etymologia

 
Jeśli nie wiesz, z jakiego języka pochodzi dane słowo, jakie było jego pierwotne znaczenie, czy lub jak zmieniło się jego znaczenie w naszym języku, dlaczego ma taką postać - tu dowiesz się wszystkiego o słowach, które pochodzą z innych języków, a zadomowiły się w polszczyźnie.
  • Pomarańcza i pomarańczowy
    18.04.2017
    Chodzi mi o słowa pomarańczowy oraz pomarańcza. Co było pierwsze – jajko czy kura, czyli: czy pomarańcza jest pomarańczą, ponieważ jest koloru pomarańczowego, czy może kolor pomarańczowy jest pomarańczowy, bo taki kolor ma pomarańcza?
    Ponadto – skąd to słowo w języku polskim? Nie przypomina mi żadnego słowa w innych językach – Rosjanie jedzą „apielsiny”, ale są one kolory o nazwie „oranżewyj”, Anglicy z kolei jednakowo nazywają zarówno owoce, jak i kolor (orange), ale nie dostrzegam żadnych analogii z pomarańczą.
    Jaka jest geneza i historia tych słów?

    Z poważaniem

    Michał Płonka
    Góry Świętokrzyskie
    Pomarańcze pojawiły się w Polsce najprawdopodobniej dopiero w XVI wieku, a ich polska nazwa powstała później, bo w XVII stuleciu. Wywodzi się ona z nazwy włoskiej – pomo arancia (dosł. ‘jabłko, owoc pomarańczy’), która z kolei sięga swymi korzeniami języka perskiego (narang’) i arabskiego (narangi), a jeszcze głębiej – sanskrytu, w którym istniał rzeczownik nâgarang’a oznaczający owoc będący przysmakiem słoni. Przymiotnik pomarańczowy został utworzony w polszczyźnie jeszcze później, bo – jak się zdaje – dopiero w XVIII wieku. Nie oznacza to, że ludzie żyjący wcześniej nie znali koloru pomarańczowego lub że o nim nie mówili – tworzy nazwy typu czerwonożółty lub ciemnożółty.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
    1. 18.04.2017
      1) Co do pisowni sanskryckiego słowa – powinno być nāgaraṅga, ewentualnie, mniej poprawnie, nāgaraṁga, jeśli są problemy z bardzo precyzyjnym zapisem ṅ [lub ṁ] (można zapisać nāgaranga; nie ma mowy o niejednoznacznej identyfikacji lub błędnej retranskrycji na dewanagari):
      a. apostrof (avagraha) w sanskrycie oznacza elizję krótkiego a (najczęściej – na początku słowa lub na początku elementu złożenia) po końcowej samogłosce -o (< -aḥ, -as) – w tej sytuacji całkowicie niemożliwą,
      b. zapis a długiego przy pomocy â zamiast ā jest albo przestarzały (a więc niezalecany), albo stosowany (przez niektórych, np. w Studiach Indologicznych), dla oznaczenia a długiego powstałego w sandhi, tj. wskutek zlania się -a końcowego (krótkiego lub długiego) jednego słowa (morfemu) z a- początkowym (krótkim lub długim) następnego słowa (morfemu) w toku wypowiedzi (w zdaniu) lub w złożeniu – co tu nie ma miejsca.
      2) Co do pisowni słów w innych językach:
      a. w arabskim nie ma dźwięku "g" – jest za to "ǧ", zapisywane też "j", czyli odpowiednik polskiego "dż" – słowo نارنج wymawia się nāranǧa / nāranǧi
      b. podobnie jest w perskim, bo choć tam jest dźwięk "g", to pomarańczę zapisuje się jako نارنج nāranǧ[a].
      3) Co do objaśnień:
      a. Nāgaraṅga (nāga-raṅga) to nazwa drzewa, nie owocu; owoc tego drzewa to nāgaraṅgaphala (nāga-raṅga-phala) "phala" = owoc; [dobre] słowniki (http://www.sanskrit-lexicon.uni-koeln.de/, http://sanskrit.inria.fr/) nie notują użycia metonimicznego.
      b. Częściej na pomarańczę (zarówno drzewo jak i owoc) mówi się w sanskrycie nāraṅga (słowo nie dające się łatwo analizować) – to wydaje się lepszym źródłem arabskiego (przez perskie) nāranǧa – stąd hiszpańskiego naranja, naranjo, portugalskiego laranja i włoskiego arancia; ale także nāgaruka (też nie dające się analizować wprost, chyba że przez naginanie znaczenia dość rzadkiego słowa ruka – liberal, bountiful; freigebig); to mogło dać źródło hybrydyzacji (skrzyżowania z nāraṅga) i powstania nāgaraṅga.
      c. Nāgaraṅga – jeśli będzie analizowane jako nāga-raṅga, mogłoby znaczyć równie dobrze ‘to, co umiłowane przez węże’ jak ‘to co umiłowane przez słonie’, bo nāga to w pierwszym rzędzie wąż (zwłaszcza kobra; także przedstawiciel gatunku wężowych półbogów), dopiero w dalszej kolejności „wężownik” = słoń – przez metonimię: albo jako „mający węża” = trąbę, albo jako domniemany skrót od wężobójca = nāgahan. Jeśli „przysmak słoni”, to niekoniecznie owoc – słonie bardzo chętnie jedzą liście i młode gałązki. Umiłowanie nie musi oznaczać jedzenia (przysmaku), może oznaczać miejsce spoczynku – niektóre węże często śpią w gałęziach drzew – w tym często w pomarańczowych.
      d. Nie wiadomo, czy analizowanie jako nāga-raṅga jest w ogóle słuszne (zasadne) – samo słowo może być równie dobrze fałszywą (re)konstrukcją (jakich w sanskrycie legion) na podstawie błędnej etymologii (jakich w sanskrycie dwa legiony) – domniemania skrótu w (trudniejszym do analizy) słowie nāraṅga z rzekomo bardziej pierwotnego nāgaraṅga (a sanskryccy gramatycy ulegali złudzeniu, że każde dłuższe słowo powinno dać się analizować na czynniki pierwsze) – a faktycznie hybryda (zob. wyżej). Może to (nāraṅga) jednak być równie dobrze słowo pochodzenia drawidyjskiego (nie dające się więc analizować) – w językach nowoindyjskich jest nāraṅga, nāraṅgi, naraṅga (chyba że jest słowo z innego źródła). Polecam: http://www.plantnames.unimelb.edu.au/Sorting/Citrus_2.html (choć co do transkrypcji nie polecam).
      e. Nie wiem, dlaczego pisać „istniał”? W sanskrycie nadal używa się tego słowa (tych słów: jednego, drugiego i trzeciego) – a więc „istnieje”. Sanskryt jest nadal językiem żywym, choć o dość ograniczonym zasięgu.

      Maciej St. Zięba
    2. 18.04.2017
      Dziękuję za szczegółowe objaśnienia. Jako że nie jestem orientalistką, korzystałam z ustaleń spisanych w Vocabolario Etimologico della Lingua Italiana di Ottorino Pianigiani (http://www.etimo.it/?term=arancio&find=Cerca). Zaufałam autorom słownika, jak widać, na wyrost.

      Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Polski pasożyt a łaciński parasitus
    10.04.2017
    Mam pytanie o etymologię słowa pasożyt. Z jednej z Państwa porad dowiedziałem się, że pasożyt „pasie rzyć”. Zdziwiło mnie to z powodu podobieństwa tego polskiego słowa o słowiańskim pochodzeniu do łacińskiego parasitus i jego pochodnych, np. w innych językach słowiańskich parazit/паразит. Czy polskie słowo było inspirowanie łacińskim z „przełożeniem” na polską etymologię, czy podobieństwo to jest całkowicie przypadkowe?
    Polski pasożyt miał kiedyś formę pasorzyt, a jeszcze wcześniej – pasirzyt i rzeczywiście powstał jako złożenie czasownika paść i rzeczownika rzyć. Pasirzytem nazywano osobę, która „pasie na kimś swoją rzyć”, czyli żyje na cudzy koszt.
    Łaciński parasitus ma swe źródła w grece, w której παρα ́σιτος oznaczał współbiesiadnika. W antycznym Rzymie i w starożytnych Atenach parazytami nazywano (początkowo neutralnie) osoby, które niejako z racji swej funkcji wspólnie z kimś innym zasiadały do posiłku (był to np. asystent kapłana bądź towarzysz greckiego prytana, któremu wynagradzał ten zaszczyt pochlebstwami). Z czasem słowo to nabrało nacechowania negatywnego, a
    później – gdy zostało zapożyczone przez języki nowożytne (np. francuski) – stało się także terminem biologicznym.
    Polski pasożyt ma inną genezę formalną (jak wiemy, powstał z połączenia słów paść i rzyć), jednak zaszły w nim zmiany znaczeniowe podobne do tych (jednak nie identyczne jak te), które były udziałem łacińskiego rzeczownika parasitus.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Szubrawiec
    22.03.2017
    Szanowni Państwo,

    bardzo proszę o odpowiedź na pytanie, co oznacza i jakie jest pochodzenie nazwy jednej z najstarszych ulic Włocławka: MATEBUDY.

    Proszę również o etymologię słowa SZUBRAWIEC.

    Pozdrawiam
    Ł.K.
    Odpowiem tylko w sprawie szubrawca – po pierwsze, dlatego że odpowiadamy tylko na jedno pytanie z listu; po drugie, dlatego że nazwa włocławskiej ulicy jest dość zagadkowa.
    Otóż szubrawiec (początkowo: szubraniec) to zapożyczenie czeskie – odpowiadające mu słowo w języku naszych południowych sąsiadów oznaczało człowieka brudnego. W takim znaczeniu był też używany w dawnej polszczyźnie. Z czasem zaczął oznaczać człowieka „nieczystego moralnie” – stało się tak, ponieważ brud fizyczny utożsamia się często z brakiem moralności (o czym świadczy choćby to, że świnia, która jest kojarzona – podobno zresztą wbrew faktom – z brudem, „użyczyła” swej nazwy do określenia człowieka podłego).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Transparent
    17.03.2017
    Szanowni Państwo,
    zastanawiam się nad etymologią słowa transparent, w znaczeniu podawanym przez Słownik języka polskiego PWN ‘tablica lub pas tkaniny z napisem o treści propagandowej lub okolicznościowej’. W żadnym z języków europejskich takie znaczenie się nie pojawia, skąd zatem wzięło się w polszczyźnie?

    Łączę wyrazy szacunku
    Magda Eljaszuk
    Rzeczownik transparent został zapożyczony do polszczyzny z języka niemieckiego, w którym identycznie brzmiący wyraz oznaczał obraz na przezroczystym materiale, podświetlonym od tyłu. Znaczenie to było obecne także w XIX-wiecznej polszczyźnie. Następnie – najprawdopodobniej także pod wpływem języka niemieckiego – słowo to zaczęło się odnosić do podświetlonej (zwykle przezroczystej) tablicy lub tkaniny zawierającej jakąś informację lub reklamę. Stąd już bardzo blisko do znaczenia współczesnego – ‘pas tkaniny lub tablica zawierające jakąś treść, ściślej: treść propagandową’.
    Jak widać, w najdawniejszym znaczeniu bardzo istotny był element związany z przezroczystością. Źródłem bowiem transparentu jest średniowiecznołacińskie transparens, zawierające przedrostek trans- (‘przez’) i parens, imiesłów czasownika parere (‘ukazywać się’) – wyraz ten oznaczał bycie widocznym „za jakimś pośrednictwem”, ukazywanie się „przez coś”; ten sens oddaje polski przymiotnik przezroczysty. Jak zresztą wiadomo, w różnych językach europejskich (np. w angielskim i francuskim) przymiotniki pochodzące od wspomnianego łacińskiego transparens mają znaczenie związane z przezroczystością, przejrzystością. Także w polszczyźnie obecny jest (od stosunkowo niedawna) przymiotnik transparentny ‘przejrzysty’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Jest
    21.02.2017
    Od dłuższego czasu nurtuje mnie pochodzenie form czasownika być w czasie teraźniejszym. Moje pytania są następujące:
    • Dlaczego mówimy: ja jestem, ty jesteś, on, ona jest itd., ale: one, oni ?
    • Dlaczego formy jestem, jesteś, jesteśmy, jesteście wyglądają podobnie do czasowników w czasie przeszłym (byłem, robiłeś, jedliśmy...)? Czy doszło tu do jakiegoś dziwnego zestawienia jest + jeśm = jestem, podobnie jak robił + jeśm = robiłem?

    Dziękuję!
    Praźródłem form osobowych polskiego czasownika jest praindoeuropejski pierwiastek *es- / *s- ‘być’. Element *es- dał w języku prasłowiańskim (czyli w tym, który powstał po rozpadzie wspólnoty praindoeuropejskiej, a następnie stał się zaczątkiem m.in. polszczyzny) formy: *esmь, *esi, *estь, natomiast element *s-*sǫtь. Od początku więc forma 3. osoby liczby mnogiej różniła się od form pozostałych osób. Współcześnie widać to także w innych językach wyrosłych z praindoeuropejskiego, nienależących do rodziny słowiańskiej, np. we francuskim (je suis, tu es, il est…, ale: ils sont) czy niemieckim (ich bin, du bist…, ale: sie sind). Trudno dziś orzec, dlaczego nasi praprzodkowie wyróżniali akurat 3. osobę liczby mnogiej – zapewne u podstaw tego zjawiska legły jakieś powody mentalne.

    W drugiej sprawie – współczesne formy czasu przeszłego powstały z połączenia imiesłowu odmienianego czasownika ze słowem posiłkowym być w czasie teraźniejszym. Początkowo więc brzmiały one: robił jeśm, robił jeś, robił jest, robili jeśmy, robili jeście, robili są. Później konstrukcje te się scaliły i z czasownika posiłkowego wyodrębniły się końcówki osobowe (-em, -eś, Ø, -śmy, -ście, Ø). Formy: jestem, jesteś itd. są dziedzictwem prasłowiańskim; to, że ich końcówki są takie same jak końcówki czasu przeszłego, wynika z faktu, iż te drugie powstały właśnie z nich.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Sas, Saksonia, saksofon
    21.02.2017
    Od pewnego czasu zastanawia mnie etymologia słowa Sas (mieszkaniec Saksonii). Ciekawi mnie dlaczego występuje taka forma, a nie np. Sakson.
    Skoro jestem już przy Saksonii, dodatkowo chciałbym dowiedzieć się, czy istnieje etymologiczne powiązanie między nazwą tej krainy, a słowem saksofon?

    Z wyrazami szacunku
    Sas to skrócona wersja nazwy Sakson, odnoszącej się do mieszkańca Saksonii. Ta druga, dłuższa, obecnie prawie w ogóle nie występuje, podczas gdy w użyciu jest głównie ta pierwsza. Trudno określić, dlaczego zwyciężyła forma krótka – być może jest to przejaw tendencji do ekonomiczności języka.
    Co do saksofonu, to nazwa ta powstała (w języku francuskim: saxophone) z połączenia nazwiska Adolpha (właśc. Antoine’a Josepha) Saxa, twórcy instrumentu, z cząstką -phone odnoszącą się do dźwięków. Co ciekawe, ojciec wynalazcy saksofonu, Charles Joseph Sax, stworzył podobny, lecz mniej znany instrument, nazwany – także na jego cześć – sakshornem (franc. saxhorn -– tu do nazwiska dodano cząstkę horn, oznaczającą w języku niemieckim róg). Tak więc nazwisko belgijskiego właściciela fabryki instrumentów dętych zostało uwiecznione w dwóch nazwach.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Franczyza
    21.02.2017
    Szanowni Państwo,
    czy słowo franczyza ma coś wspólnego z Francją? Pewnie nie, ale jestem ciekaw.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Franczyza to termin ekonomiczny, zapożyczony do polszczyzny z języka angielskiego. W przybliżeniu oznacza on umowę polegającą na tym, że jakaś firma pozwala na to, by inny podmiot prowadził działalność pod jej marką. Znaczenie to znane jest w języku angielskim od końca lat 50 XX wieku. Słowo jednak jest o wiele starsze – pojawiło się (jako franchise) w angielszczyźnie już w XIV wieku w znaczeniu ‘specjalne prawa, specjalne przywileje’ jako zapożyczenie francuskie. Jego starofrancuski odpowiednik (franchise) oznaczał wolność rozumianą jako dysponowanie pewnymi przywilejami, a wywodził się z łacińskiego franc ‘wolny’.
    Co ciekawe, ten sam łaciński wyraz (franc) dał początek nazwie plemienia germańskiego – Frankowie, z którą w pewnym sensie związana jest nazwa Francja. Pańskie przypuszczenia były więc częściowo słuszne. Można uznać (w dużym uproszczeniu), że franczyza i Francja są bardzo dalekimi krewnymi.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nocny marek a Marek
    14.02.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałbym spytać o etymologię wyrazu marek w znaczeniu 'dusza pokutująca' oraz imienia Marek.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Każde z tych słów ma inne pochodzenie. Imię Marek wywodzi się od nazwy rzymskiego boga wojny Marsa i wskazywało na związek chłopca (mężczyzny), które je nosi, z tym właśnie bogiem (dawało go Marsowi pod opiekę).
    Rzeczownik marek, który występuje we frazeologizmach nocny marek (‘osoba, która w nocy wykonuje aktywności, które podejmuje się w dzień: pracuje, uczy się, czyta itd.’) i tłuc się jak marek po piekle (‘nie móc się na niczym skupić ani niczym zająć, a zamiast tego chodzić, spacerować itd.’), rzeczywiście początkowo oznaczał duszę pokutującą. Ma on etymologiczny związek z wyrazami: mara, marny i marzyć.
    Wszystkie one mają u swych źródeł prasłowiański czasownik *mariti ‘powodować, że coś się ukazuje, pojawia, majaczy we śnie, że coś się roi’ (definicja znaczenia, jak i cały opis, na podstawie: W. Boryś, Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków 2005, s. 315–316). Polskie wyrazy należące do tej rodziny mają wspólny element znaczeniowy – ‘nierzeczywisty’: mara to ‘duch osoby zmarłej’ i ‘przywidzenie senne’, marek to ‘pokutująca dusza’, a marzyć to ‘wyobrażać sobie, że istnieje coś, czego w rzeczywistości nie ma’. Marny zaś początkowo był regularnym przymiotnikiem utworzonym od mary – znaczył ‘nic nieznaczący, bezcelowy’ (taki jak mara senna).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zasada
    7.02.2017
    Dlaczego w chemii przeciwieństwo kwasu nazwano zasadą? Ciekawi mnie, czemu zamiast neologizmu użyto neosemantyzmu?
    Pierwszej próby stworzenia polskiej terminologii chemicznej podjął się Jędrzej Śniadecki, który w 1800 roku wydał dwutomowe dzieło pt. Początki chemii stosownie do teraźniejszego tej umiejętności stanu dla pożytku uczniów i słuchaczów ułożone i na wzór lekcji akademickich służyć mające. W rozdziale poświęconym solom pisał, że
    Sole więc są z istoty złożone z kwasu i alkali, ziémi lub metallu(…) w każdéy zatém soli uważać naléży dwié części, jednę chciwą kombinacyi (…) i tę istotę nazwano ciałem «solącém» (corpus v. principium salificans), drugą niby do téy kombinacyi wciognioną ale do natury soli istotnie naléżącą, i tę nazwano «zasadą solną» (basis salificabilis).

    Śniadecki odwołał się zatem do wyrazu basis z powszechnie stosowanej w tamtym czasie terminologii łacińskiej. Słowem tym nazywano substancję stanowiącą bazę do otrzymania soli w reakcji z kwasem. Co ciekawe, nazwa ta funkcjonuje do dziś w nomenklaturze chemicznej wielu języków europejskich (por. angielskie base, niemieckie die Base, francuskie la base). Z pozoru niefortunne tłumaczenie Śniadeckiego znajduje uzasadnienie w dawnym rozumieniu wyrazu zasada, które oznaczało ‘podstawę, fundament’, o czym pisze w swoim słowniku etymologicznym Wiesław Boryś. W przypadku tego wyrazu nie można zatem mówić o neosemantyzacji.
    Mateusz Adamczyk, Uniwersytet Warszawski
  • Architekt
    7.02.2017
    W metryce zgonu mojej praprababki z roku 1840 jest napisane, że rodzicami jej byli architekci i wymienione imiona. Sama praprababka była żoną młynarza. Czy słowo architekt mogło mieć inne znaczenie niż znane dzisiaj? Podobnie jak słowo aktorka w Nad Niemnem tłumaczone jest przez Jana Bohatyrowicza jako sukcesorka, dziedziczka.
    Słowo architekt pochodzi z greckiego architéktōn, składającego się z dwóch członów: archi-, które oznaczało ‘władcę; rządzącego’ oraz téktōn, czyli ‘cieśla, stolarz’. Początkowo wyraz ten odnosił się zatem do osoby, która odznaczała się wyjątkowymi umiejętnościami w sztuce ciesielstwa, i w związku z tym kierowała pracami budowlanymi; (…) starszy cieśla nad cieślami (por. Słownik polszczyzny XVI wieku. T. 1. Red. M.R. Mayenowa, F. Pepłowski, s. 203.) Jeszcze w tzw. słowniku wileńskim z 1861 r. wyrazy architekt, cieśliczy, budownik oraz budowniczy traktowane są jako bliskoznaczne. Zapewne takie rozumienie dotyczyło profesji rodziców Pani/Pana praprababci.
    Mateusz Adamczyk, Uniwersytet Warszawski
  • Saksy
    31.01.2017
    Szanowni Państwo,
    skąd się wzięło słowo saksy?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Współcześnie Polacy jeżdżą na saksy do różnych krajów, początkowo dorywczej pracy szukali w Niemczech, głównie w Saksonii – dlatego właśnie nazwali ją saksami.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Setnie
    22.01.2017
    Szanowni Państwo,
    chciałem spytać o etymologię słowa setnie. Czy to dawniejsza forma świetnie?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Setnie to przysłówek utworzony od przymiotnika setny, a ten, jak wiadomo, pochodzi od liczebnika sto.
    Dziś oznacza on tyle co ‘znakomicie, świetnie’ i łączony jest głównie z czasownikiem bawić się (Setnie się bawił). Znaczenie to nawiązuje do analogicznego znaczenia przymiotnika setny ‘wspaniały, świetny’, łączonego także z nazwami odnoszącymi się do zabawy (setny dowcip, setna zabawa).
    Motywacja przenośnego znaczenia przymiotnika (a w konsekwencji też i przysłówka) jest jasna: sto to dużo (i dosłownie: Działo się to sto lat temu, i w przenośni: Sto lat się nie widzieliśmy!), a zatem setnie to także dużo. Tak właśnie, za pomocą synonimów: dużo, wiele, moc kogo, czego, bardzo, wielce, mocno, szczerze, okropnie, nadzwyczaj, porządnie, co się zowie, niezmiernie, tęgo, dobrze, dzielnie, potężnie, doskonale, wybornie wyjaśnia znaczenie przysłówka setnie tzw. słownik warszawski (pochodzący – nomen omen – sprzed stu lat), a ilustruje je przykładami: Z nim gadać nie może, choćby setnie rada, Kocha cię twój braciszek, bo cię setnie złupił, Setniem wdzięczen waszmości za łaskawe chęci, Cybula się tam setnie udawała.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Trunek
    14.01.2017
    Szanowni Państwo,
    interesuje mnie etymologia słowa trunek.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Słowo to wywodzi się z niemieckiego der Trunk ‘napój’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Nazwiska zakończone na -towt i -wirt
    29.12.2016
    Chciałabym się dowiedzieć, jakiego pochodzenia są nazwiska kończące się na -towt lub -wirt.
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Wśród najpopularniejszych nazwisk obywateli polskich na -towt kończy się nazwisko Gintowt. Nosi je obecnie prawdopodobnie mniej niż 300 osób. Oprócz tego można wskazać jeszcze Bitowt, Gotowt, Giejsztowt, Misztowt, Ratowt, Zasztowt. Są to nazwiska pochodzenia litewskiego. W XIX wieku żył arcybiskup Aleksander Gintowt-Dziewałtowski. Jego nazwisko w wersji litewskiej to Aleksandras Gintautas-Dzievalstovkis, a białoruskiej — przydatnej przy śledzeniu mechanizmów adaptacji wyrazów litewskich (bałtyckich) w językach słowiańskich — Аляксандар Гінтаўт-Дзевалтоўскі [wym. gintaut].
    Jeśli chodzi o nazwiska kończące się na -wirt, to pozwolę sobie zacząć od takich, które przed składają się w zasadzie wyłącznie z tej cząstki, tyle że różnie zapisanej. Są to: Wirth, Wirt, Wirtt, Wirtch. Formy Wirt i Wirtt są prawdopodobnie dostosowanymi do polskiej pisowni, przez usunięcie obcego -h, wariantami nazwiska Wirth. Jest ono pochodzenia niemieckiego. Wchodzi także w skład nazwisk będących złożeniami dwóch rdzeni, jak np. Deckwirth, Hauswirt, Lewenwirt, Neuwirth. Odnalazłem również nazwisko Torwirt, które nosił artysta malarz Leonard Torwirt (1912–1967), urodzony w Wilnie. Litewska forma jego nazwiska to Torvirtas. Wydaje się jednak, że to nazwisko jest tak jak wyżej wymienione również pochodzenia niemieckiego.
    Artur Czesak
  • Złożyćzłóg
    23.12.2016
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy czasownika złożyć. Czy ż w tym wyrazie jest wymienne, czy niewymienne. Czy można potraktować go jako wyraz pokrewny do rzeczownika złoże (np. węgla) i uważać, że ż wymienne jest na g w wyrazie złóg?

    Z wyrazami szacunku
    Oczywiście, złożyć, złoże i złóg mają wspólne pochodzenie – złóg i złoże to ‘coś, co się gdzieś złożyło’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Rozrywka
    23.12.2016
    Szanowni Państwo,
    zastanawia mnie pochodzenie słowa rozrywka. Czy dobrze przypuszczam, że najpierw był czasownik rozrywać się w znaczeniu 'relaksować się'? Jeśli tak, to czy wiadomo, skąd i kiedy pojawiło się to znaczenie?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Niewątpliwie rozrywka powstała od czasownika rozrywać ‘dostarczać komuś zabawy, rozweselać kogoś’. Znaczenie to pojawiło się najprawdopodobniej jako pochodna zwrotów typu rozerwać / rozrywać żal, rozerwać / rozrywać smutek, rozerwać / rozrywać rozpacz ‘sprawić / sprawiać, że ktoś nie czuje żalu, nie jest smutny, zrozpaczony. Czasownik rozerwać / rozrywać wchodził w różne połączenia, w których metaforycznie wskazywał na rozproszenie, rozdzielenie czegoś, oddzielenie czegoś od czegoś (tak jak to robi dosłownie, por. bluzka rozerwała się na rękawie, rozerwać korale itd.), np. rozerwać siły, wojsko, małżeństwo, rodzinę (‘rozdzielić siły, wojsko, małżeństwo, rodzinę’), rozerwać czyjeś zamysły (‘sprawić, że ktoś zmieni zamiary’).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Bychom
    2.12.2016
    Szanowni Państwo,
    w uroczej książeczce A. Markowskiego 500 zagadek o języku polskim (rok wyd. 1975) czytamy na temat akcentowania wyrazów typu robiliśmy:
    Te formy akcentujemy wyjątkowo inaczej […]. Dlaczego tak się dzieje? Otóż cząstki -śmy, -ście, -byśmy pochodzą od samodzielnych dawniej wyrazów i ich form: jeśmy, jeście, bychom […]

    bychom. Nigdy wcześniej nie słyszałem takiego wyrazu.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Podzielam Pańskie zdanie, że książka Andrzeja Markowskiego pt. 500 zagadek o języku polskim jest dziełkiem uroczym – do tego stopnia, że pod jej wpływem zainteresowałam się polszczyzną (kupiłam ją w antykwariacie, gdy byłam w liceum; nie mogłam się wówczas spodziewać, że kilka lat późnej będę uczennicą profesora, wówczas doktora, Markowskiego, a później jego współpracownicą).
    Bychom to forma 1. osoby liczby mnogiej czasownika być czasu przeszłego, który wyszedł z użycia przed XV wiekiem, zwanego aorystem (więcej o aoryście można przeczytać tutaj). Czasownik być, jak wiadomo, jest nie tylko słowem znaczącym, lecz także pełni funkcje gramatyczne (jest słowem posiłkowym). Właśnie formy aorystu służyły do tworzenia trybu przypuszczającego – przykładowa odmiana (czasownika robić) wyglądała tak:
    (ja) robił bych / robiłbych
    (ty) robił by / robiłby
    (on) robił by / robiłby
    (my) robili bychom / robili bychom
    (wy) robili byście / robili byście
    (oni) robili bychą / robilibychą
    .

    Część z tych form przetrwała do dziś i jest wykładnikami trybu warunkowego, część zaś (w tym bychom) zanikła; współcześnie 1. osobę liczby mnogiej trybu warunkowego tworzymy przez dodanie cząstki byśmy, która powstała z formy byliśmy należącej do innego z dawniej używanych czasów przeszłych – czasu przeszłego złożonego.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Wiktymizacja a wikt
    27.11.2016
    Szanowni Państwo,
    chciałem zapytać o związek etymologiczny słów wiktymizacja i wikt. Czy znaczenie tego pierwszego ustaliło się na zasadzie wiktymizować to 'wyrządzać komuś szkodę, czyli odbierać mu wikt'?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Wyrazy te nie mają wspólnego pochodzenia. Termin prawny wiktymizacja nazywający działania, w wyniku których ktoś staje się ofiarą, a także nazwa nauki zajmującej się ofiarami przestępstw: wiktymologia, mają u swych źródeł łacińskie victima ‘osoba lub zwierzę zabite w ofierze’.
    Natomiast wikt pochodzi od, też łacińskiego, victus ‘pożywienie’.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Zachachmęcić
    27.11.2016
    Szanowni Państwo,
    chciałem zapytać o etymologię intrygującego słowa zachachmęcić.

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Para czasownikowa chachmęcićzachachmęcić ma u swych źródeł rzeczownik chachmęt, który oznaczał gęste zarośla, a następnie (przenośnie) zamęt, chaos.
    Jak wiemy, współcześnie zachachmęcić to: 1) ‘uczynić coś zagmatwanym’, 2) ‘schować coś tak, że trudno to potem znaleźć’. Skojarzenie tych czynności z gęstymi zaroślami wydaje się jasne. Gałęzie krzewów, zarośli są wygięte, powykręcane, a tak właśnie – jako coś wygiętego, powykręcanego – wyobrażamy sobie zagmatwane sprawy. Motywacją drugiego z przywołanych znaczeń jest to, że w gęstych zaroślach trudno cokolwiek znaleźć.
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
  • Moduł
    26.11.2016
    Szanowni Państwo,
    interesuje mnie historia słowa moduł, które ma wiele znaczeń zarówno w języku naturalnym, jak i w matematyce. Czy wzięło się ono od słowa modus? W jaki sposób wkroczyło do polszczyzny i tak skutecznie rozszerzyło swój zakres znaczeniowy?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
    Polskie znaczenia rzeczownika moduł odpowiadają znaczeniom jego obcojęzycznych odpowiedników (francuskiego module czy angielskiego module). Jest więc to niewątpliwie pożyczka (poszczególne znaczenia mogły do polszczyzny przybywać w różnych okresach z różnych języków).
    U źródeł tego słowa leży łaciński modulus (‘miarka’) będący zdrobnieniem od modus (‘miara, sposób’). Łacińskie słowo stało się podstawą francuskiego terminu architektonicznego module ‘jednostka miary odpowiadająca wielkości elementu całości, który służy do ustalania proporcji innych elementów’ (definicja za: Uniwersalny słownik języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza, hasło moduł 5). Późniejsze znaczenia, które powstawały w różnych językach, wyzyskiwały cechę ‘stałości, niezmienności’ – moduł budowli, moduł mebla, moduł pamięci operacyjnej itd. to ‘element pełniący ustaloną funkcję, łatwy do wykorzystania jako część różnych większych całości’ (definicja na podstawie moduł 1 z USJP).
    Co ciekawe, moduł jest „krewnym” mody – oba słowa mają u podstaw łacińskie modus (‘miara, sposób’).
    Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego