odmiana

 
Podajemy rozstrzygnięcia wszelkich problemów związanych z odmianą słów: czy dane słowo w ogóle się odmienia, jak je odmieniać, czy ma liczbę mnogą, czy dopełniacz ma końcówkę ?u czy ?a, jak brzmi w czasie przyszłym, jaki jest jego wołacz.
  • Radcowie prawni, radcy prawni
    12.07.2016
    Szanowni Państwo,
    czy w mianowniku liczby mnogiej, obok formy radcowie prawni, dopuszczalna jest forma radcy prawni? Jeśli nie – czy była ona kiedykolwiek dopuszczalna? Zastanawiam sie, czy szukanie analogii w takich przykładach, jak psychologowiepsycholodzy, profesorowieprofesorzy nie jest błędem.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelniczka
    Obie formy są poprawne – radcy prawni (tę słowniki umieszczają nawet na pierwszym miejscu) i radcowie prawni.
    W wypadku męskich nazw osobowych odnoszących się do zawodów czy funkcji szukanie analogii może prowadzić na manowce. Mimo że są radcy i radcowie, to już tylko doradcy (a nie doradcowie). Mówimy ministrowie (a nie ministrzy), ale przecież premierzy (a nie premierowie). Można mieć pewność tylko co do jednego – że nazwy zakończone na -log przybierają (przynajmniej teoretycznie) obie końcówki, tak jak psycholodzy i psychologowie. Jednak, prawdę mówiąc, nigdy nie słyszałam form kardiologowie czy pedagogowie, choć niektóre słowniki je notują.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Smażymy stek
    7.07.2016
    Chciałbym zapytać o odmianę słowa stek. Uwielbiam to danie i poza zamawianiem w restauracjach często eksperymentuję z różnymi sposobami przyrządzania. Co do pytania jednak: często spotykam się z określeniem smażymy tego steka w poradnikach na youtube czy takich tam... Z drugiej strony jakoś intuicyjnie bardzie mi pasuje smażymy ten stek. Która forma jest poprawna?
    Intuicja Pana nie zawodzi – czasownik smażyć wymaga biernika (kogo?, co?), a rzeczownik stek w tym przypadku ma formę równą mianownikowi, czyli stek właśnie. Bez wątpienia zatem poprawne jest zdanie Smażę ten krwisty stek.
    Jest jednak jedno „ale”… Rzeczowniki męskie będące nazwami potraw i produktów spożywczych często w bierniku przybierają końcówkę -a: jem pomidora, smażę kotleta, kupiłem arbuza itd. Także i te formy, przynajmniej w odniesieniu do wielu nazw potraw i produktów spożywczych, są poprawne, jednak zdecydowanie mniej staranne niż te bez końcówki (czyli: jem pomidor, smażę kotlet, kupiłem arbuz). Dlatego niektórzy używają niemal wszystkich rzeczowników „spożywczych” z końcówką -a w bierniku, co już trudno zaakceptować. Słyszy się więc nie tylko jem banana, gotuję kalafiora (czyli konstrukcje, które już zaakceptowaliśmy), lecz także pokrój torta (!!!!!), smażę steka (!!!).
    Zawsze, gdy omawiam tę kwestię, mam pewien dylemat. Wiem, że niektórzy mówią jem steka, gdyż kierują się analogią do form już zaakceptowanych (skoro mówimy jem kotleta, to dlaczego nie mamy mówić jem steka?). Wiem też, że nie ma żadnych reguł określających, które rzeczowniki „spożywcze” mogą przybrać końcówkę -a w bierniku, a które nie – to wszystko kwestia naszego przyzwyczajenia. I tu leży pies pogrzebany: jedni nie przyzwyczaili się do tego, że smażymy steka, i tych ta forma będzie razić; inni nie widzą w niej nic złego. Mnie razi, choć nie tak bardzo jak to, że ktoś kroi torta.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Chłopiec zerwał grzybek czy Chłopiec zerwał grzybka?
    18.06.2016
    Szanowni Państwo,
    moi synowie (pierwszoklasiści) mieli w zadaniu wpisać w zdaniu wyraz we właściwej formie. Oczywiście nie znają jeszcze zasad odmiany przez przypadki, jednak ja mam to już przecież opanowane. Tymczasem stanęłam przed dylematem, która forma jest prawidłowa: Chłopiec zerwał grzybek czy Chłopiec zerwał grzybka? A może obie formy są dopuszczalne? Synowie zgodnie z moją sugestią napisali grzybek, lecz nauczycielka poprawiła na grzybka...

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Chłopiec zerwał → kogo? co? → grzybek – czasownik zerwać rządzi biernikiem (kogo? co?), a ten dla rzeczowników męskich nieżywotnych jest równy mianownikowi (por. Mam → kogo? co? → stół, samochód, dom). Na pewno więc Pani sugestia była jak najbardziej właściwa, a zachowanie nauczycielki zupełnie nieuzasadnione.
    Wiele rzeczowników męskich nieżywotnych w bierniku liczby pojedynczej przybiera końcówkę -a (por. jem kotleta, kupiłam banana, wysłałam mejla, dostał SMS-a), jednak są to formy potoczne, a więc mniej staranne niż te bez końcówki (jem kotlet, kupiłam banan, wysłałam mejl, dostał SMS). W odniesieniu do części rzeczowników poprawne są oba typy konstrukcji, przy czym zawsze ta bez końcówki jest staranniejsza. Często forma z końcówką jest całkiem błędna (por. wyrwałem ząb, nie: *wyrwałem zęba, weź widelec, nie: *weź widelca, zasznuruj but, nie: *zasznuruj buta itd.). W nielicznych wypadkach używa się tylko biernika z końcówką (palę papierosa, wydałem dolara), i tylko ta forma jest poprawna.
    Mamy więc spore zamieszanie z biernikiem zakończonym na -a – być może jesteśmy świadkami kształtowania się nowego modelu fleksyjnego, w wyniku czego za jakiś czas, liczony w dziesiątkach, jeśli nie w setkach lat, powstanie nowa reguła gramatyczna. Na razie pewne jest jedno – rzeczownik grzybek w bierniku może przybrać dwie formy: grzybek i grzybka (przy czym druga jest mniej staranna), a zatem nauczycielka postąpiła niesłusznie, poprawiając Pani synom grzybek na grzybka.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego