odmiana

 
Podajemy rozstrzygnięcia wszelkich problemów związanych z odmianą słów: czy dane słowo w ogóle się odmienia, jak je odmieniać, czy ma liczbę mnogą, czy dopełniacz ma końcówkę ?u czy ?a, jak brzmi w czasie przyszłym, jaki jest jego wołacz.
  • Czasowniki na -nąć
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    skoro jak się coś złamie mówi się: złamałem, to jak coś pęknie to mówi się pęknąłem ?

    Z góry dzięki za odpowiedź
    Tom Pietrzyk
    Mówimy, że coś pękło, ewentualnie (jeśli ktoś chce użyć tego czasownika w odniesieniu do siebie lub rozmówcy): pękłem, pękłam, pękłeś, pękłaś. Niektóre czasowniki zakończone w bezokoliczniku na -nąć „gubią” w odmianie cząstkę -ną- – jest to (oprócz pęknąć) np. zgasnąć (lampa zgasła). Inne, wręcz przeciwnie, zachowują -ną- – są to np. krzyknąć (dziecko krzyknęło) czy rąbnąć (rąbnął). Jest też grupa, w której w niektórych formach zachowujemy -ną-, a w innych ten element pomijamy – zabłysnąć: on zabłysnął, ale ona zabłysła lub ona zabłysła. Są wreszcie takie, w których poprawne są obie formy – prysnąć: prysł i prysnął, prysła i prysnęła.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • LaTeX
    15.03.2017
    Szanowni Państwo,

    jak należy odmieniać LaTeX? I jak wymawiać?

    Z poważaniem
    Anna K.
    Nazwa LaTeX (‘oprogramowanie do zautomatyzowanego składu tekstu’) jest nietypowa dla polszczyzny, gdyż małe zawiera w środku i na końcu wielkie litery. Jej pierwszy człon (La) jest skrótem nazwiska Lamport należącego do wynalazcy oprogramowania. Drugi element (TeX) pochodzi od greckiego słowa τέχνη (tekhne), obecnego też w słowie technika.
    Ani odmiana, ani wymowa tego słowa w polszczyźnie nie została skodyfikowana. Można je wymawiać na dwa sposoby – jako [latech] lub jako [latex]. Za pierwszą wersją przemawia to, że końcowej literze odpowiada grecka głoska, którą w języku polskim oddaje się za pomocą [ch] (jak w słowie technika), za drugą – standardowa w polszczyźnie wymowa litery x.
    Nazwa ta odmienia się tak jak inne wyrazy zakończone na x (np. Max, Pewex, Alex), jednak kłopoty stwarza jej zapis. Gdyby nie wielka litera na końcu, nie mielibyśmy wątpliwości –końcówkę przypadka dołączylibyśmy bezpośrednio do wyrazu w formie podstawowej (tak jak np. Alexa, Alexem itd.). Gdyby obecność końcowej majuskuły wynikała z tego, że mamy do czynienia ze skrótowcem, połączylibyśmy końcówki fleksyjne z wyrazem za pomocą łącznika (por. PAN-u, w PAN-ie, KOD-u, KOR-ze itd.). Tu jednak nie mamy do czynienia ze skrótowcem – w nich bowiem występują wyłącznie wielkie litery (np. PRL), a jeśli pojawiają się małe, to albo oznaczają one spójniki lub przyimki (np. PiS) albo odnoszą się do elementu ostatniej nazwy skrótowca (np. PKOl – ‘Polski Komitet Olimpijski’). Oprócz tego istnieją skrótowce pisane z wielką literą na początku: Torwar (‘Warszawski Tor Łyżwiarski’). Nie ma natomiast nazw złożonych z częściowo wielkich, częściowo małych liter – ani wśród skrótowców, ani wśród innych wyrazów.
    Coraz więcej jednak takich nazw (zapożyczonych) pojawia się w naszym języku i musimy znaleźć sposób, by się nimi poprawnie posługiwać. Nazwę LaTeX potraktowałabym tak, jak się traktuje skrótowce, czyli dodawałabym końcówki przypadków po łączniku. Nawet takie rozstrzygnięcie jednak nie pozbawia nas kłopotów – jeśli bowiem zdecydujemy się na wymowę [latek], to w narzędniku pojawi się oboczność k:k’, co sprawi, że musielibyśmy zapisać LaTekiem (tak jak Jacques – z Jackiem). A zatem pełna odmiana wyglądałaby następująco:
    M. LaTeX
    D. LaTeX-a (ta forma przeważa w uzusie nad LaTex-u)
    C. LaTeX-owi
    B. = M. N. LaTekiem lub LaTeX-u (jeśli formę podstawową wymawiamy [latex])
    M. (o) LaTeX-u lub LaTeksie (jeśli formę podstawową wymawiamy [latex]).

    Swoją droga, to nie ma powodu, by nazwę oprogramowania zapisywać od wielkiej litery – nie jest to wszak nazwa własna. Nieuzasadniona jest też pisownia pozostałej części wyrazu – mieszana (częściowo wielkimi, częściowo małymi literami). Najchętniej pisałabym po prostu: latex, a zapis LaTeX pozostawiłabym dla sytuacji, w których obowiązuje wierność formie oryginalnej (np. na logotypach). Domyślam się jednak, że z tym nic nie da się już zrobić – ta, trzeba przyznać: dość dziwaczna, forma już weszła do polszczyzny, przynajmniej specjalistycznej.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nie ma nic – nie ma niczego
    13.03.2017
    Szanowni Państwo!

    Czy wyraz nic odmienia się słabiej, mniej? Mówimy nie ma czegoś. Powinno być też nie ma niczego. A często słyszy się nie ma nic. Rozumiem, że to wariant skrócony. Jak go traktować, jako dopuszczalny, ale mniej staranny?

    Drugie pytanie: czy opiniując poprawność, mogliby Państwo dodawać informację o tym, że dany wariant jest mniej lub bardziej staranny? To dodatkowa informacja, która pomoże wybrać, co warto/lepiej używać.

    Pozdrawiam
    Marcin Nowak
    Szanowny Panie,
    dopełniacz zaimka nic – jeśli jest zależny od czasownika – przybiera jedną z dwóch form: nic lub niczego, dlatego oba podane przez Pana zdania są poprawne (i w równym stopniu staranne). Konstrukcja nie ma nic jest zdecydowane częstsza w języku (potwierdzają to badania korpusowe), co prawdopodobnie ma związek z tym, że forma ta jest krótsza, a więc bardziej ekonomiczna.
    Należy jednak pamiętać, że jeśli zaimek nic jest zależny składniowo od przyimka, musi przybrać formę niczego, np. Stworzył coś z niczego.
    Mateusz Adamczyk, Uniwersytet Warszawski
  • Kobieta i zwierzę, mężczyzna i zwierzę
    27.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam kłopot z odmianą niejednorodnych zaimków osobowych. Jeśli założymy, że walczą dwaj mężczyźni (oni), to prawidłowe jest stwierdzenie: muszę ich rozdzielić. Odpowiednio w wypadku walczących kobiet (one) – je rozdzielić, zwierząt (one) – je rozdzielić.
    Ale jak prawidłowo powinnam powiedzieć, jeśli walczy mężczyzna i zwierzę, a także kobieta i zwierzę? Nie potrafię znaleźć prawidłowej odpowiedzi, więc byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.

    Z poważaniem
    Barbara Szelegejd
    Do zbioru złożonego z mężczyzny i zwierzęcia odnosi się zaimek oni, a zatem: muszę ich rozdzielić. Jeśli w jakiejś grupie nie ma mężczyzny, to odnosimy do niej zaimek one, a zatem jeśli walczą kobieta i zwierzę, to: muszę je rozdzielić.
    O ile przykłady, które podałam (za Korespondentką), budzą niewiele wątpliwości, o tyle już zdanie: One leżały na łóżku, odniesione do kobiety i np. futra, może dziwić. Jeszcze bardziej dziwi zdanie: Oni leżeli na łóżku, odniesione do mężczyzny i jakiejś rzeczy, np. pistoletu. Z systemowego punktu widzenia są jednak poprawne, co wcale nie oznacza, że musimy ich używać. Zawsze możemy się poratować inną konstrukcją, np. Leżała na łóżku, a obok niej leżało futro.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nie da się pokonać żadną mocą – wbrew wszelkim złym mocom
    27.02.2017
    Mocą czy mocom?
    Nie da się go pokonać żadną moc__?

    Pozdrawiam
    Adam
    W przywołanym zdaniu trzeba użyć rzeczownika moc w narzędniku (pokonać coś – kim? czym? → narzędnik). Rzeczowniki żeńskie w narzędniku liczby pojedynczej mają końcówkę -ą (Idę z matką, Interesuję się muzyką, Rozmawiam z koleżanką), a więc powiemy (i napiszemy): Nie da się pokonać go żadną mocą.

    Forma mocom to celownik liczby mnogiej (komu? czemu?). Powiem więc: Zawdzięczał to jakimś tajemnym mocom.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jeździj a jeźdź
    27.02.2017
    Szanowni Państwo,
    dlaczego w WSPP forma trybu rozkazującego czasownika jeździć: jeździj uznana została za potoczną, natomiast forma jeźdź jest literacka?

    Zgodnie z podręcznikiem prof. Strutyńskiego formy trybu rozkazującego tworzymy od tematu czasu teraźniejszego, do którego dodajemy odpowiednią końcówkę osobową trybu rozkazującego. Jeśli temat czasu teraźniejszego kończy się na zbitkę spółgłoskową, wówczas dodajemy do niego końcówkę -ij (:-yj). Z czego wynika zatem uznanie poprawnej gramatycznie formy za potoczną?

    Z poważaniem
    M.M.
    Czasownik jeździć należy do grupy koniugacyjnej oznaczonej jako VIa. Takie czasowniki w 2. osobie trybu rozkazującego mają końcówkę zerową – chwal (od chwalić), barw (od barwić), biel (od bielić), studź (od studzić), dowieź (od dowieźć), ględź (od ględzić), żeń (od żenić) itd. Tak więc forma jeźdź jest systemowa, regularna, natomiast jeździj jest nieregularna. Z jakichś powodów jednak (zapewne – z powodów fonetycznych) o wiele częściej mówi się jeździj niż jeźdź. Obie są aprobowane, przy czym ta druga jest uważana za staranniejszą.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Social media
    27.02.2017
    Mam pytanie co do odmiany pojęcia social media. Czy powinniśmy to odmieniać? Nieraz spotykam się z odmianą: w social mediach, z social mediami. Zwykle połączone jest to z angielską wymową tzn.: z soszlaj midiami. Mam wątpliwości co do poprawności takiej odmiany, dlatego prosiłabym o rozjaśnienie tej kwestii.
    Polskim odpowiednikiem zapożyczenia social media jest wyrażenie media społecznościowe. Zachęcam do posługiwania się właśnie nim, choćby dlatego że nie powoduje ono kłopotów natury fonetycznej („sołszal midia” czy „socjal media”? – w użyciu są obie formy) ani fleksyjnej.
    Jeśli już mamy używać tego niezaadaptowanego zapożyczenia, to odmienimy tylko ostatni człon, a więc powiemy: dla social mediów, dzięki social mediom, z social mediami, o social mediach. Podobnie odmieniają się inne konstrukcje wzorowane na składni angielskiej, np. Sopot festiwal (w Sopot festiwalu), Ajax żel (z Ajax żelem), Poznań półmaraton (w Poznań półmaratonie), DOZ produkt (dzięki DOZ produktom). Muszę zaznaczyć, że uważam je za najgorsze, co przytrafiło się polszczyźnie w ostatnich latach – powstają one wbrew regułom tworzenia konstrukcji nadrzędno-podrzędnych. Tradycyjnie przecież mówi się, i pisze: festiwal w Sopocie / festiwal sopocki, Ajax w żelu, półmaraton poznański, produkt DOZ. Podaję jednak ich przykład po to, by wskazać, jak odmieniają się w polszczyźnie wyrażenia anglojęzyczne (te, które przywołałam, są utworzone na ich wzór) składające się z dwóch rzeczowników, z których jeden (ten, który stoi na pierwszym miejscu) jest podrzędny wobec drugiego.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Reprezentanty czy reprezentanci?
    27.02.2017
    Szanowni Państwo,
    w matematyce mówi się o reprezentantach klasy abstrakcji, tzn. ‘elementach zbioru, które reprezentują daną klasę abstrakcji’. Zastanawiam się, czy powinno się to odmieniać tak jak w podobnych przypadkach z zakresu informatyki, tj. reprezentanty (tak jak agenty), czy jednak reprezentanci. Zdaje się, że matematycy wybierają drugie rozwiązanie.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Formą najbardziej zgodną z systemem byłaby reprezentanty, czyli niemęskoosobowa (podobnie jak: agenty, klienty – używane w terminologii informatycznej). Jeśli jednak przyjmie się forma męskoosobowa: reprezentanci, to zapewne ona zostanie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Glosolalia
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    czy uzasadnione jest widywane gdzieniegdzie (między innymi w pewuenowskim USJP) zaliczanie glosolalii do rzeczowników niemających liczby pojedynczej?
    Glosolalia to wyraz specjalistyczny, używany w dwóch znaczeniach:
    1. ‘ciągi głosek naśladujące pod względem fonologicznym teksty danego języka, lecz pozbawione znaczenia’
    2. ‘w niektórych kultach religijnych: dar mówienia językami niezrozumiałymi dla innych ludzi w czasie ekstatycznej modlitwy’.

    (Obie definicje za Uniwersalnym słownikiem języka polskiego pod red. S. Dubisza).
    Wyraz ten składa się z dwóch cząstek pochodzenia greckiego: gloso- (gr. glōssa ‘język’) i -lalia (gr. laliā ‘gadanina’). Takie samo zakończenie ma kilka innych wyrazów oznaczających zjawiska związane z mową, mówieniem: echolalia (‘automatyczne powtarzanie usłyszanych dźwięków i słów, występujące w niektórych zaburzeniach psychicznych’), koprolalia (‘skłonność do używania wyrazów wulgarnych, występująca w niektórych zaburzeniach psychicznych’) czy paralalia (‘zaburzenie mowy polegające na myleniu wyrazów podobnie brzmiących’). Wszystkie one mają liczbę pojedynczą, a nie mają liczby mnogiej.
    Wydaje się, że zakwalifikowanie przez USJP nazwy glosolalia jako plurale tantum było efektem pomyłki – wszak już WSO podaje formy liczby pojedynczej tego rzeczownika: -lii, -lię (a oprócz tego rejestruje formy liczby mnogiej: -lii). Także jako rzeczownik mający obie liczby jest glosolalia potraktowana przez Słownik gramatyczny języka polskiego pod red. Z. Saloniego i in. (http://sgjp.pl/leksemy/#31702/glosolalia). I wreszcie – w użyciu występuje on nie tylko w liczbie mnogiej, lecz także w liczbie pojedynczej.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Droidy komandosi czy droidy komandosy?
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    mam wątpliwość w związku z wyrażeniami takimi jak droidy komandosi, roboty komandosi. Czy rodzaje obu składników takich wyrażeń muszą być uzgodnione i powinniśmy na potrzebę tych połączeń utworzyć formę komandosy, czy jednak w porządku jest tak, jak napisałem na początku?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Jeśli nazwa nie odnosi się do człowieka płci męskiej, lecz do rzeczy, urządzeń itd., to rzeczywiście powinna mieć rodzaj niemęskoosobowy. Tak dzieje się np. z rzeczownikami pilot (do telewizora) czy przewodnik (książka) – są przecież dwa piloty i dwa przewodniki, a nie dwaj piloci i dwaj przewodnicy (te drugie formy przynależą rzeczownikom odniesionym do osób).
    Tak więc najwłaściwszą formą byłaby komandosy (droidy komandosy, roboty komandosy). Jeśli jednak przyjęła się forma męskoosobowa, to zapewne ta już zostanie – tak jak się stało z nazwą policjant w wyrażeniu śpiący policjant (‘poprzeczny garb na jezdni zmuszający kierowcę do zmniejszenia prędkości’), która zwykle w liczbie mnogiej przybiera postać policjanci (śpiący policjanci) zamiast spodziewanej (bo zgodnej z systemem) policjanty (śpiące policjanty).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Tytany a tytani
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    WSO w haśle tytan podaje w liczbie mnogiej rodzaj męskoosobowy: tytani. Tymczasem w pewnych kontekstach forma tytany wydaje się dość powszechna, np. w takich wypowiedziach jak: USA i Chiny: dwa tytany światowej gospodarki…. Czy należy ją uznać za niepoprawną?
    W internetowej księgarni PWN można nawet zakupić książkę pod takim właśnie tytułem.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Tytany w odniesieniu do obiektów, którym nie można przypisać cech „męskości” i „osobowości” są poprawną formą, stosowaną zresztą już od dawna (jak wskazują użycia w NKJP).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Swędziało czy swędziło?
    21.02.2017
    Szanowni Państwo!

    Swędziło czy swędziało?

    Pozdrawiam
    Marcin Nowak
    Czasownik oznaczający odczuwanie nieprzyjemnego wrażenia powodującego, że chcemy się podrapać, ma dwie formy bezokolicznika: swędzić i swędzieć. Od tego pierwszego tworzymy czas przeszły: swędził, swędziła, swędziło, a od drugiego – swędział, swędziała, swędziało. Poprawne są więc zdania: Swędziały go plecy, Swędziała mnie ręka, jak również: Swędziły go plecy, Swędziła mnie ręka.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Półtorej – półtora
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    które zdanie będzie poprawne: Przerabialiśmy to przez półtorej zajęć czy Przerabialiśmy to przez półtora zajęć?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Liczebnik półtora przybiera formę żeńską półtorej tylko w połączeniu z rzeczownikami rodzaju żeńskiego (półtorej godziny, półtorej szklanki itd.). Zajęcia w znaczeniu ‘jednostka lekcyjna na uczelni’ nie mają liczby pojedynczej, a w znaczeniu ‘czynności’ – w liczbie pojedynczej są rodzaju nijakiego. Nie ma więc powodów, by łączyć je z formą półtorej. Poprawnie zatem powiemy: Przerabialiśmy to przez półtora zajęć.

    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Krzyknął a krzykną
    14.02.2017
    Jestem mamą czwartoklasisty(SP) i chciałabym Państwa prosić o zweryfikowanie odpowiedzi na sprawdzianie z czasownika. Problem dotyczy zadania z czasownikami krzyknął i krzykną. Należało podać czym różnią się te dwa czasowniki.
    Według wiedzy nauczyciela oraz autora programu pt. Teraz polski te dwa czasowniki nie różnią się osobą, liczbą i czasem, a tylko liczbą i czasem. Według poradni językowej UG różnią się osobą liczbą i czasem.
    Proszę o wyjaśnienie moich wątpliwości.
    D. Kozłowska
    Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba obie formy czasowników umieścić w zdaniach, które będą zawierały podmioty i będą wskazywać na czas wykonania czynności. A zatem:
    Wczoraj Janek krzyknął.
    Dzieci zaraz krzykną.

    Nie ma wątpliwości co do tego, że obie formy różnią się kategorią czasu – krzyknął to czas przeszły (bo: wczoraj), krzykną to czas przyszły (bo: zaraz). Nie ma też wątpliwości co do tego, że forma krzyknął mówi o jednym wykonawcy czynności, a forma krzykną – o wielu. Tak więc formy te różnią się kategorią liczby. Nie różnią się jednak kategorią osoby – w obu zdaniach występuje czasownik w 3. osobie (w zdaniu pierwszym, jak już wiemy, jest to 3. osoba liczby pojedynczej, a w zdaniu drugim – 3. osoba liczby mnogiej).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Dwóch Grześków zjadło grześki
    31.01.2017
    Szanowni Państwo,
    uprzejmie proszę o odpowiedź, jak odmieniać nazwę wafelka Grześki. Czy należy ją odmieniać tak jakby chodziło o dwóch Grześków? Na opakowaniu wafelka są dwie chłopięce buzie, co sugeruje, że jednak chodzi o imiona. Czy w takim razie w sklepie powinienem powiedzieć: Poproszę (tych) Grześków, (te) Grześki"? Czy może należy tę nazwę traktować jak przymiotnik i poprosić w sklepie o Grześkiego? A może jednak powinienem prostu powiedzieć: Poproszę Grześka.
    Przede wszystkim nazwę tę piszemy od małej litery, bo nie chodzi tu o chłopców (zdanie Rozsmakował się w Grześkach mógłby napisać jedynie kanibal), lecz o wafelki. A zatem możemy rozsmakować się w grześkach.
    Jeśli chodzi o odmianę tej nazwy, to nie ma powodu, by traktować ją jak nazwę osobową – powiemy zatem Poproszę grześki (a nie: Poproszę grześków). Co ciekawe, nazwa w formie liczby mnogiej (grześki właśnie) widnieje na opakowaniu pojedynczego wafelka, a zatem właściwie należałoby ją traktować jak plurale tantum, czyli uznać, że jeden wafelek to jedne grześki, dwa wafelki to dwoje grześków, trzy wafelki to troje grześków itd. – tak jak jeden instrument wiolinowy, na którym grała Grażyna Bacewicz, to jedne skrzypce, dwa takie instrumenty to dwoje skrzypiec itd.
    Nie sądzę jednak, żeby użytkownicy języka (i wielbiciele grześków) zdawali sobie sprawę z tego niuansu – potocznie jeden wafelek nazywa się raczej grześkiem, a zatem przypisuje mu się nazwę w liczbie pojedynczej. W związku z tym mówimy, że ktoś kupił (a potem zjadł) jednego grześka (choć zapewne najbardziej zgodnie z zasadami należałoby powiedzieć: zjadł jeden grzesiek – tak jak: zjadł kotlet, co jest bardziej staranne niż powszechne i też poprawne zjadł kotleta), dwa grześki itd.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Byliśmy
    18.01.2017
    Szanowni Państwo,
    czy jeśli kobieta mówi np. Byliśmy w muzeum, kiedy była tam w towarzystwie samych kobiet, to popełnia błąd językowy czy po prostu nie oddaje informacji równie precyzyjnie, co mówiąc Byłyśmy w muzeum?
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Byliśmy to forma rodzaju męskoosobowego, a zatem użycie jej w odniesieniu do grupy kobiet jest błędem. Podobnym błędem jest np. odniesienie zdania Ale ładna! do obiektu, którego nazwa jest rzeczownikiem męskim (np. sad) lub nijakim (np. pole).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • czy ?
    18.01.2017
    Jak powinno być poprawnie : nucił piosnkę tą czy ?
    Starannie i w tekście pisanym – tylko (Nucił tę piosnkę, Czytał tę książkę itd.).
    W języku mówionym, potocznym, niestarannym dopuszczalne jest użycie formy (Nucił tą piosnkę, Czytał tą gazetę itd.).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Magmagowie
    18.01.2017
    Czy dla wyrazu mag dopuszczalna jest forma M. liczby mnogiej magi?

    Pozdrawiam
    Tomasz Ordowski
    Nie, mianownikiem liczby mnogiej rzeczownika mag jest tylko magowie. Gdybyśmy chcieli się posłużyć końcówką -y/-i, to utworzylibyśmy formę madzy, jednak jest ona niepoprawna.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Służew i Widzew
    15.01.2017
    Szanowni Państwo,
    czy można prosić o podanie pełnej odmiany nazw Służew i Widzew oraz o wyjaśnienie ewentualnej różnicy w odmianach tych nazw?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Obie nazwy mają twardy temat w odmianie, a zatem deklinują się tak jak np. słowo rów (lub też: jak nazwa Kraków):
    M. Służew, Widzew
    D. Służewa, Widzewa
    C. Służewowi, Widzewowi
    B. = M.
    N. Służewem, Widzewem
    Ms. (o) Służewie, (o) Widzewie.

    Nazwy te mogą sprawiać kłopot, ponieważ część rzeczowników zakończonych na w (a także na m, p, b) ma odmianę miękkotematową, por. Wrocław, (do) Wrocławia, (ku) Wrocławiowi, (z) Wrocławiem, (we) Wrocławiu. Wynika to stąd, że dawniej przywołane tu spółgłoski były miękkie.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • To otokoniumte otokonia, tych otokoniów
    14.01.2017
    Aktualnie piszę pracę dyplomową o otokoniach, a największy problem sprawia mi poprawna odmiana tego słowa.
    Otokonia (ang. otoconia), w dużym skrócie, to biominerały znajdujące się w błędniku błoniastym ssaków, dzięki którym możliwe jest określenie położenie ciała w przestrzeni.
    A pytanie mam takie: jeśli piszę, że zaobserwowano brak tych biominerałów... to brak otokoni czy otokonii?

    Pozdrawiam serdecznie
    Anna Paklerska
    Jak sądzę, otokonia to liczba mnoga od otokonium. Jak udało mi się ustalić, odpowiednie rzeczowniki w językach francuskim i angielskim występują w obu liczbach – liczba pojedyncza to, odpowiednio: otoconie, otoconium. Można więc sądzić, że w polszczyźnie mamy formy: to otokonium i te otokonia.
    Rzeczowniki zakończone na -um poprzedzone spółgłoską miękką mają w dopełniaczu liczby mnogiej końcówkę -ów, por. seminariumseminariów, kondominiumkondominiów, oogoniumoogoniów itd. Tak więc: ani otokoni, ani otokonii, lecz otokoniów.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego


E-BOOK na DZIEŃ JĘZYKA OJCZYSTEGO

Poprawnej polszczyzny warto uczyć się przez całe życie!
Poznaj odpowiedzi językoznawców na najczęściej zadawane pytania.

18 najczęściej zadawanych pytań w internetowej poradni językowej PWN

Wyślij
Dzień Języka Ojczystego – pobierz darmowy e-book!