stu interesantów i dzisiaj tyle samo”. Zanotowano też użycia przysłówkowe, np. „Obaj jednak wiedzieli tyle samo”.
    W Pana przykładzie tyle samo musiałoby występować w dopełniaczu, bo dopełniaczem rządzi przyimek do. Ale jak wynika z cytowanego słownika, w dopełniaczu zaimek ten może wystąpić tylko w pozycji przyczasownikowej, np. „Brakuje tyle samo co wczoraj”. Zadanie, którego się Pan podjął, jest więc niewykonalne. W przybliżeniu ten sam sens można oddać słowami: „Nie umiem liczyć do tylu, do ilu potrafią moi znajomi”.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • smartfon
    7.02.2015
    Ostatnio usłyszałam reklamę nowoczesnego telefonu, gdzie polecano zakup wyjątkowego smartfonu. Przyzwyczailiśmy się do wszechobecnych anglicyzmów w mediach, ale zabrzmiało to trochę dziwnie. Czy jednak nie powinno się polecać wyjątkowego smartfona? Taką formę słychać częściej.
    Smartfonu – jak telefonu; formy takiej nie trzeba zakazywać.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • tantiemy
    4.02.2015
    Witam serdecznie,
    bardzo proszę o informację, jak używać poprawnie słowa tantiema. Jeśli wypłacam autorowi zbiorcze wynagrodzenie np. za kilka tekstów piosenek/książek etc. , to wypłacam mu tantiema czy tantiemy?
    Z góry dziękuję za pomoc
    Tantiema jest odmienna, w mianowniku lm ma formę tantiemy, w dopełniaczu tantiem (spotykany rzadko wariant tantiemów nie pasuje do żeńskiej końcówki mianownika lp, więc łatwo go zakwestionować). Wypłacać tantiema brzmi jak wypłacać honoraria albo ponosić koszta i może być wynikiem błędnej analogii bądź to do rzeczowników nijakich, bądź męskich nieżywotnych typu koszta, gusta, grunta. Wahania się biorą pewnie stąd, że tantiema rzadko występuje w liczbie pojedynczej, więc nie każdy zauważy od razu, że słowo to ma rodzaj żeński i jako takie powinno mieć liczbę mnogą tantiemy.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • statua
    26.01.2015
    Czy jest poprawna forma statule, a nie statui?
    Gdybyśmy pisali statuła, odmienialibyśmy statule. Ale ponieważ piszemy statua, odmieniamy statuy albo statui. Niektórzy z tej ostatniej formy wyprowadzają błędny mianownik statuja. Warto zapamiętać: szuja, stuła, ale statua.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • we snach
    22.01.2015
    Szanowni Państwo,
    Czy można chodzić we snach? Słownik poprawnej polszczyzny podaje: „we to forma przyimka w, używana (...) zwyczajowo w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od dwóch innych spółgłosek (...)”. Z kolei przeszukanie korpusu języka polskiego pokazuje, że zestawienia takie, jak we snach czy we drzwi funkcjonują, choć rzadko, w języku polskim. Czy wobec powyższego można przyjąć, że istnieje zwyczaj i wyrażenie we snach jest poprawne?
    Można mówić i pisać we snach: jest to wariant rzadszy niż w snach, ale za to we śnie jest dużo częstsze niż w śnie. Przykłady pochodzą z literatury pięknej, od autorów, którym należy zaufać.
    Nie wiem tylko, czy można chodzić we snach. Psychoanalityk może coś znaleźć we snach (częściej w snach) jakiejś osoby, ale chodzi się raczej we śnie. Nawet mając na myśli całą kompanię lunatyków, powiedziałbym, że chodzili we śnie, nie w (we) snach.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • falafel
    21.01.2015
    Dzień dobry,
    smacznie sobie czasem zjeść falafel, ale jak o tym opowiedzieć? Jak się taki falafel odmienia?
    Według słowników możemy zjeść falafela lub falafel (ma to związek z rodzajem gramatycznym tego rzeczownika), w liczbie mnogiej – falafele.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
  • wybór końcówki rzeczownika
    15.01.2015
    Witam,
    czasowniki męskie żywotne i nieżywotne mogą dostać w dopełniaczu końcówkę -u lub -a, a czasowniki męskie osobowe i żywotne w celowniku -owi lub -u. Skąd zwykły użytkownik języka widzieć ma, którą z końcówek dostanie dane słowo? A może końcówki te zależne są od regionalnych zwyczajów mówiących?
    Pozdrawiam
    Kamil
    Najpierw uściślenie: nieżywotne mają w dopełniaczu -u lub -a, żywotne tylko -a. Poza tym, pisząc czasowniki, miał Pan na myśli rzeczowniki.
    Jeśli chodzi o meritum, to nie mam dobrej wiadomości. Pół biedy z celownikiem: te z końcówką -u są nieliczne i ich listę trzeba po prostu zapamiętać. Jeśli jednak chodzi o dopełniacz, to rywalizują ze sobą różne kryteria, semantyczne i formalne, a wynik tej rywalizacji nie zawsze daje się przewidzieć. O złożoności zagadnienia daje wyobrażenie nie raz już przywoływana w tej poradni książka Wiesława Stefańczyka: Kategoria rodzaju i przypadka polskiego rzeczownika.
    Ciekawe, że dzieci radzą sobie z tymi trudnościami znakomicie i po kilku latach dorastania w polskim środowisku językowym intuicyjnie dokonują poprawnych wyborów. Cudzoziemcy też, jeśli bardzo chcą, sobie radzą.
    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski